brwi

Miał być piękny permanentny makijaż brwi, skończyło się DRAMATYCZNIE! [VIDEO&FOTO]

Permanentny makijaż brwi to metoda, która może dać długotrwały, ciekawy rezultat „pełnych” i dobrze wyregulowanych brwi. Jednak sposób jego wykonania wymaga najwyższych standardów higieny. W tym wypadku najprawdopodobniej ich zabrakło.

 

Makijaż permanentny brwi wykonuje się poprzez szereg delikatnych nacięć, które następnie są wypełniane tuszem. Jest to więc nieco podobne do wykonywania tatuażu, z tym że tutaj efekt po kilku miesiącach zaczyna znikać.

 

Ze względu na wykonywanie nacięć na skórze istnieje ryzyko powikłań: zakażeń i infekcji. To stało się niestety udziałem pewnej kobiety ze stanu Michigan w USA, którą znamy pod imieniem Jennifer. Pechowa dama podzieliła się z mediami opowieścią o tym, jak boleśnie zakończył się dla niej źle wykonany permanentny makijaż.

 

Początkowo nic nie zapowiadało dramatu. Brwi były ładne, ale po kilku dniach zaczęły boleć i czerwienieć. Wreszcie doszedł obrzęk i coraz większy ból. Kobieta z przychodni została skierowana prosto do szpitala, gdzie spędziła trzy dni. Podano jej antybiotyki, które zahamowały rozwój infekcji.

 

Lekarze apelują, aby do takiego zabiegu wybierać tylko najlepsze i sprawdzone gabinety kosmetyczne. Zaistnienie infekcji jest tym groźniejsze, że miejsce zakażone jest tuż przy oczach, które również mogą ucierpieć.

 

 

wprost.pl/twitter/ youtube



CHOROBA BRUDNYCH RĄK ATAKUJE! Potężny wzrost zachorowań – brakuje miejsc w szpitalach zakaźnych, tak źle nie było OD LAT! Najgorzej jest w Sosnowcu

Co takiego się stało, że w ciągu roku liczba zachorowań wzrosła 80-krotnie?

 

Wirusowe zapalenie wątroby typu A, czyli tzw. żółtaczka, to choroba, która w ostatnich miesiącach zbiera naprawdę obfite żniwo. Podczas gdy przez cały rok 2016 zanotowano zaledwie 33 zachorowania, do października 2017 było to już ponad 1600 przypadków, a teraz już ponad 2600 w skali kraju!

 

Najgorsza sytuacja się na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim: : Katowicach, Tychach, Bytomiu, Rudzie Śląskiej, Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej – w październiku było 198 chorych, teraz już 438 osób jest zakażonych. W samym Sosnowcu odnotowano 196 przypadków. I nikt nie wie z czego konkretnie wynika tak lawinowy wzrost zachorowań.

 

WZW typu A, to tzw. „choroba brudnych rąk”, do zakażenia dochodzi przede wszystkim drogą pokarmową, poprzez zanieczyszczoną żywność, brak higieny, ale też kontakty seksualne. Na Śląsku sytuacja jest na tyle dramatyczna, że dochodzi także do zakażeń rodzinnych, bo chorzy zaczynają zarażać krewnych.

 

Sytuacja komplikuje się, gdy dodamy, że w całym Zagłębiu Dąbrowskim nie ma ani jednego oddziału zakaźnego, a więc chorzy np. z Sosnowca czy Dąbrowy Górniczej muszą być wysyłani do szpitali w innych miejscowościach, co tylko powiększa ryzyko rozprzestrzeniania wirusa.

