Żyła, żyły, piotr żyła, piotrek żyła

Piotrek ŻYŁA nie przejął się rozbieraną sesją żony! ZOBACZ jak spędził weekend [FOTO]

Niektórzy nazywają działania Justyny Żyły krzykiem rozpaczy. Inni zarzucają jej hipokryzję, zakłamanie i mnóstwo innych rzeczy. Jej sesją w Playboyu żyje chyba cała Polska z wyjątkiem… jej własnego męża! Wygląda na to, że Piotrek Żyła spędził weekend tak, że nie miał czasu na rozmyślanie o rozstaniu.

 

Skoczek od dawna utrzymywał, że stara się skupić na zawodach, treningach i szum medialny wokół rozstania nie rusza go. Część w to nie wierzyła, bo wyniki „Wiewióra” nie były w ostatnim sezonie najlepsze, ale… to chyba jednak prawda! Piotrek Żyła zachowuje się tak, jakby wszystko po nim spływało.

 

Okazuje się, że Żyła wraz z Maciejem Kotem spędzili weekend w Łodzie, gdzie w sklepie muzycznym RnR spotkali się z zespołem IRA. Co ciekawsze nasi sportowcy chwycili za gitary i zagrali razem z legendami polskiej sceny!

 

 

Wygląda więc na to, że dla Piotra Żyły życie toczy się dalej. I chyba w tym całym szumie wyjdzie mu to zdecydowanie na dobre! Wystarczy spojrzeć na komentarze dotyczące sesji Justyny i jej zachowania – może zarobiła spore pieniądze [ZOBACZ ILE DOSTAŁA JUSTYNA ŻYŁA ZA SESJĘ DLA PLAYBOYA], ale chyba straciła twarz troskliwej matki i pokrzywdzonej kobiety.

 

se.pl/ foto: instagram .com/ maciejkot



avicii

UJAWNIONO JAK odebrał sobie życie Avicii. W mediach opublikowano wyniki SEKCJI ZWŁOK

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że rodzina tragicznie zmarłego muzyka przyznała, że Avicii popełnił samobójstwo[ZOBACZ]. Teraz pojawiają się nowe informacje, które obrazują nam skalę dramatu, który stał się udziałem 28-letniego DJa i producenta.

 

Według „Daily Mail” Avicii zmarł z powodu „znacznej utraty krwi”. Muzyk miał rozciąć sobie żyły fragmentami szklanej butelki po winie, którą znaleziono w pobliżu. Jest to więc kolejne potwierdzenie słów rodziny:

Nasz ukochany Tim był poszukującą, kruchą, artystyczną duszą, poszukującą odpowiedzi na egzystencjalne pytania.
Perfekcjonistą, który podróżował i ciężko pracował w tempie, jakie prowadziło do ogromnego stresu.
Po zakończeniu trasy chciał odnaleźć równowagę w życiu, być szczęśliwym i zająć się tym, co kochał najbardziej: muzyką.
Zmagał się z myślami o znaczeniu, o życiu i o szczęściu.
Nie mógł już tego wytrzymać.
Chciał odnaleźć spokój.
Nie odnajdywał się w machinie show-biznesu.
Był wrażliwą osobą, kochał swoich fanów, ale unikał światła reflektorów.
Tim, zawsze będziemy cię kochać i za tobą tęsknić.

 

Avicii zmarł 20 kwietnia na terenie posiadłości sułtana Omanu. Początkowo podawano informacje, że znaleziono go w pokoju hotelowym, ale prawda okazała się inna. Nam po raz kolejny pozostaje napisać, że światowa muzyka straciła naprawdę utalentowaną osobistość i to zdecydowanie za szybko. Jak widać, samo robienie dobrej muzyki to za mało, żeby przetrwać w show biznesie.

 

wprost.pl/ foto: instagtram



avicii

Wiemy dlaczego zmarł Avicii! Rodzina podała WSTRZĄSAJĄCE informacje

Tim Bargling, szerzej znany jako Avicii zmarł 20 kwietnia w Maskacie w Omanie. Ponieważ DJ miał problemy zdrowotne podejrzewano, że to one mogły spowodować nagły zgon 28-letniego artysty. Okazuje się jednak, że przyczyna była zupełnie inna, ale równie tragiczna. 

