polski kierowca, bmw, holował, dostawczaka, dostawczak, policja

Polski kierowca ZASZOKOWAŁ! Holował osobówką DUŻEGO DOSTAWCZAKA na za małej i PRZECIĄŻONEJ przyczepie! Rozbił bank z KARAMI!

Ilość wykroczeń, które popełnił polski kierowca zatrzymany przez czeską policje niedaleko Ostrawy budzi podziw. Może nie jest to najlepsze słowo w tej sytuacji, ale faktycznie facet wykazał się niesamowitym sprytem, pomysłowością i głupotą zarazem. Ale zacznijmy od początku.

 

Czesi zatrzymali ten nietypowy transport na… autostradzie. Sam fakt połączenia osobowego BMW z małą przyczepą-lawetą i znacznie wystającym poza jej obrys dostawczakiem musi budzić zdziwienie. Ale do tego należy jeszcze dodać, że laweta nie dość, że za mała, to była przeciążona o ponad tonę!

 

Jakby tego było mało kierowca nie miał przy sobie absolutnie żadnych dokumentów. Ani pozwoleń na takich transport, ani nawet prawa jazdy! Choć nie do końca. Prawo jazdy było, ale… tylko na zdjęciach w jego telefonie komórkowym. To jednak czeskim policjantom nie wystarczyło.

 

Ewidentnie Polak nie przypadł im do gustu, bo postanowili dokładniej skontrolować jego wóz i uznali, że szyby w jego BMW są za mocno przyciemnione – za to dostał kolejny mandat.

 

Łącznie musi zapłacić 50 tysięcy koron – czyli równowartość około 8 tysięcy złotych na poczet grzywny. To jednak nie koniec – sprawa trafi do sądu, toteż nieodpowiedzialny kierowca musi spodziewać się dalszych problemów.

 

Poza tym obciążono go kosztami ściągnięcia odpowiedniej wielkości holownika, który odwiózł uszkodzonego dostawczaka do Polski. To był naprawdę czarny dzień dla tego gościa – ale czy niezasłużenie?

policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę

Warszawa: ukrywający się PRZESTĘPCA sam zgłosił się na policję, bo… miał DOŚĆ swojej dziewczyny! Powiedział policjantom, że…

Ta historia jest godna komediowego filmu. Ale wydarzyła się naprawdę i to w stolicy naszego pięknego kraju. Warszawski przestępca – złodziej samochodów przyszedł w środku nocy na komisariat policji, powiedział kim jest i za co powinien odbyć karę. Mężczyzna uznał, że za kratami będzie mu lepiej niż ze swoją partnerką!

 

Jakby tego było mało, do zdarzenia doszło w walentynkową noc! O 2:30 w czwartek na komisariat przy ulicy Wilczej zgłosił się 34-letni mężczyzna. Powiedział, że nie wyjdzie z komisariatu dopóki nie zostanie zatrzymany. Przedstawił się i wyjawił, że od roku jest poszukiwany w celu odbycia wyroku.

 

Zszokowani policjanci postanowili sprawdzić to co wygaduje niespodziewany gość. I faktycznie – okazało się, że Cezary I. rok temu został skazany przez sąd na Woli za kradzież samochodu. Miał odsiedzieć rok i pięć miesięcy, a do zakładu karnego powinien się zgłosić w grudniu 2016 roku.

 

Skruszony złodziej wyznał, że przyszedł na policję, bo ma dość ukrywania się i ciągłych kłótni ze swoją partnerką. Uznał, że woli – uwaga, uwaga – „odpocząć”, w więzieniu niż dalej tak żyć.

 

Mundurowi spełnili jego życzenie i jeszcze tego samego dnia trafił do aresztu. Teraz, zgodnie z wyrokiem przestępca będzie „wypoczywał” przez niemalże półtora roku.

 

Po raz kolejny potwierdza się, że na mężczyznę największy wpływ ma kobieta. Ta zapewne tak długo wierciła dziurę w brzuchu swojego ukochanego, że wolał iść do kicia niż słuchać tego jazgotu. I dobrze. Za swoje czyny należy ponosić odpowiedzialność, a w tym wypadku, jak widać skuteczniejsza była kobieta od aparatu ścigania!

