świnoujście

Świnoujście: marynarz, który przypłynął z Afryki nie żyje, drugi trafił do szpitala. Sanepid w akcji. Czy to GROŹNY WIRUS?

Bardzo niepokojące sygnały docierają do nas z portu Świnoujście. Na statku, który przypłynął do Polski z Liberii doszło do tajemniczego zachorowania. Marynarz z Filipin został odwieziony do szpitala, jednak wkrótce zmarł, jego kolega przebywa w szpitalu. Wdrożono procedury sanitarno-epidemiologicze.

 

Stan marynarza z Filipin był bardzo ciężki już w momencie przewiezienia do szpitala. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala przez innych marynarzy. Zasłabł i miał silny krwotok. Jeden z jego kolegów także nie czuł się najlepiej i przebywa obecnie w szpitalu w Szczecinie.

 

Sprawa jest dość tajemnicza, do akcji wkroczyła zarówno prokuratura jak i sanepid. Zmarły mężczyzna zostanie poddany sekcji zwłok, aby ustalić czy przyczyną śmierci nie był jakiś egzotyczny wirus.

 

Procedurami sanitarno-epidemiologicznym objęto pomieszczenia, w których przebywał pacjent jak i załogę szpitala. Miejmy jednak nadzieję, że mężczyzna nie zmarł z powodu jakiegoś agresywnego wirusa i nie dojdzie do żadnych dalszych zachorowań. Być może sprawa ta ma po prostu jakieś drugie dno, a wersja o nagłym zachorowaniu była po prostu najwygodniejsza i najbezpieczniejsza dla armatora lub załogi statku?

 

wp.pl/foto: screenshot/youtube.com/

 



GROŹNY WIRUS dotrze do Polski zza oceanu? „To tylko kwestia czasu” – alarmuje Sanepid. Co robić, aby się go ustrzec?

Sezon grypowy w pełni, a jakby tego było mało w Stanach Zjednoczonych rozprzestrzenia się wyjątkowo groźna odmiana wirusa grypy AH3N2. W USA zmarło z jej powodu kilkanaście osób, w tym małe dzieci. Sanepid jest przekonany, że w ciągu najbliższych tygodni wirus dotrze do Europy, w tym do Polski.

 

Największe ryzyko przeniesienia wirusa niosą za sobą transoceaniczne loty. Dyrektor Głównego Inspektoratu Sanitarnego nie ma wątpliwości, że to właśnie tą drogą AH3N2 dotrze do nas.

 

„Przy tak dużym rynku przewoźników lotniczych, import tego wirusa to tylko kwestia czasu”

 

– powiedział portalowi rmf24.pl Marek Posobkiewicz, szef Sanepidu.

 

Sama ochrona i profilaktyka przed wirusem amerykańskiej grypy niczym nie różni się od tej, którą powinniśmy stosować w czasie standardowego sezonu grypowego. Najlepiej unikać dużych skupisk ludzkich, często myć ręce, nie dotykać np. poręczy w miejscach publicznych. Chodzi o to, aby zminimalizować możliwość zarażenia się wirusem.

 

Tylko przez pierwsze 3 tygodnie Nowego Roku do lekarzy w Polsce zgłosiło się ponad 270 tysięcy osób z objawami grypy. Wygląda na to, że szczyt zachorowań dopiero przed nami, a jeśli wirus AH3N2 dotrze do naszego kraju, to może być dodatkowym utrudnieniem dla służby zdrowa.

 

Mamy nadzieję, że mimo wszystko czarny scenariusz wieszczony przez GIS nie spełni się i dotrwamy do wiosny bez wirusów zza oceanu.



epidemia ebola

9-letnie DZIECKO ofiarą „gorączki krwawiących oczu” – czy to początek nowej, potężnej EPIDEMII?

Wszystkie objawy i przebieg choroby wskazują na bardzo groźny wirus, który ma nawet 40% śmiertelność wśród zarażonych. Mieszkańcy panikują, bo wszyscy boją się wybuchu strasznej epidemii. Eksperci niestety zdają się potwierdzać te obawy.

 

Dziewczynka mieszkająca w dystrykcie Nakaseke w Ugandzie skarżyła się na objawy bardzo podobne do tych ,wywoływanych przez tzw. gorączkę krwawiących oczu. Na mieszkańców Afryki Wschodniej padł blady strach. Tym bardziej, że w grudniu, w sąsiadującym z Ugandą Sudanie Południowym zmarły trzy osoby mające podobne objawy.

 

Eksperci biją na alarm, że gorączka krwawiących oczu może spowodować większe spustoszenie niż jakakolwiek inna zakaźna choroba znana w tym regionie. Niektóre media donoszą o wielu podejrzeniach zachorowań w Sudanie Południowym.