 

Jak poinformowała rodzina Avicii popełnił samobójstwo. W przejmującym oświadczeniu jego bliskich możemy przeczytać więcej o ustaleniach na temat jego śmierci.:

 

Nasz ukochany Tim był poszukującą, kruchą, artystyczną duszą, poszukującą odpowiedzi na egzystencjalne pytania.
Perfekcjonistą, który podróżował i ciężko pracował w tempie, jakie prowadziło do ogromnego stresu.
Po zakończeniu trasy chciał odnaleźć równowagę w życiu, być szczęśliwym i zająć się tym, co kochał najbardziej: muzyką.
Zmagał się z myślami o znaczeniu, o życiu i o szczęściu.
Nie mógł już tego wytrzymać.
Chciał odnaleźć spokój.
Nie odnajdywał się w machinie show-biznesu.
Był wrażliwą osobą, kochał swoich fanów, ale unikał światła reflektorów.
Tim, zawsze będziemy cię kochać i za tobą tęsknić.

 

Wygląda na to, że to kolejna ofiara show biznesu. Co gorsza, Avicii sam mówiło tym, że nie radzi sobie z emocjami, że tempo pracy, konieczność występów przed publicznością kiedyś go wykończą. To wielka strata dla muzyki elektronicznej. Jak widać nawet mając wszystko u stóp – miliony sprzedanych utworów, tysiące fanów i wielu bliskich i tak można być samotnym.

 

cgm.pl/ instagram.com



nie żyje, dj, aktor, zmarł

Nie żyje słynny DJ, miał zaledwie 28 lat. Jego piosenki znał CAŁY ŚWIAT! Borykał się z problemami zdrowotnymi

Wczoraj wieczorem fanów muzyki elektronicznej i klubowej zmroziła wiadomość przekazana przez agentkę artysty. W wieku 28 lat zmarł Tim Bergling, znany szerzej jako Avicii. Należał do grona najpopularniejszych DJ na świecie.

 

„Z głębokim smutkiem pragnę poinformować o śmierci Tima Berglinga, znanego jako Avicii. Został znaleziony martwy w Maskacie, w Omanie w piątek 20 kwietnia. Jego rodzina jest wstrząśnięta. Prosimy wszystkich o uszanowanie ich prywatności w tym trudnym czasie”

 

– napisała Diana Baron, jego agentka.

 

Avicii zasłynął takimi hitami jak: „Wake Me Up!” „The Days”,„Hey Brother”, „Addicted to You” czy „You Make Me”. Wyświetlenia jego teledysków na serwisie YouTube idą w miliardy. Najpopularniejsza piosenka Avicii – „Wake Me Up!” – ma niemalże 1,5 miliarda wyświetleń.

 

Avicii cierpiał od 2014 roku na ostre zapalenie trzustki. Przeszedł też operację usunięcia pęcherzyka żółciowego. W 2016 roku ogłosił, że kończy z występami na żywo i skupia się na tworzeniu muzyki wyłącznie w studio.

 

Avicii zdobył sobie uznanie milionów słuchaczy na całym świecie. Był także zdobywcą wielu prestiżowych nagród muzycznych. Kondolencje rodzinie wyrażają jego fajni, ale także setki osób związanych z muzyką i show biznesem. Zapewne każdy z nas spotkał się z jego twórczością chociażby przypadkiem, bo wiele jego hitów gościło na falach polskich rozgłośni.

 

 



letni

Letni Chamski Podryw: „RAP się skończył”, czyli kilka gorzkich słów o kondycji tego gatunku [WYWIAD VIDEO]

Każdy poruszający się po YouTube na pewno ich kojarzy. Letni Chamski Podryw, duet, który zasłynął parodiami znanych utworów i nowych hitów, to żywy przepis na to jak osiągnąć sukces w sieci.

 

W poniższym wywiadzie będziecie mogli posłuchać jak identyfikują się sami twórcy, dlaczego zeszli z rapowej ścieżki na rzecz „kabaretowej” muzyki i które swoje utwory uważają za najlepsze. A dla wszystkich tych, którzy pamiętają chłopaków z czasów, gdy działali w kieleckim podziemiu rapowym nie lada gratka – kilka gorzkich słów na temat kondycji tego gatunku dzisiaj!

 

„Na chwilę obecną nie ma znaczenia, kto nawija, nikt nie przekazuje w rapie żadnej prawdy. Wychowaliśmy się na innym rapie, więc to co jest na chwilę obecną… nie nazywajmy tego rapem. Rap się skończył.”

 

– powiedział Anton.

 

Jakie plusy, w porównaniu do tego szufladkowania się w jednym gatunku ma robienie tego, co robi Letni Chamski Podryw dowiecie się z poniższej rozmowy: