obudził się z kajdankami na rękach

Oświęcim: po imprezie obudził się z KAJDANKAMI na rękach. Nie wiedział gdzie szukać pomocy, więc poszedł do…

Kto nigdy nie obudził się po suto zakrapianej imprezie, nie do końca wiedząc gdzie jest, czemu świat się kołysze i co robił przez ostatnie kilka godzin – może rzucać kamieniem. Ten 19-latek nie dość, że obudził się w takim stanie, to jeszcze ręce skrępowane miał kajdankami. A kluczyka ani widu, ani słychu!

 

Chłopak jedyną opcję ratunku widział w… policjantach! Udał się więc na najbliższy komisariat i opisał sprawę. Wtorkowego wieczora pozwolił się skuć kajdankami w trakcie imprezy. Bawił się wyśmienicie, aż do momentu przebudzenia. Wtedy okazało się, że właściciel kajdanek ulotnił się wraz z kluczykiem, a zakuty 19-latek znał go jedynie z widzenia!

 

Policjanci ulitowali się nad nastolatkiem i sprawnie zdjęli mu kajdanki. Teraz będzie już miał nauczkę, aby na imprezach nie ufać nikomu. Nawet swoim bliskim znajomym, nie mówiąc o obcych!

 

o2.pl/ foto: policja



czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Wstał od stołu i wsiadł za kierownicę. Wynik na alkomacie ZSZOKOWAŁ policjantów!

Seat Toledo mknący przez teren zabudowany 104 kilometry na godzinę musiał wzbudzić zainteresowanie policjantów, którzy w Wilkowie Polskim na Mazowszu przeprowadzali kontrolę prędkości. Gdy auto zostało zatrzymane okazało się, że 28-letni kierowca nigdy nie powinien wsiadać za kółko!

 

Kierowca nie tylko przekroczył o 50 km/h prędkość w terenie zabudowanym. Okazało się tez, że wydmuchał aż… 2,5 promila alkoholu! Był kompletnie pijany, co nie przeszkadzało mu w brawurowej jeździe. Żeby było jeszcze ciekawiej kontrola odbyła się o 9 rano, a więc za kierującym musiała być naprawdę intensywna noc…

 

Kierowca od razu stracił prawo jazdy, a za prowadzenie na podwójnym gazie czekają go problemy przed sądem. To on zadecyduje o dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy.



czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Lubelskie: CZARNOSKÓRY kierowca uderzył po pijaku w drzewo. Twierdził, że to przez ANTYLOPĘ – wydmuchał aż…

Pijani kierowcy to plaga polskich dróg, na równi z dziurami i wlekącymi się remontami i przebudowami. Ale gdy pojawia się u nas pijany kierowca z dalekiego kraju, może być nie tylko straszno, ale i śmieszno! Pewien czarnoskóry miał naprawdę ciekawy pomysł na wytłumaczenie swojego wypadku…

 

Do zdarzenia doszło w miejscowości Michów w województwie lubelskim w sobotę po godzinie 13. 34-letni obywatel Tanzanii stracił najprawdopodobniej panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Okoliczni mieszkańcy widzieli jak wysiada z auta, zabiera alkohol i oddala się od samochodu!

 

Gdy na miejsce przybyła policja, czarnoskóry zaczął uciekać. Jednak z racji na stan, w którym się znajdował – nie był w stanie zbiec daleko.

 

Jak oświadczył funkcjonariuszom, rozbił auto, gdyż przed pojazd wbiegła mu… antylopa i chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, wykonał gwałtowny manewr, zjeżdżając do przydrożnego rowu, a następnie uderzając w drzewo

 

– powiedziała sierż. szt. Ewelina Skorupska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.

 

Policjanci oczywiście nie uwierzyli w te mętne tłumaczenia. Okazało się też, że mężczyzna nie ma prawa jazdy, samochód pożyczył od koleżanki, a dodatkowo w przeszłości był skazywany za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i mieniu. Za swoją przejażdżkę odpowie wkrótce przed sądem. Mamy też nadzieję, że już żadna koleżanka nie pożyczy mu więcej samochodu!

 

źródło: onet.pl/ lublin foto: zdjęcie ilustracyjne/ źródło: youtube.com/ screenshot 



ukradł karetkę

Po pijaku UKRADŁ KARETKĘ i ruszył w siną dal! Zatrzymał go dopiero wypadek i policja- wydmuchał aż…

Ma dopiero 20 lat, a już pokaźne problemy z prawem. Młody mężczyzna, pracujący w dyspozytorni karetek wpadł na bardzo głupi pomysł. Wypiwszy dla kurażu wziął kluczyki do jednego z ambulansów i ruszył na przejażdżkę. Zakończyła się dla niego niemal najgorzej jak mogła.

 

Właściciel taboru karetek złożył zawiadomienie, że jego pracownik biurowy bez jego wiedzy wpisał kod, wziął klucz z pomieszczenia socjalnego do karetki i nią odjechał. A potem, w stanie nietrzeźwości, spowodował kolizję

 

– powiedział TVN Warszawa Robert Koniuszy, rzecznik prasowy policji z Mokotowa.

