chłopiec, gwałt, plac zabaw

11-letni chłopiec POTWORNIE SKRZYWDZIŁ swoją młodszą koleżankę! Dziewczynkę uratowała sąsiadka

Nieprawdopodobna wręcz historia wydarzyła się w irlandzkim mieście Gardai. 11-letni chłopiec zgwałcił swoją 9-letnią koleżankę. Całe zdarzenie zobaczyła sąsiadka, która przerwała tą wstrząsającą scenę. Miejscowa policja niechętnie udziela jakichkolwiek informacji.

 

Nie znamy więc dokładnego przebiegu zdarzenia, np. czy chłopiec zmusił dziewczynkę do czynności seksualnej. Według irlandzkiego prawa nie ma to jednak znaczenia, bowiem każdy stosunek seksualny z osobą poniżej 16 roku życia traktowany jest jak gwałt.

 

Z drugiej strony chłopiec najprawdopodobniej nie poniesie żadnej odpowiedzialności, ponieważ to samo irlandzkie prawo nie przewiduje stawiania przed sądem dzieci poniżej 12 roku życia. Z drugiej jednak strony jest możliwość postawienia zarzutów młodszym dzieciom, jeśli dotyczą najgorszych przestępstw. A do nich właśnie należy gwałt.

 

Wydaje nam się jednak, że chłopcu zamiast sprawy sądowej warto zapewnić kompleksową opiekę psychologiczną. Zresztą, tak samo zgwałconej dziewczynce. Prawdopodobnie ani ona ani on nie mieli nawet pełnej świadomości tego, co się dzieje. Dlatego tym bardziej trzeba popracować nad ich psychiką. Ewidentnie widać, że rodzice i bliscy zaniedbali te aspekty.

 



nauczycielka

26-letnia nauczycielka romansowała z 14-latkiem! Udzielała mu „prywatnych lekcji” i w „nagrodę” kupowała…

Stephanie Peterson to była nauczycielka fizyki i mężatka z dwuletnim stażem. Jednak to nie przeszkadzało jej wejść w półroczny intymny związek z 14-letnim uczniem. Poza udzielaniem mu „prywatnych lekcji” wysyłała mu nagie zdjęcia i kupowała narkotyki!

 

Sprawa wyszła na jaw, gdy chłopak przyznał rodzicom, że jego stopnie szkolne są coraz słabsze z powodu zażyłej relacji z „panią od fizyki”. Spędzali razem po kilka godzin dziennie, dodatkowo Peterson miała go zasypywać swoimi nagimi zdjęciami i kupować marihuanę!

 

Nauczycielka ucząca w szkole w New Smyrna na Florydzie odeszła z pracy na dzień przed wybuchem skandalu. Na niewiele się to zdało, bo została zatrzymana i trafiła do aresztu. Za molestowanie nieletniego i dostarczanie mu środków odurzających grozi jej nawet dziesięć lat więzienia.

 

Nastolatek twierdzi, że kobieta namawiała go do utrzymania wszystkiego w tajemnicy. W zamian za to miała mu pomagać w nauce i ułatwić kontakt z innymi nauczycielami. Jak widać pani Peterson niezbyt się przykładała do spełnienia obietnicy, skoro chłopak „wysypał się”, bo miał coraz słabsze oceny… Powiedział też  policjantom, że zdarzało się, że kobieta przyjeżdżała po niego około 22-23 i odstawiała z powrotem do domu o 1-2 w nocy. Nie dziwota, że nie miał już siły na naukę.

 

Zarówno Stephanie jak i jej mąż usunęli swoje profile z portali społecznościowych. Na kobietę nałożono kaucję w wysokości 25 tysięcy dolarów, a policja prosi o kontakt wszystkich uczniów i rodziców, którzy mogą mieć informacje o ewentualnych innych „ofiarach pani od fizyki”.

 

o2.pl/facebook.com



rodzice gwałcili córkę

Rodzice GWAŁCILI 12-letnią córkę! Policjanci WSTRZĄŚNIĘCI ich tłumaczeniami – wszystko przez mroczną tajemnicę matki

 Ta historia jeży włosy na głowie i mrozi krew w żyłach. Być może, gdyby nie przypadkowa wizyta u ginekologa i podejrzliwość lekarza, koszmar dziewczynki trwałby nadal. Na szczęście sprawa wyszła na jaw, a rodziców może czekać nawet 20 lat odsiadki za to że wielokrotnie gwałcili własne dziecko.

 

Rodzina zwyrodnialców mieszkała w Wołgogradzie, w Rosji. Ojciec z matką zrobili ze swojej córki seksualną niewolnicę i wielokrotnie wykorzystywali ją na przełomie 2016 i 2017 roku. Mimo, że mieszkali razem z prababcią i babcią dziewczynki, rzekomo żadna z kobiet nie wiedziała o dramacie dziecka.