 

warszawa.onet.pl

Zabiła męża SIEKIERĄ, a poćwiartowane zwłoki zamurowała – ta zbrodnia wstrząsnęła Kielcami! [VIDEO]

Ludzkie bestialstwo nie zna granic. Lecz są zbrodnie, które w sposób wyjątkowy potrafią wryć się w pamięć i przerazić. Tak jest, gdy słyszymy o brutalnym morderstwie, którego na swoim mężu dokonała żona. Kobieta, która z miłości, kilkanaście lat wcześniej uciekła dla niego z domu i wywróciła swoje życie do góry nogami, zabiła swojego partnera. Dlaczego?

 

Potworną zbrodnię z grudnia 1985 roku postanowili przypomnieć twórcy serii krótkich dokumentów pt. „Krew na rękach”. W swoich nagraniach zamierzają opowiadać o najgłośniejszych sprawach z regionu Kielecczyzny i nie tylko:

 

„O tym brutalnym zabójstwie mówiło się przez lata w Kielcach.Sprawa zabójstwa Edwarda Ch. wywołała żywe zainteresowanie mieszkańców Kielecczyzny. Bulwersował nie sam sposób dokonania przestępstwa lecz fakt, że sprawcą była kobieta a nade wszystko, jak postąpiła ze zwłokami”

– napisali o swoim filmie.

 

Z tą mrożącą krew w żyłach historią możecie zapoznać się tutaj:

 

 

Jest to dopiero ich pierwsza próba zmierzenia się z tak trudnym tematem. Lecz jak zapowiadają – mają sporo pomysłów i planów na przyszłość.

 

„Jest jeszcze dużo do poprawy. Przede wszystkim trzeba uzupełnić braki sprzętowe, poćwiczyć pracę z mikrofonem i naprawiać błędy, które widzimy. Zadowoleni jesteśmy z tego, że udało się odcinek skończyć – przez jakiś czas nie padał śnieg, a wydarzenia miały miejsce w zimowej scenerii. Trzeba było trochę poczekać. Nie najgorzej wyszedł też montaż.”

 

– mówi nam Mateusz, jeden z twórców filmu. Zapewnia, że wkrótce pojawi się więcej nagrań w lepszej jakości:

 

„W kolejnych odcinkach przedstawimy kilka głośnych i tych mniej znanych spraw w trochę innej konwencji. Potem wrócimy w plener i pokażemy zbrodnie, które wstrząsnęły ziemią kielecką. Mamy w planach również tłumaczenie odcinków na język angielski. Morderstwa dzieją się na całym świecie, z czasem chcielibyśmy przedstawić głośne sprawy z zagranicy, ale także podzielić się historiami z naszego kraju.”

 

Trzymamy kciuki za ekipę i liczymy na kolejne produkcje. Taka seria może być ciekawą i wartościową odskocznią od kompilacji śmiesznych kotów, wypadków i innych tego typu produkcji, które zalewają YouTube.

rower, rowerzysta, rowerzystka, wypadek, kolizja, policja, sąd, naubliżał rowerzystce

Łódź: NAUBLIŻAŁ rowerzystce, która wjechała mu pod koła na czerwonym. Sąd wymierzył mu HORRENDALNĄ karę!

Chamstwo na drodze to nic dobrego.  Trzeba z nim walczyć i piętnować takie zachowania. Z drugiej strony – nieodpowiedzialność i głupotę należy równie twardo eliminować. Tym razem wydaje się, że obie strony są winne, ale tylko jedna poniosła karę – ktoś chyba zapomniał o rowerzystce.

 

Zdarzenie miało miejsce na Alei Włókniarzy w Łodzi. Rowerzystka przejeżdżała przez przejście – jeden pas jezdni pokonała na zielonym, ale drugi – na czerwonym. W ten sposób zajechała drogę jeepa, który na szczęście zdążył wyhamować.

 

Mężczyzna wraz ze swoją pasażerką wyzywali rowerzystkę. Ale i ona nie zachowała się kulturalnie – zamiast przeprosić i złagodzić atmosferę pokazała środkowy palec i odjechała. Na mężczyznę zadziałało to jak płachta na byka. Ruszył równolegle do niej i cały czas obrażał. Kobieta dla rewanżu cały czas pokazywała mu środkowy palec.

