dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

DRAMAT w Wejherowie: Kobieta i jej 3-miesięczna córka znalezione MARTWE! Co się stało?

Przerażającego odkrycia dokonali członkowie rodziny 31-letniej kobiety. Gdy weszli do domu, w którym przebywali znaleźli ją martwą. W łóżeczku obok leżały zwłoki jej 3-miesięcznej córeczki.

 

Sprawa jest tajemnicza, lecz jak ustalił reporter Radia RMF, śledczy biorą pod uwagę dwie wersje wydarzeń. Pierwsza zakłada, że kobieta udusiła swoje dziecko, a następnie targnęła się na życie.

 

Według drugiej dziewczynka mogła umrzeć bez udziału osób trzecich, np. z powodu zakrztuszenia. Na jej ciele nie odkryto bowiem żadnych śladów obrażeń. Następnie jej mama mogłaby w szoku popełnić samobójstwo.

 

W domu nie odnaleziono żadnych śladów, które mogłyby świadczyć o tym, że w momencie tragedii ktoś jeszcze był w mieszkaniu. Być może dalsze czynności, w tym sekcje zwłok, pozwolą na ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń.

 

rmf24.pl



córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Rzeszów: ZARŻNĄŁ matkę na oczach kilkuletniej córeczki! „Miał pianę na ustach” – dlaczego doszło do zbrodni?

Wstrząsające wydarzenia rozegrały się wczoraj w centrum Rzeszowa. 50-letni mężczyzna w czasie kłótni zaatakował nożem swoją 40-letnią partnerkę. Wszystko działo się na oczach kilkuletniej córeczki kobiety. 

 

Para nie mieszkała ostatnio razem, choć wcześniej wychowywali czworo dzieci. Sąsiedzi opowiadają, że wielokrotnie dochodziło pomiędzy nimi do awantur. Mężczyzna miał znęcać się nad swoją partnerką, ale ostatecznie ona zawsze mu wybaczała.

 

Tym razem scenariusz wydarzeń przy ulicy Sobieskiego był inny niż zazwyczaj. Kłótnia przerodziła się bowiem w morderstwo. 50-latek zadał kobiecie kilka ciosów nożem na oczach jej córki. Przerażona dziewczynka wybiegła z mieszkania na klatkę schodową wzywając pomocy. Zaalarmowani sąsiedzi wezwali służby.

 

Policjanci obezwładnili mordercę, ratownicy medyczni nie byli jednak w stanie uratować kobiety. Sąsiedzi opowiadali dziennikarzom, że wyprowadzany przez policję zabójca miał „pianę na ustach”.

 

Policja poinformowała, że w jego organizmie nie wykryto śladów alkoholu. Czy mężczyzna mógł być pod wpływem narkotyków?

 

Mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa, trafił już do policyjnego aresztu. Czy tragedii można było uniknąć? Świadkowie twierdzą, że zamordowana kobieta wielokrotnie słyszała z jego ust groźby. Czemu wcześniej nikt nie zareagował?

 

 



chłopiec, gwałt, plac zabaw

11-letni chłopiec POTWORNIE SKRZYWDZIŁ swoją młodszą koleżankę! Dziewczynkę uratowała sąsiadka

Nieprawdopodobna wręcz historia wydarzyła się w irlandzkim mieście Gardai. 11-letni chłopiec zgwałcił swoją 9-letnią koleżankę. Całe zdarzenie zobaczyła sąsiadka, która przerwała tą wstrząsającą scenę. Miejscowa policja niechętnie udziela jakichkolwiek informacji.

 

Nie znamy więc dokładnego przebiegu zdarzenia, np. czy chłopiec zmusił dziewczynkę do czynności seksualnej. Według irlandzkiego prawa nie ma to jednak znaczenia, bowiem każdy stosunek seksualny z osobą poniżej 16 roku życia traktowany jest jak gwałt.