 

Prawda wyszła na jaw, gdy dziewczynka udała się na badani ginekologiczne z powodu problemów z menstruacją. Ginekolog zauważył, że 12-latka jest już po inicjacji seksualnej i to wzbudziło jego zaniepokojenie. Została wezwana policja, która przesłuchała dziewczynkę i matkę.

 

Dziewczynka przyznała, że wykorzystywali ją rodzice. Ale jeszcze bardziej wstrząsające były zeznania matki. Przyznała się do zarzucanych czynów i potwierdziła wersję dziewczynki. Powiedziała, że sama została zgwałcona w wieku 13-lat i uznała, że lepiej aby dziecko przeżyło pierwszy raz z ojcem niż „z jakimś wariatem”.

 

Molestowanie i gwałty stały się więc elementem „przygotowania” nastolatki do dorosłego życia. Rodzice trafili do więzienia i oczekują na proces. Może im grozić nawet 20 lat więzienia, ale wydaje się, że kara ta to i tak zbyt mało. To co zrobili własnemu dziecku jest niepojęte i nie mieści się w głowie. Jak widać zadawnione i niewyleczone koszmary mogą rodzić dalsze tragedie.

 

rmf24.pl



ćwierć miliona napaści seksualnych

PONAD ĆWIERĆ MILIONA NAPAŚCI SEKSUALNYCH. W jednym mieście, w dwa lata, tylko w komunikacji miejskiej. WSTRZĄSAJĄCY RAPORT!

Żeby było jeszcze śmieszniej jest to jedno z czterech najbezpieczniejszych miast Francji. Przy tym liczba napaści seksualnych jest największa w kraju.

 

Tą niechlubną statystyką może pochwalić się Paryż. Z raportu Biura ds. Monitorowania Przestępczości wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat ofiarami napaści seksualnych w środkach komunikacji miejskiej padło aż 267 tysięcy osób!

 

85% tej liczby to kobiety. Do ataków dochodziło w metrze, autobusach, pociągach. W raport włączone są zarówno przypadki obmacywania, całowania, obelżywego traktowania jak i gwałty.

 

„Chociaż uwaga opinii publicznej skupia się przemocy domowej, zjawisko molestowania w transporcie publicznym lub innych miejscach uczęszczanych przez ludzi również jest poważne”

– możemy przeczytać na początku raportu.

 

Jest to pierwszy raz gdy Biuro ds. Monitorowania Przestępczości publikuje tego typu raport. Wychodzi z niego, że choć Paryż to ogółem czwarte najbezpieczniejsze miasto we Francji, to z problemem napaści seksualnych zupełnie sobie nie radzi.

 

Do większości opisanych ataków dochodziło, gdy środek transportu poruszał się. Przestępca mógł liczyć dzięki temu, że ofiara nie ucieknie, w pobliżu nie pojawi się policja, a wystraszeni pasażerowie – jeśli w ogóle byli w okolicy – zachowają obojętność. Dla własnego bezpieczeństwa.

 

Życzylibyśmy Francuzom, żeby nadchodzący wielkimi krokami rok 2018 przyniósł spadek tych dramatycznych statystyk. Jednak na horyzoncie nie widać żadnych pomysłów i działań, które mogłyby przynieść realny spadek seksualnej przestępczości.

wprost.pl



Prawdziwa wioska ZBOCZEŃCÓW! Do gwałtów i molestowania dochodziło tam od dziesiątków lat. Potworna tajemnica zamkniętej społeczności wreszcie odkryta!

Tą sprawą żyje Norwegia. Co takiego działo się przez dziesiątki lat w osadzie za kołem podbiegunowym?

 

Sprawa swój początek ma w ubiegłym roku. Wtedy jeden z norweskich dzienników opublikował zeznania 11 osób mieszkających w niewielkiej, zaledwie 2-tysięcznej gminie Tysfjord. Wszyscy twierdzili, że byli molestowani seksualnie.

 

Policja wszczęła śledztwo, które dało przerażający obraz dewiacji jakich dopuszczali się mieszkańcy gminy. Dzięki pracy śledczych udało się zidentyfikować aż 82 ofiary w wieku od 4 do 75 lat! Według zgromadzonych przez służby informacji od 1953 roku doszło w miejscowości do 151 przypadków przestępstw na tle seksualnym, w tym 43 gwałtów.

 

Dalsze prace pozwoliły na wytypowanie 92 podejrzanych o popełnienie tych przestępstw, wśród nich są trzy kobiety. Co prawdziwie intrygujące, wśród podejrzanych jest także kilka osób, które jednocześnie zaliczono do grona ofiar!