 

Na żółtaczkę nie ma żadnych konkretnych leków i sposobów leczenia. Wirus sam musi ustąpić z organizmu. Może jednak doprowadzić do powikłań, które w skrajnych przypadkach prowadzą do śmierci. Jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie zachorowania jest szczepionka. Aby zminimalizować ryzyko, powinniśmy często myć ręce i spożywać pokarmy z pewnych źródeł, po odpowiedniej obróbce termicznej.

onet.pl



SZALONY FRYZJER-HOMOSEKSUALISTA świadomie zarażał HIV! Policja uważa, że jego ofiarą mogło paść nawet…

Wszystko  co robił, robił świadomie.

 

Brytyjska ława przysięgłych rozpatrująca sprawę 27-letniego Darryla Rowe’a uznała go winnym celowego zarażenia 10 mężczyzn wirusem HIV. Pięć razy intencjonalnie spowodował obrażenia ciała u swoich kochanków i pięć raz usiłował to zrobić, aby ułatwić sobie zarażenie wirusem.

 

Wszystkie swoje ofiary gej poznał przez aplikację Grindr. Po seksie stawał się dla nich agresywny i napastliwy. Nie zgadzał się na antykoncepcję oskarżając swoich partnerów o paranoję. Dopiero potem rozpoczynał się właściwy koszmar.

 

Rowe potrafił wysłać swoim ofiarom sms-y o treści: „Mam HIV. Lol. UPS!” i doskonale bawił się rujnując życia kolejnych ludzi. Naśmiewał się z nich i był dumny ze swoich czynów – zeznają pokrzywdzeni.

 

Jeśli ofiary nie godziły się na stosunek bez antykoncepcji – potajemnie uszkadzał prezerwatywy, żeby móc zarazić następną osobę. Policję zaalarmowali miejscowi lekarze, gdy Rowe przestał pojawiać się na umówionych wizytach, a w okolicy u dwóch mężczyzn zdiagnozowano wirus HIV.

 

Wyrok zostanie ogłoszony w kolejnych tygodniach, lecz jak powiedział sędzia, oskarżony musi liczyć się z karą dożywocia za swoje czyny.



UWAGA NA JAGODY! ZACHOWAJ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ PODCZAS ICH SPOŻYWANIA, JEŚLI NIE CHCESZ NABAWIĆ SIĘ GROŹNEJ CHOROBY.

Jedzenie jagód, poziomek lub innych owoców leśnych związane jest z ryzykiem zarażenia się bardzo groźną chorobą, bąblowicą.

Balownica to choroba przenoszona przez zwierzęta, wywoływana przez niezwykle groźnego pasożyta zwanego, tasiemiec – bąblowiec. Istnieją jego dwa rodzaje: jednojamowy i wielojamowy.

Pierwszy z nich zazwyczaj przenoszony jest przez psy, drugi przez lisy i inne mięsożerne zwierzęta.

Balownica może nie dawać o sobie długo znać, a jeśli już to najczęstszej objawia się bólem brzucha, mdłościami i kłuciem w boku.

Leczenie bąblowicy jest bardzo trudne i zależy od zaawansowania choroby. W niektórych przypadkach podaje się tylko leki pasożytnicze, w innych poważniejszych potrzebna jest operacja , która polega na chirurgicznym usunięciu torbieli, które powstają w narządach, czasami może wiązać się z usunięciem części narządu.

Bywa, że leczenia trwa nawet dwa lata.

Dlatego lepiej zapobiegać, niż narażać się na utratę zdrowia.

Ważna jest higiena. Jagody, maliny, jeżyny i poziomki należy bardzo dokładnie myć przed jedzeniem, a grzyby sparzyć w gorącej wodzie. Należy też uważać na zwierzęta domowe, które rzadko, ale jednak mogą być nosicielami niebezpiecznego pasożyta. Trzeba pamiętać o regularnym odrobaczaniu czworonogów.

