Była w związku z Durczokiem. Opowiedziała o PRZEMOCY oraz toksycznych związkach.

związku z

30-letnia Julia Oleś to była partnerka Kamila Durczoka. Blogerka i instagramerka była w związku ze słynnym dziennikarzem przez jakiś czas. Para rozstała się w kwietniu ubiegłego roku. Ostatnio Oleś wyszła z ciekawą inicjatywą i otworzyła kanał w serwisie YouTube, gdzie przestrzega przed niebezpiecznymi związkami.

O tym, że format się sprawdził świadczy reakcja fanek, ponieważ to właśnie do kobiet skierowane są nagrania. Była dziewczyna Durczoka mówi min. o tym jak ustrzec się przed niebezpiecznymi relacjami i wyrwać z toksycznego związku. Julia Oleś udostępniła póki co cztery nagrania, jednak jeżeli cykl podcastów umieszczonych się sprawdzi, a tak się zapowiada to 30-latka nie wyklucza kontynuowania nagrań na temat niebezpiecznych relacji damsko-męskich.

ZOBACZ:CHOROBA zjada Durczoka?! Co dzieje się z organizmem dziennikarza?

 

Celebrytka porusza również ważny temat jakim jest próba ratowania związków i jak można to skutecznie osiągnąć. Była partnerka słynnego dziennikarza podpowiada również co zrobić aby wyjść bez szwanku z chorej relacji, która niszczy. Instagramerka przytoczyła swoją historię. Julia Oleś przyznała się do błędów w relacji z jednym z byłych partnerów, który niszczył ją psychicznie. 30-latka powiedziała, że będąc bierną popełniała ogromny błąd. Łudziła się, że mężczyzna dając jej chwile spokoju przestanie ją gnębić. Niestety sytuacja co jakiś czas się powtarzała.

 

 

 

 Znosiłam więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Za każdym razem w tej fazie przemocy – tak to nazwijmy – obserwowałam, jak przesuwane są moje granice tolerancji, wytrzymałości i jak sama sobie na to pozwalam, jak sama nie potrafię powiedzieć stop”

 

 

Gwiazda nie sprecyzowała o kogo jej chodzi. Chciała tylko pokazać innym kobietom, że tkwiąc w toksycznym związku niszczą sobie życie i zdrowie.

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Instagram: JAKIE zdjęcia dostają najwięcej polubień?

 

źródła: se.pl, foto: youtube.com, wideo: youtube.com

 

 



Komentarze