 

W końcu mężczyzna zatrzymał wóz, wysiadł i zatrzymał rowerzystkę. Zaczął szarpać jej rower i dalej ubliżał. Uspokoił się, gdy kobieta zagroziła wezwaniem policji. Jak powiedziała – tak zrobiła, mimo że mężczyzna już dawno pojechał. Funkcjonariusze ustalili jego dane i sprawa wkrótce trafiła do sądu.

 

Rowerzystka wniosła oskarżenie o naruszenie dóbr osobistych, nietykalności i czci. Sąd Rejonowy Łódź-Śródmieście przyznał jej rację. Mężczyzna ma jej zapłacić 3 złotych zadośćuczynienia i 1300zł kosztów sądowych.

 

Chamstwo na drodze i samodzielne wymierzanie sprawiedliwości to nie jest dobra droga. Tak samo jak jeżdżenie na czerwonym i narażanie życia swojego i innych. Naszym zdaniem w tej sytuacji konsekwencje powinna ponieść także niemądra rowerzystka.

 

o2.pl/foto: youtube.com/videorejestratory

Uprawiała seks z 18-letnim uczniem. Grożą jej SUROWE KONSEKWENCJE, ale znalazła niespodziewanych OBROŃCÓW!

22-letnia Tyler Boncal odbywała studenckie praktyki w szkole w West Harford w USA. Traf chciał, że wpadł jej w oko jeden z 18-letnich podopiecznych. Parę połączył gorący romans, ale zgodnie z prawem w Stanach, nauczyciel nie ma prawa utrzymywać tego typu kontaktów z uczniem. Po anonimowym donosie kobieta może mieć spory problem.

 

Nie wiadomo, kto doniósł na nauczycielkę, ale wygląda to na zemstę lub efekt zazdrości. Tym razem mamy bowiem do czynienia z niecodzienną sytuacją. Zazwyczaj, gdy słyszymy o takich przykładach molestowania ze Stanów, to rodzice i ich dzieci są przedstawiani jako ofiary. Tym razem rodzice chłopaka… wzięli młodą kobietę w obronę!

 

W oświadczeniu wydanym przez władze miasta West Harford czytamy, że parę połączyło „głębsze uczucie” i że to uczeń zainicjował kontakt z praktykantką. Dodatkowo rodzice proszą o odstąpienie od karania kobiety.

 

Jest to o tyle ważne, że prawo w Stanach nie przewiduje żadnych wyjątków. Romans z uczniem to przestępstwo, nawet jeśli nauczyciela dzieli tak minimalna różnica wieku. Gdy związek wyszedł na jaw, kobieta sama zgłosiła się na policję. Od razu też zakończyła się jej współpraca ze szkołą. Jej władze nie zamierzają wstawiać się Boncal, tak jak rodzice 18-latka.

 

Być może sąd weźmie pod uwagę stanowisko rodziców – sprawa nie wygląda tak strasznie jak niektóre przypadki molestowania. Kto wie, może ten mezalians przekształci się w coś poważniejszego i trwalszego?

 

o2.pl

tajniacy

SZALONY UKRAINIEC zaatakował w Gdańsku! Demolował samochody i nie miał litości dla dwóch starszych kobiet! Gdyby nie reakcja postronnych osób mógłby…

Nikt nie wie dlaczego 28-letni mężczyzna zrobił coś takiego. Skandaliczny incydent miał miejsce na ulicy Pułaskiego w Gdańsku, w sobotę około godziny 19. Rozjuszonego Ukrainiec został zatrzymany przez świadków.

 

Najpierw mężczyzna brutalnie zaatakował 79-letnią kobietę, która wyszła z kościoła. Staruszka otrzymała mocny cios w twarz. Ukrainiec na tym nie poprzestał – rzucił się w kierunku zaparkowanych obok samochodów i zaczął je demolować. W jednym zbił szybę, w drugim wyrwał lusterko.