Źródło WP

MM



Zakażona krew uśmierciła 2400 osób. Skandaliczna sprawa ujrzała światło dzienne

Niebawem w Wielkiej Brytanii ruszy śledztwo w sprawie zakażonej krwi, po podaniu której zmarło 2400 osób. Sprawa dotyczy pacjentów cierpiących głównie na hemofilię, czyli wrodzony brak krzepnięcia krwi. W latach 70. i 80. lekarze przepisywali im lek wytwarzany z krwi dawców. Miał on zapobiegać pojawianiu się zagrażających życiu krwotoków.

 

Jak zapowiedział Philip Dunne z brytyjskiego ministerstwa zdrowia:

 

„Rząd ma zamiar rozpocząć śledztwo w sprawie wydarzeń, które doprowadziły do tego, że tak wiele osób zostało zakażonych wirusem HIV i wirusem żółtaczki typu C, poprzez krew i jej produkty dostarczane przez National Health Service.”

 

Chorzy przyjmowali czynnik krzepnięcia krwi, tak zwany czynnik osiem, który miał poprawić ich stan zdrowia. Okazało się, że sprowadzany ze Stanów Zjednoczonych czynnik osiem został wytworzony z krwi więźniów zakażonych wirusem HIV i wirusem HCV. HIV zakaziło się 1,2 tysiąca osób, z czego 900 zmarło. HCV wszczepiono pięciu tysiącom osób, w skutek czego półtora tysiąca pacjentów zmarło.

 

Testy wykrywające wirusa HIV pojawiły się dopiero w połowie lat 80. Dlatego lekarze zorientowali się, że coś jest nie tak dopiero kiedy u pacjentów wykryto AIDS. Teraz taka sytuacja nie może mieć miejsca. Krew każdego dawcy jest w szczegółowy sposób badana pod kontem wszelkich chorób i wirusów. Badania dają ostateczną odpowiedź, czy dana krew nadaje się do uratowania życia innym ludziom.

 

kd, źródło: tvn24



UWAGA na HIV! Zobacz GDZIE w Polsce jest najwięcej ZAKAŻONYCH! (infografika)

HIV (ang. human immunodeficiency virus) to ludzki wirus niedoboru odporności, który może wywołać chorobę AIDS.

 

Co prawda nosiciele HIV często żyją latami bez objawów klinicznych choroby, jednak już sama choroba jest bardzo niebezpieczna. AIDS charakteryzuje się bardzo niskim poziomem limfocytów CD4, a więc wyniszczeniem układu immunologicznego (odpornościowego), co skutkuje zapadalnością na tzw. choroby wskaźnikowe (niektóre formy nowotworów, grzybic, nietypowe zapalenia płuc) mogące zakończyć się śmiercią pacjenta

 

Wirusa HIV dotąd wykryto w Polsce u 21,5 tys. osób, ale nadal Polacy zbyt rzadko wykonują testy na obecność tego zarazka we krwi.

 

„Kiedy zakażenie tym patogenem zostanie już wykryte, to często jest już w zaawansowanym stadium” – ostrzegała dr hab. Justyna D. Kowalska z Kliniki Chorób Zakaźnych dla Dorosłych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

 

Najwięcej zarejestrowanych przypadków zarażenia HIV jest w województwach z dużymi aglomeracjami tj. w mazowieckim, śląskim dolnośląskim i małopolskim. 

Dzieje się tak zapewne z uwagi na swobodniejszy styl życia, ponieważ najczęstszą drogą zakażenia były kontakty homoseksualne mężczyzn! Znacznie mniejsza liczba zakażeń spowodowana była przez kontakty heteroseksualne, iniekcje narkotyków czy przypadki zakażenia matka – dziecko.

 

Dr hab. Justyna D. Kowalska powiedziała, że obecnie Polacy rzadko poddają się testom, ponieważ wydaje się im, że wirus HIV nie jest poważnym zagrożeniem. „Rośnie liczba zakażonych, ale nie jest to wzrost epidemiczny. Ostatnio rocznie wykrywa się około 1200 nowych przypadków tej infekcji” – dodała.

 

ms, źródło: pap, wikipedia