Gwiazdor z serialu Klan jest śmiertelnie chory! „Być może szczęście nie opuści mnie i tym razem…”

Andrzej Strzelecki (ur. 1952) to reżyser, aktor, wykładowca akademicki oraz zapalony golfista. Dużą popularność dała mu udział w serialu Klan.

Od 1999 r. gra tam rolę flegmatycznego doktora Tadeusza Koziełły-Kozłowskiego. Poza serialem Klan, w ostatnich latach Andrzeja Strzeleckiego mogliśmy oglądać jako Wincentego Witosa w 1920 Bitwa Warszawska, a także epizodycznie w serialach Na dobre i na złe, czy Barwy Szczęścia.

 

Teraz córka aktora – Joanna Strzelecka-Żylicz – apeluje o wsparcie finansowe dla jej taty:

 

Drodzy Przyjaciele i znajomi, mój Tata jest podopiecznym fundacji Rak’n’Roll, dzięki której zbieramy fundusze na jego leczenie. Zapoznajcie się proszę z informacją poniżej. Wierzę w to, że dzięki Wam szczęście nas nie opuści…
#dlaAndrzeja
Dziękuje,
Asia

 

Jak się okazuje Andrzej Strzelecki jest śmiertelnie chory. Ma nieoperacyjnego raka płuc i oskrzeli.

Na szczęście jest możliwość leczenia tego nowotworu lekiem Capmatinib, jednak tylko w USA. Koszt takiej terapii to 370 tysięcy dolarów miesięcznie. Łączna kwota na to leczenie wynosi 1,5 miliona złotych.

 

>>>Dramatyczne przeżycia 16-letniej Ani Adamus: „Słyszałam jak pękają mu żebra…”

 

Na stronie fundacji Rak’n’Roll prowadzona jest zbiórka dla gwiazdora Klanu. Aktor pisze:

 

Zachorowałem. Mam nieoperacyjnego raka płuc i oskrzeli. Zawsze miałem w życiu szczęście. Nie opuściło mnie ono i w tej dramatycznej sytuacji. 6 maja w USA dopuszczono lek Capmatinib na to schorzenie. Jest on dla mnie szansą na uratowanie życia, ale koszt kuracji przekracza moje możliwości finansowe (37000 $ miesięcznie). W tym momencie zbieram środki na 10 podań leku – istnieje możliwość, że będę potrzebował ich więcej, konsultacje medyczne, dojazdy, sprzęt specjalistyczny, leki, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc.
Być może szczęście nie opuści mnie i tym razem…

 

Zachęcamy do wpłat darowizn dla pana Andrzeja. Zbiórka prowadzona jest na stronie Fundacji >>> raknroll.pl

 

Gepostet von Joanna Strzelecka-Żylicz am Freitag, 5. Juni 2020

fot. https://www.facebook.com/piotrpilny



Komentarze