 

Wówczas inni ludzie znajdujący się na ulicy ruszyli by go powstrzymać. Napastnik nie zdecydował się, by zmierzyć się z jakimś mężczyzną, za to uderzył 55-letnią kobietę, która znajdował się w jego pobliżu.

 

Pozostali świadkowie obezwładnili furiata i przytrzymali do czasu przyjazdu policji. Gdyby nie oni, nie wiadomo do czego posunąłby się napastnik. Na badaniu alkomatem okazało się, że Ukrainiec ma 1,3 promila alkoholu we krwi. Obie zaatakowane przez niego kobiety trafiły do szpitala – jedna ze wstrząsem mózgu, druga ze złamaną kością policzkową. Obie też złożyły zawiadomienia o pobiciu.

 

Właściciele zdemolowanych aut ocenili swoje szkody na 1500 złotych. Ukrainiec trafił do aresztu, w którym poczeka na wyrok sądu. Grozi mu 5 lat pozbawienia wolności. Czy jego działanie było podyktowane alkoholem czy może czymś innym – jeszcze za wcześnie na werdykt. Nie ulega wątpliwości, że nie ma żadnego wytłumaczenia dla jego zachowania, które bylibyśmy w stanie przyjąć!

 

fakt. pl

gwałciciel zgwałcony w więzieniu

PEDOFIL wielokrotnie GWAŁCIŁ bezbronne dziecko, dostał 6,5 roku odsiadki. Więźniowie odpowiednio o niego ZADBALI!

Swoją ponad sześcioletnią odsiadkę pedofil zakończył po niecałym tygodniu. Ale więzienia nie opuścił już o własnych siłach. To kolejna historia, która pokazuje, że sama możliwość trafienia za kratki to wielka kara dla pedofila.

 

Daniel Davey został oskarżony o wykorzystanie seksualne dziecka, którym opiekował się pod nieobecność rodziców. Miał je zmuszać do seksu oralnego. Na szczęście dziecko przełamało barierę i opowiedziało o wszystkim rodzicom. Jego gehenna trwała jednak prawie półtora roku. W czasie śledztwa przeciwko mężczyźnie oskarżono go o przypadki wykorzystania jeszcze dwóch innych dzieci.

 

Sąd nie miał wątpliwości co do winy Daveya i skazał go na 6,5 roku pozbawienia wolności.

 

„Chciałbym podziękować chłopcu za jego odwagę, że był w stanie opowiedzieć o tym wszystkim. Mam nadzieję, że to zachęci każdego, kto padł ofiarą przemocy seksualnej, do zgłoszenia się na policję”

– powiedział sędzia ogłaszający wyrok.

 

Pedofil trafił do więzienia Bullingdon w hrabstwie Oxfordshire w styczniu tego roku. Po tygodniu znaleziono go martwego w celi.

 

Sprawa jest teraz badana przez służby, bo nie ma pewności czy w śmierci pomogli mu inni więźniowie, czy może było to samobójstwo. Według informacji podawanych przez angielskie media w tym zakładzie karnym przebywa ponad tysiąc osadzonych. Więzienie boryka się brakami kadrowymi i niepokojącymi zachowaniami wśród odbywających kary. Odnotowywano przykłady samookaleczeń i samobójstw.

 

Bardzo możliwe, że Davey’owi ktoś pomógł w odejściu z tego świata. Wszyscy doskonale wiedzą jak pedofile są traktowani przez współwięźniów. Mimo to – jakoś niespecjalnie nam go żal. I niech to będzie przestroga dla wszystkich innych dewiantów!

Rozsyłasz takie materiały przez FACEBOOK? UWAŻAJ – już 1000 OSÓB ma przez to problemy z prawem! Serwis sam pomaga służbom!

Facebook ostro walczy z treściami, które są niezgodne z polityką firmy. Dziennie, to nawet milion banowanych kont. Ale zostawmy dzisiaj kwestie polityczne i światopoglądowe i skupmy się na tym, co może zostać poczytane jako przestępstwo. Okazuje się, ze za przesyłanie, nawet w prywatnych rozmowach, niektórych materiałów można ponieść srogie konsekwencje!

