Utrata OC jest PROSTSZA NIŻ MYŚLISZ! Jeśli nie unikniesz tych błędów WYDASZ FORTUNĘ!

Małe niedopatrzenie może sprawić, że narazisz się na niemiłe konsekwencje.

 

Ubezpieczenia OC drożeją i wszystko wskazuje na to, że ceny polis będą rosły nadal. Tego artykułu nie kierujemy do osób, które świadomie ze względu na koszta zrezygnowały z ubezpieczenia, bo ten problem już poruszaliśmy. Dziś kilka słów o tym, jak łatwo uczciwy kierowca może przez niewiedzę stracić ubezpieczenie, a tym samym wpędzić się w spore kłopoty.

 

Wiedza polskich kierowców o ubezpieczeniach OC nie jest najlepsza. Świadczą o tym statystyki – co najmniej 40% przypadków braku polisy, to nasza wina. Wielu kierowcom wydaje się, że gdy samochód jest niesprawny i stoi nieużywany nie musi mieć wykupionej polisy. Tymczasem ubezpieczenie musi mieć ciągłość przez cały okres zarejestrowania pojazdu. Przerwa może być łatwo wykryta – nie potrzeba kontroli policji. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny posiada elektroniczną bazę danych ubezpieczonych pojazdów i łatwo wychwyci każdą przerwę w ubezpieczeniu. A wtedy czeka nas grzywna do 4 tysięcy złotych.

 

Druga sytuacja, jeszcze gorsza niż powyżej opisana, to zakup polisy na raty. Z tej opcji korzysta nawet 4 miliony ubezpieczonych i każdy z nich jest zagrożony jej utratą. Wystarczy nieopłacenie raty za polisę i ta automatycznie nie ulegnie przedłużeniu, tylko wygaśnie. W ten sposób, przez nieuwagę możemy dość długo jeździć nieubezpieczonym autem, a jeśli będziemy uczestniczyć w kolizji lub wypadku dojdą do tego dodatkowe problemy. Sprawca zdarzenia, jeśli nie miał polisy będzie musiał oddać Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu odszkodowanie, które zostało wypłacone poszkodowanym.

 

Choć ubezpieczenia aut drożeją wciąż znacznie bardziej opłaca się je wykupywać niż liczyć na łut szczęścia. Jeśli będziemy mieli pecha zamiast zaoszczędzić kilkaset złotych, okaże się, że czeka nas zapłata setek tysięcy za odszkodowanie wypłacone przez UFG lub przynajmniej wysoka grzywna.