Biało-Czerwonych jutro w Petersburgu czeka PIEKŁO! Czy Polacy TO wytrzymają?!

Już w środę Biało-Czerwoni zagrają mecz ze Szwecją. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Petersburgu. W Rosji panują mordercze wręcz upały. Od wczesnych godzin porannych temperatura sięga 30 stopni Celsjusza!

Jak przeżyć?

Mecz Polska- Szwecja rozpocznie się jutro w Petersburgu o godzinie 18. Jego wynik będzie oznaczał naszą obecność w 1/8 finału lub da nam pewność, co do powrotu do kraju. To ważne spotkanie dla Biało-Czerwonych. W ubiegłą sobotę nasi piłkarze pokazali dynamikę i chęć walki na meczu z Hiszpanią w Sevilli. Dali nam nadzieję na wyjście z grupy i pokazali, że wciąż są w grze. Jak będzie jutro w Rosji? Wiadomo, że temperatura u naszych wschodnich sąsiadów jest wręcz ekstremalna. W Hiszpanii Biało-Czerwoni grali przy temperaturze 23 stopni Celsjusza. To w porównaniu z upałami w naszymi kraju, była całkiem przyjemna pogoda.

Ekstremalne upały

Tak źle w Rosji jeśli chodzi o mordercze upały, nie było od 15 lat. Termometry wskazują od wczesnych godzin porannych już 30 stopni Celsjusza. Z upływem godzin temperatura nabiera rozpędu i jest nie do zniesienia. Prognozy na jutro nie przewidują ochłodzenia. Wręcz przeciwnie. W środę w Petersburgu ma paść kolejny rekord upału. Poprzedni taki rekord padł w 2006 roku. Wówczas to termometry wskazywały 30,4 stopni Celsjusza. Wczoraj o godzinie 9 rano pokazały 30,7 . W środę w Petersburgu ma być 32 stopnie. Prognozy przewidują tez dużą wilgotność. Możliwe są też krótkie burze i przelotne opady. Czy przyniosą one tak upragnione ochłodzenie?

Facebook/Łączy nas piłka

Szansa na awans

Szansę na awans Biało-Czerwonych do 1/8 finału Euro 2020, przyniesie nam tylko wygrana ze Szwecją. W sobotę piłkarze pokazali w starciu z Hiszpanią sportowego ducha walki i nieustępliwość. Czy również to zobaczymy w środę w spotkaniu ze Szwecją w Petersburgu? Oby tak było i żeby mordercze upały nie osłabiły Biało-Czerwonych. Może wysokie temperatury w Polsce zahartowały już naszych zawodników, jak sądzicie?

Źródło: niezależna

Zdjęcia: Facebook/Łączy nas piłka



Komentarze