 

Mieszkańcy dystryktu Nakaseke boją się, że śmierć dziewczynki to dopiero początek. Nie przekonuje ich ani nie uspokaja dezynfekcja przeprowadzona w jej miejscu zamieszkania.

 

Bardziej popularna nazwa schorzenia to gorączka krymsko-kongijska. Prowadzi ona do wysokiej gorączki i krwotoków z oczu, ust, odbytu i nosa. Śmiertelność wśród zarażonych sięga nawet 40%. Zarażenie wirusem powodującym gorączkę może nastąpić m.in. w wyniku ugryzienia kleszcza, kontaktu z krwią chorych zwierząt lub ludzi.

 

Część ekspertów zwraca uwagę, że ta choroba, jeśli się rozprzestrzeni, może wywołać większe spustoszenie niż ostatnie epidemie dżumy i eboli. Najistotniejsze teraz, to faktyczne wykrycie ewentualnych ognisk choroby i ich odizolowanie.  Jeśli to się nie uda, wkrótce usłyszymy o kolejnych zachorowaniach.



Robisz zakupy w tym sklepie? UWAŻAJ, przez nowy sposób oszustów możesz stracić pieniądze i komputer!

Cyberprzestępcy wykorzystają każdą okazję do zarobku.

 

Dziś trwa cyber Monday – internetowy odpowiednik Black Friday, kiedy sklepy stacjonarne – przynajmniej w teorii – znacznie obniżają ceny swoich produktów. Dziś do akcji wkraczają sklepy internetowe, na których możemy znaleźć szereg super ofert.

 

To idealna okazja dla oszustów, by zarobić na naiwnych klientach w zakupowym szale. Tym razem przestępcy podszywają się pod duży sklep internetowy z elektroniką – morele.net. Wysyłają na nasze skrzynki mailowe wiadomości pod tytułem:  „Faktura VAT do zamówienia nr 4389844” lub „Morele.net Potwierdzenie zakupu nr 5775747”, pochodzące z adresu noreply@morele.net. Brzmi wiarygodnie, prawda? Niestety, załącznik z rzekomą fakturą lub potwierdzeniem zakupu jest w rzeczywistości wirusem szyfrującym komputer.

 

Sklep wydał już w tej sprawie oficjalne oświadczenie i ostrzega klientów wchodzących na witrynę sklepu:

„Informujemy, że Morele.net sp. z o.o. odnotowała pojawienie się wiadomości e-mail sugerujących poprzez adres nadawcy (noreply@morele.net) oraz tytuł i treść wiadomości, że jest to korespondencja pochodząca od naszej firmy. Ma ona skłonić do otwarcia załącznika, prawdopodobnie zawierającego szkodliwe oprogramowanie. Wiadomość nie została wysłana z naszych serwerów i tego typu działania nie są niestety możliwe do natychmiastowego zablokowania. Podejmujemy wszelkie możliwe kroki prawne w celu zidentyfikowania sprawcy i zablokowania dalszych działań tego podmiotu”

 

Miejmy nadzieję, że szybka reakcja sklepu uchroni większość klientów przed nieprzyjemnościami. Jeśli sami robiliście lub zamierzacie robić dziś zakupy przez Internet – uważajcie. I ostrzeżcie znajomych! Zakupowy szał może się bowiem bardzo niemiło skończyć!



SZALONY FRYZJER-HOMOSEKSUALISTA świadomie zarażał HIV! Policja uważa, że jego ofiarą mogło paść nawet…

Wszystko  co robił, robił świadomie.

 

Brytyjska ława przysięgłych rozpatrująca sprawę 27-letniego Darryla Rowe’a uznała go winnym celowego zarażenia 10 mężczyzn wirusem HIV. Pięć razy intencjonalnie spowodował obrażenia ciała u swoich kochanków i pięć raz usiłował to zrobić, aby ułatwić sobie zarażenie wirusem.

 

Wszystkie swoje ofiary gej poznał przez aplikację Grindr. Po seksie stawał się dla nich agresywny i napastliwy. Nie zgadzał się na antykoncepcję oskarżając swoich partnerów o paranoję. Dopiero potem rozpoczynał się właściwy koszmar.

 

Rowe potrafił wysłać swoim ofiarom sms-y o treści: „Mam HIV. Lol. UPS!” i doskonale bawił się rujnując życia kolejnych ludzi. Naśmiewał się z nich i był dumny ze swoich czynów – zeznają pokrzywdzeni.

 

Jeśli ofiary nie godziły się na stosunek bez antykoncepcji – potajemnie uszkadzał prezerwatywy, żeby móc zarazić następną osobę. Policję zaalarmowali miejscowi lekarze, gdy Rowe przestał pojawiać się na umówionych wizytach, a w okolicy u dwóch mężczyzn zdiagnozowano wirus HIV.

 

Wyrok zostanie ogłoszony w kolejnych tygodniach, lecz jak powiedział sędzia, oskarżony musi liczyć się z karą dożywocia za swoje czyny.