 

Ostatnimi czasy popularność zdobywa pojęcie „revenge porn”. Możemy je przetłumaczyć jako „porno z zemsty”. Są to materiały, które powstały np. do użytku prywatnego zakochanej pary – nagie i półnagie zdjęcia, czy erotyczne materiały video. W momencie, gdy dostaną się w niepowołane ręce, lub związek zakończy się, mogą stać się narzędziem zemsty i kompromitowania osób na nich uwiecznionych.

 

Facebook zasłynął teraz dostarczeniem duńskiemu wymiarowi sprawiedliwości danych umożliwiających postawienie oskarżeń ponad 1000 osób, które przez aplikację Messenger przesyłały materiał typu revenge porn, na którym uwieczniono igraszki pary 15-latków. Większość osób, którym postawiono zarzuty to nastolatki i 20-latkowie. Zgodnie z duńskim  prawem rozpowszechnianie takiego materiału podchodzi pod rozpowszechnianie dziecięcej pornografii!

 

Smaczku sprawie dodaje fakt, że oskarżonym może grozić kara więzienia, wraz z wpisem do akt, który wyeliminuje ich np. z wykonywania zawodów nauczyciela, czy trenera dzieci i młodzieży. Przedstawiciele duńskiego wymiaru sprawiedliwości przyznają, że jest to niesamowicie skomplikowane zagadnienie, gdyż większość z oskarżonych nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że popełnia przestępstwo.

 

Facebook poprzez Interpol poinformował duńską policję o fakcie rozpowszechniania takiego video. I zapewne nie jest to ostatni raz, gdy serwis włącza się do walki z takimi zachowaniami. Jest to w interesie portalu społecznościowego, bo ofiary takich zachowań mogą oskarżać właśnie Facebooka o brak reakcji. Gdyby takich spraw było więcej, gigant mógłby pójść z torbami wypłacając odszkodowania!

 

Dlatego jeśli dostajecie jakiś podejrzany materiał od znajomych dobrze się zastanówcie, czy warto „puszczać” go dalej. Jak widać, takie zachowanie może mieć bardzo przykre konsekwencje!

 

technowinki.onet.pl

skazany za próbę gwałtu

Kolejny bohater „CHŁOPAKÓW DO WZIĘCIA” w tarapatach! Pójdzie do więzienia za PRÓBĘ GWAŁTU na własnej BABCI!

Ledwo ucichły echa po smutnej, przedwczesnej śmierci jednego z uczestników programu, a już na jaw wychodzi kolejny skandal. Okazuje się, że Łukasz – bohater jednego z sezonów „Chłopaków do wzięcia” pójdzie siedzieć za próbę gwałtu na swojej 79-letniej babci!

 

O sprawie poinformowała Gazeta Krakowska, a zaraz za nią podchwyciły informację inne serwisy. 29-latek z okolic Tarnowa dopuścił się obrzydliwego czynu rok temu. Po jednej z libacji alkoholowych wrócił do domu i rzucił się na starszą kobietę. Na szczęście udało jej się obronić.

 

 

Staruszka proponowała Łukaszowi pieniądze, aby mógł skorzystać z usług pań do towarzystwa, ale mężczyzna nie przystał na propozycję. Dlatego, gdy udało jej się wyswobodzić z objęć wyrodnego wnuka – zadzwoniła na policję.

 

Teraz zapadł wyrok w tej bulwersującej sprawie. Łukasz został skazany na 3 lata pozbawienia wolności i 10-letni zakaz zbliżania się do babci na odległość poniżej 30 metrów. Biegli nie stwierdzili u niego żadnych zaburzeń seksualnych, uznali że to alkohol doprowadził do utraty kontroli nad sobą. Babcia, mimo traumy i lęku przed wnukiem, wybaczyła mu, co sąd poczytał za okoliczność łagodzącą.

 

W programie „Chłopaki do wzięcia”, Łukasz kreował się na spokojnego i religijnego mężczyznę. Stronił do zbliżeń fizycznych i upierał się, że zamierza z tym czekać do ślubu, bo tak „nakazuje mu religia”. Jak widać deklaracje zdecydowanie rozminęły się z rzeczywistością!

fakt.pl