 

Z drugiej strony chłopiec najprawdopodobniej nie poniesie żadnej odpowiedzialności, ponieważ to samo irlandzkie prawo nie przewiduje stawiania przed sądem dzieci poniżej 12 roku życia. Z drugiej jednak strony jest możliwość postawienia zarzutów młodszym dzieciom, jeśli dotyczą najgorszych przestępstw. A do nich właśnie należy gwałt.

 

Wydaje nam się jednak, że chłopcu zamiast sprawy sądowej warto zapewnić kompleksową opiekę psychologiczną. Zresztą, tak samo zgwałconej dziewczynce. Prawdopodobnie ani ona ani on nie mieli nawet pełnej świadomości tego, co się dzieje. Dlatego tym bardziej trzeba popracować nad ich psychiką. Ewidentnie widać, że rodzice i bliscy zaniedbali te aspekty.

 



małpa, małpę, niemowlę

Wstrząsająca historia: MAŁPA porwała dwutygodniowe niemowlę. Dziecko nie przeżyło.

Mieszkańcy twierdzą, że to pierwszy tego typu przypadek. Nie raz do ich domów wkradały się małpy, ale tylko po to, aby kraść jedzenie. Tym razem podobna historia zakończyła się tragicznie. Łupem zwierzęcia miało paść dwutygodniowe niemowlę.

 

Do zdarzenia doszło w mieście Cuttack w stanie Orisa. I choć ciało dziecka już odnaleziono, to nie ustają poszukiwania służb, które chcą odizolować małpę-porywacza. Nikt nie chce bowiem powtórki. Policja współpracuje z lokalnymi łowcami, którzy umieją polować na małpy. Wszyscy mają nadzieję, że w ciągu tygodnia uda się odłowić zwierzę.

 

Całe zdarzenie widziała matka dziecka. Małpa weszła do domu i zanim kobieta zdążyła zareagować chwyciła dziecko leżące na łóżeczku pod moskitierą. Poszukiwana małpa to najprawdopodobniej makak królewski lub hulman.

 

Od razu rozpoczęły się poszukiwania malca. W niedzielę, dzień po porwaniu, ciało dziecka odnaleziono w studni nieopodal domu. Natrafiła na nie ciotka dziecka. Nie wiadomo czy małpa upuściła dziecko celowo, czy wypadło jej w czasie przechodzenia nad studnią.

 

Sekcja zwłok dziecka nie wykazała żadnych obrażeń, które wskazywałyby, że małpa była brutalna. Jako przyczynę śmierci podano utopienie.

 

Okoliczni mieszkańcy mówią, że to pierwszy tego typu przypadek. Do tej pory małpy kradły z domów wyłącznie jedzenie. A może cała sprawa ma jakieś drugie dno? Wyjaśnienie tej sprawy należy do policji. Ale nawet jeśli winny zwierz zostanie złapany, to raczej nic służbom nie powie…

 

o2.pl/ pixabay



policja, dwulatek, 2-latek, policji

Żyrardów: pijana babcia USMAŻYŁA 3-miesięcznego wnuczka suszarką! Dziecko ma poparzenia II i III stopnia. Dlaczego kobieta to zrobiła?

Przerażający przypadek spod Żyrardowa to najbardziej wstrząsający przykład głupoty i skrajnej nieodpowiedzialności. Rodzice postanowili na kilka godzin zostawić swoje nowonarodzone dziecko pod opieką 56-letniej babci chłopca. Problem w tym, że babcia była pijana i nie umiała uśpić wnuka.

 

Kobieta postanowiła użyć suszarki do uśpienia malucha. Szum urządzenia powinien mu w tym pomóc. Z niewiadomych przyczyn kobieta zamiast postawić urządzenie w bezpiecznym miejscu trzymała je nad dzieckiem, zdecydowanie za blisko.

 

Gdy pijana babcia zorientowała się, co się dzieje wyniosła płaczące dziecko nago na balkon! Jego płacz na szczęście usłyszała sąsiadka, która zaalarmowała służby. Dziecko trafiło z poparzeniami II i III stopnia do szpitala. Jest także w stanie hipotermii, temperatura jego ciała to zaledwie 27 stopni.

 

Prokuratura badająca sprawę postawiła durnej babci zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka. Grozić jej będzie kara do 10 lat więzienia. W czasie policyjnej interwencji kobieta wydmuchała w alkomat ponad promil alkoholu.

 

Nie rozumiemy czemu kobieta w taki sposób usypiała dziecko, nie mieści nam się to zupełnie w głowie. Mamy szczerzą nadzieję, że poniesie najsurowsze możliwe konsekwencje. Dziecko nawet jeśli przeżyje, to prawdopodobnie do końca życia będzie borykać się z bliznami i śladami przypominającymi tragiczną „opiekę” babci…



lalkę, lalka, cmentarz

Na cmentarzu znalazł PRZERAŻAJĄCĄ LALKĘ! Gdy podszedł bliżej okazała się jeszcze straszniejsza… [VIDEO]

Przychodzicie na cmentarz. Wokoło jest cicho i pusto. Nagle, na jednym z grobów spostrzegacie obrzydliwą lalkę dziecka z kłami wampira. Obok stoi buteleczka ze smoczkiem z czymś, co wygląda jak krew… podeszlibyście bliżej? 

 

Osoba, która nakręciła to video podeszła. I z bliska lalka okazała się jeszcze bardziej przerażająca. Na nagraniu widać, że lalka wodzi oczami za obiektywem kamery! W sieci zawrzało. Internauci prześcigają się w pomysłach, jak jest to możliwe.

 

 

Pojawiają się teorie o tym, że jest to opętana lalka. Niektórzy winią zaś siły nadprzyrodzone, które muszą być obecne na cmentarzu. Realiści stawiają na sprytny zabieg twórcy lalki. Jedno jest pewne – video jest naprawdę przerażające i nie można pozbyć się niemiłego uczucia niepokoju…

 

youtube.com 



dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

KOSZMAR w Zamościu: matka ZGWAŁCIŁA i próbowała zamordować swoją 12-letnią córkę! Powody mogą być WSTRZĄSAJĄCE!

Makabra rozgrywająca się w jednym z mieszkań w Zamościu została przerwana dzięki zgłoszeniu sąsiadów, którzy wezwali policję. Na miejscu mundurowi znaleźli zakrwawioną 12-letnią dziewczynkę. Sprawcą jej ogromnych cierpień jest własna matka. Potraktowała córkę po bestialsku. 

 

Kobieta najpierw zgwałciła swoją córkę, a następnie próbowała zabić ją nożem. Zadała jej kilka ciosów. Dziecko przeszło już długą operację w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie i jest utrzymywana w śpiączce farmakologicznej.

 

35-letnia kobieta nie trafiła jednak do aresztu, a na obserwację psychiatryczną. Wszystko wskazuje na to, że może być niepoczytalna. Biegli orzekli jednak, że mogą być z nią przeprowadzone czynności procesowe, w związku z czym przewieziono ją do prokuratury.

 

Prokurator postawił kobiecie dwa zarzuty. Jeden dotyczy zmuszenia do obcowania płciowego nieletniej, a drugi usiłowania zabójstwa.

 

„Kobieta nie przyznała się do tych czynów. Złożyła wyjaśnienia, których treści nie ujawniamy” – powiedział prokurator Bartosz Wójcik, rzecznik prokuratury okręgowej w Zamościu.

 

Dziewczynka mieszkała tylko z matką. Jej tata w tym czasie pracował za granicą. Przyjechał dopiero po tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się 11 marca. Sprawa jednak dopiero wczoraj ujrzała światło dzienne.

 

W oczekiwaniu na proces wyrodna matka spędzi trzy miesiące na oddziale psychiatrii sądowej w Krakowie. Co spowodowało tak bestialskie zachowanie wobec własnego dziecka? Czy nikt w otoczeniu nie interesował się losem tej rodziny i nie mógł zrobić czegoś zanim doszło do tragedii? To zapewne wyjaśni postępowanie.