MASOWE zatrucie mięsem z jednego ze znanych Hipermarketów! Zarażonych nawet 200 tysięcy osób!?

Po skandalu ze skażonymi jajkami oraz mięsem z kurczaków, do jednego z supermarketów trafiła kolejna porcja skażonego mięsa. Do tej pory do szpitala zgłosiło się 60 osób, ale zarażonych może być nawet ponad 200 tysięcy. Brytyjscy lekarze twierdzą, że pacjenci mogą mieć zapalenie wątroby typu E. Mięso importowane było z Niemiec i Holandii. Continue reading „MASOWE zatrucie mięsem z jednego ze znanych Hipermarketów! Zarażonych nawet 200 tysięcy osób!?”



Zakażona krew uśmierciła 2400 osób. Skandaliczna sprawa ujrzała światło dzienne

Niebawem w Wielkiej Brytanii ruszy śledztwo w sprawie zakażonej krwi, po podaniu której zmarło 2400 osób. Sprawa dotyczy pacjentów cierpiących głównie na hemofilię, czyli wrodzony brak krzepnięcia krwi. W latach 70. i 80. lekarze przepisywali im lek wytwarzany z krwi dawców. Miał on zapobiegać pojawianiu się zagrażających życiu krwotoków.

 

Jak zapowiedział Philip Dunne z brytyjskiego ministerstwa zdrowia:

 

„Rząd ma zamiar rozpocząć śledztwo w sprawie wydarzeń, które doprowadziły do tego, że tak wiele osób zostało zakażonych wirusem HIV i wirusem żółtaczki typu C, poprzez krew i jej produkty dostarczane przez National Health Service.”

 

Chorzy przyjmowali czynnik krzepnięcia krwi, tak zwany czynnik osiem, który miał poprawić ich stan zdrowia. Okazało się, że sprowadzany ze Stanów Zjednoczonych czynnik osiem został wytworzony z krwi więźniów zakażonych wirusem HIV i wirusem HCV. HIV zakaziło się 1,2 tysiąca osób, z czego 900 zmarło. HCV wszczepiono pięciu tysiącom osób, w skutek czego półtora tysiąca pacjentów zmarło.

 

Testy wykrywające wirusa HIV pojawiły się dopiero w połowie lat 80. Dlatego lekarze zorientowali się, że coś jest nie tak dopiero kiedy u pacjentów wykryto AIDS. Teraz taka sytuacja nie może mieć miejsca. Krew każdego dawcy jest w szczegółowy sposób badana pod kontem wszelkich chorób i wirusów. Badania dają ostateczną odpowiedź, czy dana krew nadaje się do uratowania życia innym ludziom.

 

kd, źródło: tvn24



Bank ostrzega przed niebezpiecznym atakiem. Pieniądze na koncie są zagrożone

mBank opublikował ostrzeżenia dla swoich klientów. Użytkownicy banku mogą stać się ofiarami cyberprzestępców, którzy usiłują dokonywać nieautoryzowanych przelewów z kont. mBank radzi, aby dokładnie analizować treść SMSów przychodzących.

 

Komunikat przytacza jedyny możliwy scenariusz ataku, na który trzeba uważać. Najpierw zostaje zainfekowany komputer użytkownika. Źródłem wirusa może być otwarcie zawirusowanego załącznika do wiadomości e-mail (w wiadomości przestępcy podszywają się pod różne instytucje) lub wejście na zainfekowaną stronę internetową.

 

Podczas logowania na stronę banku za pomocą takiego komputera przestępcy zdobywają identyfikator i hasło klienta. Po czym logują się do systemu. Rejestrują wtedy na rachunku „zaufanego odbiorcę” przelewów zdefiniowanych lub bezpośrednio zlecają przelew.

 

Jednocześnie u klienta pojawia się komunikat o zmianie formatu konta, który należy potwierdzić SMSem. Jest również informacja o braku możliwości przyjęcia środków na to konto w przypadku gdy operacja nie zostanie potwierdzona w ciągu wskazanego terminu. W rzeczywistości wpisanie kodu potwierdza zlecenie przelewu przygotowanego wcześniej przez włamywaczy.

 

mBank apeluje: Jeżeli po zalogowaniu do serwisu transakcyjnego mBanku pojawił się u Ciebie opisany komunikat, zalecamy:
– jak najszybsze przeskanowanie komputera programem antywirusowym w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania i usunięcia go bądź ponowną instalację systemu operacyjnego komputera,
– zmianę haseł do serwisu transakcyjnego mBanku oraz wszystkich innych kont bankowych, pocztowych i portali społecznościowych.

 

Bank przestrzega, aby w razie jakichkolwiek wątpliwości kontaktować się mLinią.

 

kd, źródło: wirtualnemedia