szalony pomysł prezydenta rodrigo duterte

Kolejny pomysł SZALONEGO PREZYDENTA: „KOMUNISTKOM strzelać w waginy”. Wyjaśnienie jest PORAŻAJĄCE!

Prezydent Filipin nie przestaje szokować. Znany m.in. z bezwzględnej walki z dilerami narkotyków, ostatnio zasłynął bezwzględnym rozprawieniem się z przemytnikami (ZOBACZ: prezydent rozprawia się z przemytnikami ). Teraz, w przemówieniu do swoich żołnierzy wydał nowe przerażające rozkazy. Czy coś jest w stanie powstrzymać prezydenta Duterte?

 

Rodrigo Duterte wypowiedział się na temat Komunistycznej Partii Filipin i jej zbrojnego ramienia – Nowej Armii Ludowej. Komunistyczna bojówka, uznawana za organizację terrorystyczną, jest kolejnym celem, z którym głowa Filipin zamierza się rozprawić, w swoim bezwzględnym stylu.

 

„Powiedzcie żołnierzom, że „burmistrz” wydał nowy rozkaz. Nie będziemy was zabijać. Będziemy tylko strzelać w wasze waginy. Jeżeli nie ma waginy [kobieta] jest bezużyteczna”

 

– miał powiedzieć prezydent.

 

Zapis przemówienia został ocenzurowany, ale dodano adnotację, że słowa te wywołały salwę śmiechu. Nie do śmiechu jest natomiast organizacjom kobiecym i feministycznym, które zapowiadają protesty.

 

Znając Duterte nie przejmie się tym ani trochę, za to może wyrzuci z siebie kolejną „złotą myśl”. Zdarzyło mu się już mówić o gwałceniu Miss Universe, wielokrotnie bez wielkiego szacunku wypowiadał się o płci pięknej. Ostatnio chciał zachęcać turystów do odwiedzania Filipin obietnicą 42 dziewic.

 

Nie jesteśmy pewni, czy turyści chętnie będą przyjeżdżać do kraju rządzonego twardą ręką przez osobę, która raczej niewiele robi sobie z obowiązujących norm, zasad, a nawet prawa jako takiego. Ale to raczej również nie zmartwi pana Duterte.

 

wprost.pl/ o2.pl

 



filipiny, rodrigo duterte, samochód, auto, auta luksusowe, luksus

Luksusowe auta NIE DLA URZĘDNIKÓW! Prezydent rozprawia się z przemytnikami: „zróbcie z nich zabawki” [FOTO & VIDEO]

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte nie patyczkuje się i nadal nabija sobie PR-owe punkty różnymi, kontrowersyjnymi działaniami. Ostatnio jego ofiarami padli przemytnicy luksusowych samochodów, którzy chcąc ominąć wysokie cła, dostarczyli auta nielegalnie na Filipiny. Duterte nie miał wątpliwości, co z nimi zrobić.

 

Bezpośredni rozkaz głowy państwa był jasny – zniszczyć wszystkie luksusowe wozy buldożerami. Jak się rzekło – tak się stało. Kilka ciężkich maszyn dosłownie rozniosło na strzępy samochody warte ponad milion dolarów.

 

Duterte w ten sposób chciał dać mocny sygnał to intensyfikacji walki z korupcją na różnych szczeblach władzy. Jego zdaniem urzędnicy państwowi „nie mogą mieć takich samochodów” i lepiej „zabrać je na złom i przerobić na zabawki”.

 

 

Prezydent wytłumaczył też dlaczego nie sprzedano aut na aukcjach i nie uzyskano w ten sposób konkretnych przychodów do kasy państwa. Wystawienie ich na aukcję dałoby bowiem szansę przemytnikom na zabezpieczenie ich w sposób legalny.

 

„Chcecie luksusowych aut? Płaćcie najpierw podatki i cła!” – powiedział prezydent.

 

 

 

Wśród 29 zniszczonych aut były bogate modele BMW, Jaguara, Mercedesa i Chevroleta. Od teraz ma to być standardowa praktyka przy tego typu sprawach. Duterte słynie z bezwzględnych działań na każdym polu – w ramach jego walki z narkotykami życie straciło już kilka tysięcy osób. Niszczenie nowych aut jest więc wcale nie takie straszne.