 

o2.pl/dziennik wschodni



noworodka, noworodek, dziecko, zwłoki, szpital

Warmińsko-mazurskie: MAKABRA w szpitalu. 16-latka przyniosła MARTWEGO NOWORODKA. W sprawę zamieszany 17-letni partner

Do tragicznego zdarzenia doszło w Nowym Mieście Lubawskim. 16-letnia dziewczyna przyniosła do szpitala martwego noworodka. Śledczy wyjaśniają okoliczności sprawy, ale co istotne już postawili zarzuty 17-letniemu chłopakowi młodocianej matki. Cała sprawa jest bardzo tajemnicza.

 

Według dziewczyny poród miał nastąpić 7 marca w jej domu w gminie Kurzętniki. Dziecko urodziło się martwe. Jednak biegły sądowy ma inne zdanie na ten temat i uważa, że dziecko mogło żyć w momencie narodzin – miała to już potwierdzić sekcja zwłok noworodka. W związku z tym dziewczynie został postawiony zarzut zabójstwa, ale ze względu na wiek jej sprawę rozpatrzy sąd dla nieletnich. Dziewczyna przebywa obecne w zakładzie wychowawczym.

 

Odmiennie ma się sprawa z 17-letnim partnerem dziewczyny, który został zaaresztowany na 3 miesiące. Jemu także postawiono zarzuty. Ma odpowiadać za przerwanie ciąży za zgodą kobiety, w momencie, w którym dziecko było zdolne do przeżycia poza organizmem kobiety. Co ważne, o ciąży dziewczyny wiedzieli jej rodzice. Rodzina zaś nie była objęta opieką pomocy społecznej lub innych instytucji.

 

Czy postawione zarzuty, do których dotarli dziennikarze radia RMF oznaczają, że młodzi rodzice sami przyczynili się do porodu i zabili dziecko? Jeśli zarzuty znajdą odzwierciedlenie w faktach, to mamy do czynienia z potworną zbrodnią, która częściowo wynikać może z braku zainteresowania i odpowiedniej pomocy ze strony otoczenia.

 

rmf24.pl/ foto: zdj. ilustracyjne pixabay



córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Zamordował konkubinę ŚRUBOKRĘTEM na oczach małej córeczki! Wstrząsająca zbrodnia w Zabrzu – zaczęło się od zwykłej sprzeczki…

Dramatyczny finał rodzinnej kłótni w Zabrzu. 42-letni mężczyzna pokłócił się ze swoją 33-letnią konkubiną. Nie była to pierwsza awantura w tym domu, ale tym razem skończyła się tragicznie. Mężczyzna chwycił za śrubokręt i kilkoma ciosami zabił kobietę!

 

Mężczyzna chwilę po morderstwie zadzwonił na policję i powiedział, że zabił swoją partnerkę. Zanim na miejsce przybył patrol zdążył jeszcze zadzwonić do swojej matki. Poprosił, by zajęła się jego 13-miesięczną córeczką, którą miał z zabitą kobietą. Cała awantura i zabójstwo działy się zresztą na oczach dziecka.

 

„Fakt” ustalił, że pomiędzy 42-latkiem a 33-latką nie raz dochodziło do kłótni. Kobieta miała szantażować partnera, że odejdzie i uniemożliwi mu kontakty z dzieckiem. To właśnie miał być powód dokonania morderstwa.

 

42-latek twierdzi, że w swoim poprzednim związku partnerka także utrudniała mu kontakty z dzieckiem. Teraz przestraszył się, że znów do tego dojdzie, więc kilkoma ciosami w głowę zabił kobietę.

 

Zabójcę zabrano do aresztu, w czasie przesłuchań przyznał się do winy. Za kratkami będzie oczekiwał na proces. Za tak brutalne morderstwo grozi mu nawet dożywocie.

 

Przerażające, że człowiek potrafi posunąć się we wzburzeniu do takiego okrucieństwa i to wobec osób, z którymi tworzy związek. Tym bardziej, że w ten sposób pozbawił swoje dziecko zarówno matki jak i ojca.

 

o2.pl fot. screenshot/ zdj. ilustracyjne