 

Większość podejrzanych do przedstawiciele rdzennej ludności lapońskiej, wyznającej konserwatywną odmianę luteranizmu – laestadianizm. Policja nie chce jednak jak na razie łączyć pochodzenia i religii z popełnianymi przestępstwami seksualnymi. Natomiast przedstawiciele władz przyznają, że izolacja społeczności przez wiele lat uniemożliwiała ujawnienie strasznych praktyk, jakich dopuszczali się mieszkańcy. Skąd przyzwolenie na takie zachowania? I ilu naprawdę jest poszkodowanych i sprawców? Na te pytanie będzie musiała odpowiedzieć policja i prokuratura, choć zapewne nie będzie to łatwe.

 

wprost.pl



Bundeswehra GWAŁCI I MOLESTUJE na potęgę! Dowództwo i MON: to bardzo dobrze!

Jeśli fakty przeczą teorii – tym gorzej dla faktów.

 

Skala przemocy seksualnej w armii niemieckiej rośnie. W tym roku odnotowano rekordową liczbę zgłoszeń o przestępstwach na tym tle. I co? I nic. Zdaniem dowództwa i wielu komentatorów to o niczym nie świadczy. A nawet jest bardzo dobrym sygnałem!

 

W mijającym roku do dowódców zgłoszono 11 przypadków gwałtów lub usiłowań gwałtu. W porównaniu z rokiem ubiegłym to ponad dwa razy więcej. Innych przestępstw na tle seksualnym zgłoszono 187 w porównaniu do 128 w 2016 roku.

 

Co na te dane ministerstwo obrony? Można powiedzieć, że zaklina rzeczywistość. Pierwszy argument niemieckiego MON jest taki, że część z tych przypadków to sprawy z lat ubiegłych, wobec których toczyły się postępowania apelacyjne, tym samym zostały policzone po raz drugi.

 

Po drugie, zdaniem resortu obrony wyższa liczba to bardzo pozytywny sygnał. Oznacza ni mniej, ni więcej, że żołnierze chętniej raportują o przypadkach nieodpowiednich zachowań, a to znaczy, że są lepiej wyedukowani i mają większe zaufanie do swoich dowódców.

 

Na takim stanowisku stoi sama minister obrony, Ursula von der Leyen, która chce budować w armii „atmosferę szczerości i otwartości”. Gratulujemy pani minister, chyba się udało.

 

Tylko co, jeśli liczba przestępstw na tle seksualnym nie wynika z większej otwartości, a spadku dyscypliny w niemieckich siłach zbrojnych? Jak widać każde statystyki, nawet niekorzystne można wykorzystać tak, aby potwierdzały lewicowo-liberalną wizję świata.

 

onet.pl



Znana aktorka przyznaje, że była molestowana

Jak informuje serwis plejada.pl do tego, że była molestowana przyznała się znana, polska aktorka. Julia Kamińska, bo o niej mowa  przyłączyła się do akcji #MeToo, nawołującej kobiety, aby przyznały się do tego, że doświadczyły w swoim życiu molestowania seksualnego.

 

Aktorka w rozmowie z Plejadą wyznała, że:

 

-Przyłączyłam się do akcji #metoo, ponieważ, jak wiele innych kobiet, doświadczyłam molestowania. Molestowanie od czasu do czasu staje się przedmiotem debaty publicznej najczęściej przy okazji skandali takich jak ostatni z Harveyem Weinsteinem w roli głównej. Kiedy temat staje się nośny, dziennikarze zaczynają zadawać pytania i uzyskują szokujące odpowiedzi. Zauważam, że wtedy opinia publiczna zawsze na nowo wydaje się zszokowana skalą zjawiska. To mnie dziwi. Molestowanie w żaden sposób nie jest przecież tematem nowym. Zjawisko jest tak powszechne, że każda dziewczyna, z którą rozmawiałam na ten temat, miała tego typu doświadczenia, oczywiście w różnej skali – od zaczepek słownych po gwałt.

 

Jak dodaje:

 

Cieszę się zawsze, kiedy temat jest poruszany, dzięki temu wzrasta w społeczeństwie świadomość, jak bardzo powszechny jest ten problem. Kobiety czasem wstydzą się mówić o swoich doświadczeniach, ponieważ często czują się winne. To funkcjonuje niestety nawet w sferze językowej. Pytanie, na które w tej chwili odpowiadam, brzmiało: dlaczego się przyznałam?. Ja nie mam się do czego przyznawać. Ja nie zrobiłam nic złego. Mówię otwarcie: tak, ja też doświadczyłam molestowania. Dlatego przyłączam się do akcji i zachęcam wszystkie osoby, które mają za sobą tego typu doświadczenia, żeby zrobiły to samo.

 

gk