WSTRZĄSAJĄCE WYZNANIE PREZYDENTA: „w wieku 16 lat zabiłem człowieka tylko dlatego, że…”

To bestia, nie człowiek!

 

„Gdy byłem nastolatkiem, trafiałem do więzienia. Bójka tu, bójka tam… mając 16 lat zabiłem człowieka Podczas bójki, pchnąłem go nożem. Miałem 16 lat. Tylko dlatego, że na mnie spojrzał”

 

– powiedział prezydent Filipin Rodrigo Duterte.

 

Miało to miejsce tuż po otwarciu szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku, w wietnamskim mieście Da Nang. Swoje słowa prezydent kierował przede wszystkim do Filipińczyków mieszkających w Wietnamie.

 

Duterte to bardzo kontrowersyjna postać. Wielokrotnie chwalił się już swoimi postępkami niekoniecznie zgodnymi z prawem. Filipińczykom dał się poznać jako bezwzględny burmistrz miasta Davao, a jako prezydent kraju rozpoczął krwawą walkę z narkomanami i dilerami narkotyków.

 

W 2016 roku przyznał się do tego, że jako burmistrz Davao zastrzelił podejrzanego o przestępstwa żeby dać przykład policjantom. Wojna, którą prowadzi z kartelami narkotykowymi pochłonęła już niemal 4 tysiące ofiar, choć przeciwnicy prezydenta mówią o kilkunastu tysiącach.

 

Ciekawe, co jeszcze Duterte trzyma w zanadrzu. Na tyle na ile już dał się poznać można sądzić, że nie są to wszystkie jego bandyckie postępki.





Prezydent zapowiada „inwazję” na wyspę islamistów

Abu Sajaf złożyło przysięgę wierności Państwu Islamskiemu i znane jest z brutalnych działań, szczególnie wobec cudzoziemców, w tym między innymi zamachów bombowych, wymuszeń i porwań dla okupu. Od lat 70. XX wieku chce przekształcić południe Filipin w islamski kalifat.

 

„Chcę zakończyć tę grę” – stwierdził prezydent Filipin, po tym jak przed kilkoma dniami udaremniono próbę porwania turystów w prowincji Bohol. Rodrigo Duterte zapowiedział, że może „najechać” twierdzę islamistów z ugrupowania Abu Sajaf.

 

W lutym islamiści opublikowali nagranie wideo, na którym zarejestrowane jest ścięcie 70-letniego niemieckiego zakładnika, porwanego pod koniec 2016 roku. Na nagraniu widać, jak uzbrojony w maczetę bojownik Abu Sajaf ścina głowę starszego Niemca. Portal SITE monitorujący strony dżihadystyczne zidentyfikował mężczyznę jako Juergena Kantnera, który został porwany w listopadzie ubiegłego roku, gdy żeglował swoim jachtem u południowo-zachodnich wybrzeży Filipin.

 

Obława na bojowników Abu Sajaf trwa od kilku dni. W jej trakcie zginęło sześciu islamistów i czterech członków sił bezpieczeństwa Filipin. Po incydencie w prowincji Bohol kilka państw Zachodu wydało ostrzeżenia dla swoich obywateli wybierających się w rejon centralnych Filipin.

 

Duterte zapowiedział, że nosi się z zamiarem najechania na wyspę Jolo uważaną za twierdzę Abu Sajaf. Dodał, iż wydał marynarce rozkaz całkowitego zniszczenia twierdzy bojowników i niebrania jeńców.

„Wyślę tam całą armię i marynarkę. Dojdzie do walki. Tego właśnie chcą, a ja im to dam”. 

 

W celu zaangażowania obywateli w poszukiwanie zamachowców z Bohol zaoferowano nagrodę w wysokości 6 mln peso (ok. 120 tys. dolarów) za każdego z sześciu bojowników podejrzanych o próbę porwania turystów. Według Duterte islamiści mogą chcieć zakłócić spotkanie przedstawicieli resortów handlu państw ASEAN odbywające się na wyspie Panglao na terenie Bohol w dniach 18-22 kwietnia.

 

Prezydent oświadczył, że chciał rozdać broń cywilom i zachęcić ich nie tylko do zabijania członków Abu Sajaf, ale także uzbrojonych narkomanów.

„Moimi wrogami są narkotyki i terroryści. Ci narkomani mają broń. Większość z nich to paranoicy. Oni walczą”.

 

PAP
kd