 

Do wypadku karetki prowadzonej przez pijanego młodego człowieka doszło na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego i Czarnomorskiej. Karetka uderzyła samochód osobowy i dachowała, jedna osoba została ranna. 20-latek wydmuchał ponad 3 promile alkoholu!

 

Mężczyzna został przesłuchany w czwartek, przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, prowadzenia pod wpływem alkoholu, ale to prawdopodobnie nie koniec. Może usłyszeć jeszcze zarzuty kierowania pojazdem bez uprawnień i spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym. Grozi mu do 10 lat więzienia.

 

Niewinna przejażdżka za plecami swojego szefa mogła skończyć się jeszcze gorzej. Mimo wszystko jakoś nam go nie żal – kto po pijaku wsiada za kółko nie zasługuje na współczucie.

 

źródło: o2. pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne, screenshot/ youtube. com/klodzko needs batman



piwa BUD

Najsłynniejsza amerykańska marka PIWA wchodzi do Polski! Napijesz się go już w czasie Mistrzostw Świata!

Jak poinformował portalspozywczy.pl, a za nim inne media, w Polsce pojawi się nowa marka piwa należąca do amerykańskiego koncernu Anheuser-Busch InBev. Polska firma UDH z Poznania stała się importerem piwa BUD.

 

Według specjalistów, proces warzenia piwa BUD jest jednym z bardziej skomplikowanych i kosztownych na świecie. Piwo leżakuje 30 dni, zaś szczep drożdży, który pomaga w fermentacji jest pilnie strzeżoną tajemnicą od 1876 roku. Jest to piwo typu lager o 5% zawartości alkoholu i 11% ekstraktu. W Polsce będzie sprzedawane w butelkach 0,33l i ma być piwem z segmentu premium.

 

Jak zachwala producent i importer, BUD nadaje do wieli różnych dań i na wiele różnych okazji. Należy podawać je bardzo mocno schłodzone – do 2-3 stopni Celsjusza. Nada się zarówno do mięs z grilla, pikantnych potraw jak i… sernika i creme brulee.

 

Nie dziwota, że BUD pojawia się u nas akurat teraz. Marka ta stała się oficjalnym sponsorem Mundialu w Rosji. Jest to więc idealny moment na ekspansję na nowe rynki. Wraz z wejściem piwa BUD do Polski importer planuje szereg imprez promujących, oraz ciekawe warunki współpracy dla restauracji i innych lokali, które zamierzają do swojej oferty włączyć piwo BUD.

 

Czy BUD wygra w rywalizacji z naszymi browarami? Cóż, o tym zadecydujecie Wy – konsumenci. My na pewno spróbujemy, ale raczej nasze gusta piwne się nie zmienią.



pijany mezczyzna

Zielona Góra: Pijany mężczyzna ZASZOKOWAŁ lekarzy. Znacznie przekroczył DAWKĘ ŚMIERTELNĄ ALKOHOLU – miał aż…

Policjanci w Zielonej Górze dostali zgłoszenie o nieprzytomnym 32-letnim mężczyźnie leżącym na jednej z ulic. Gdy dotarli na miejsce stwierdzili, że jest kompletnie pijany. Poprosili więc o pomoc lekarzy, którzy po zbadaniu krwi wpadli w niezły szok – dawka alkoholu, którą przyjął ich pacjent powinna go zabić!

 

Przyjmuje się, że śmiertelne stężenie alkoholu we krwi wynosi 4,5 promila. Tymczasem bohater tej opowieści miał we krwi aż 7 promili! Zamiast do aresztu trafił na oddział ratunkowy, gdzie zaopiekowali się nim lekarze.

 

Dzień później o godzinie szóstej rano policjanci pojechali do szpitala po raz kolejny. Mężczyzna odzyskał przytomność, dzięki czemu można było potwierdzić jego tożsamość. O tej godzinie w jego organizmie wciąż było pięć promili alkoholu

 

– powiedziała Małgorzata Barska, rzecznik prasowy policji w Zielonej Górze.

 

Gdy dane mężczyzny zostały potwierdzone, okazało się, że jest poszukiwany za dokonane wcześniej przestępstwa. Więc gdy tylko „odparuje” do reszty w szpitalu – trafi za kratki. Można więc powiedzieć, że choć oszukał śmierć – to nie udało mu się oszukać organów ścigania!

 

7 promili, to wynik budzący zdziwienie, ale warto wiedzieć, że nie rekordowy. W maju 2012 roku kierowca z powiatu ostrołęckiego, który czołowo zderzył się z TiRem miał we krwi… 22,3 promila alkoholu! Są to oficjalne dane policji, choć istnieje ryzyko, że wynik został zafałszowany z powodu zanieczyszczenia próbki.

 

o2.pl



kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Małopolska: MAKABRYCZNY finał majówkowej POPIJAWY! Postanowili odwieźć pijanego kolegę do domu w BAGAŻNIKU…

Alkohol i rozsądek niemal nigdy nie idą w parze. Tak było również tym razem, gdy nieopodal Myślenic czwórka znajomych postanowiła odwieźć swojego pijanego kolegę do domu. Zakończyło się tragicznie.

 

Czterech mężczyzn w wieku 29, 22, 19 i 18-lat późną nocą 1 maja zakończyło imprezę. Ich piąty kolega był na tyle pijany, że pozwolił zamknąć się w bagażniku auta. Znajomi zawieźli go pod dom, wyciągnęli z auta i zostawili.

 

Około 5 nad ranem jego ciało znaleźli rodzice. Już nie żył. Nie było widać żadnych śladów obrażeń. Zrozpaczeni ludzie wezwali policję, która szybko zatrzymała czterech mężczyzn, z którymi zmarły spotkał się w nocy z 30 kwietnia na 1 maja.

 

Postawiono im zarzut z art. 162. Kodeksu Karnego, tj. „nieudzielenia pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia”. Poza jednym podejrzanym wszyscy przyznali się do winy. Grozi im do 3 lat więzienia.

 

Być może do tragedii nie doszłoby, gdyby koledzy odprowadzili pijanego mężczyznę do domu i ułożyli go w bezpiecznej pozycji w jego własnym łóżku. Chwila wysiłku i być może 29-latek przeżyłby. Niech to będzie przestroga, dla wszystkich tych, którzy w kompletnie pijanych znajomych widzą tylko obiekt do kpin i żartów.

 

o2.pl



włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Szczytno: nietypowy WŁAMYWACZ. Nie chciał pieniędzy i drogich przedmiotów. Właścicielka mieszkania w SZOKU!

Ludzie kradną różne rzeczy – to nic nowego. Ale włamywacz ze Szczytna zaskoczył wszystkich, począwszy od 57-letniej właścicielki mieszkania, aż po patrol, który wezwała na miejsce. Zamiast kosztowności wybrał… wygodne łóżko.

 

Noc z 1 na 2 maja musiała być dla 47-latka bardzo intensywne. Być może zmęczył go tak pierwszomajowy grill, tak czy siak wracając do domu uznał, że potrzebuje odpoczynku. Upatrzył sobie pusty tej nocy dom 57-letniej mieszkanki Szczytna, wybił szybę i… wszedł do środka jak rasowy włamywacz!

 

2 maja rano kobieta wróciła do domu i z przerażeniem spostrzegła wybite okno i otwarte od wewnątrz drzwi. Zaś w swojej sypialni dostrzegła śpiącego jak dziecko mężczyznę, który roztaczał wokół siebie zapach godzien zakładów Polmos!

 

Oczywiście śpioch-włamywacz niczego nie pamiętał i taka też była linia jego obrony. Choć nic nie ukradł z pewnością zostaną mu postawione zarzuty włamania. Czy może liczyć na wysoką karę? Chyba nie, ale dobrze by było gdyby odkupił pościel!

 

o2.pl



śmierć nastolatka w ciecierzycy

Miał 15 lat i ponad 3 PROMILE alkoholu we krwi. Impreza tego nastolatka skończyła się TRAGICZNIE. Zarzuty usłyszeli starsi koledzy

Nieprzytomnego 15-latka znaleziono w styczniu tego roku przy drodze w lubuskich Ciecierzycach. Niestety, nie udało się go uratować, zmarł. Okazało się, że był pod wpływem alkoholu. Teraz poznaliśmy więcej szczegółów tej wstrząsającej sprawy i okoliczności śmierci nastolatka.

 

Sekcja zwłok nie wykazała udziału osób trzecich w śmierci nastolatka. Jednak nie można zarazem powiedzieć, że nikt poza nim samym nie jest winny. Jak pokazały dodatkowe badania toksykologiczne, we krwi nastolatka były ponad 3 promile alkoholu. Dla młodej osoby taka dawka może być śmiertelna. Tak niestety było tym razem.

 

Postępowanie w tej sprawie wykazało, że 15-latek pił alkohol z dwoma 18-letnimi kolegami. Po imprezie starsi kompani zostawili go bez opieki. Wtedy musiała wydarzyć się tragedia. Dlatego prokurator postawił im zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia.

 

Ponieważ obaj są pełnoletni, a ich młodszy kolega nie, dodatkowo doszedł zarzut rozpijania nieletnich. 15-letnia ofiara nie powinna przecież w ogóle pić alkoholu, a co dopiero w tak potężnych ilościach!

 

Obu 18-latkom grożą kary do 5 lat pozbawienia wolności. Być może proces przed sądem ujawni więcej szczegółów tej bardzo smutnej sprawy. A przy tym jest to historia, która chyba w najlepszy sposób (o ironio!) pokazuje, dlaczego niepełnoletni nie powinni spożywać alkoholu. Brak rozsądku i odpowiedzialności rekompensowany brawurą, co wynika z młodego wieku, może być tragiczny w skutkach.

 

lubuskie.onet.pl