Chwile grozy w Gdańsku. Weszli do taksówki i zaczęli szaleńcze przedstawienie

Zawód taksówkarza bywa szalenie niebezpieczny. Kolejny kierowca został zaatakowany w czasie swojego dyżuru. Skąd w ludziach tyle agresji?

W nocy z soboty na niedzielę policjanci zostali powiadomieni o pobiciu kierowcy taksówki. Bandyci uszkodzili mu też samochód. Agresorami byli kobieta i mężczyzna. To oni zniszczyli przegrodę, która w aucie oddzielała pasażerów od kierowcy. Po wszystkim rzucili jeszcze w taksówkę butelką.

– Zgłaszający przekazał policjantom informacje, że ujął jednego ze sprawców i czeka w rejonie przystanku na ul. Bulońskiej – podała Policja.

Patrol zatrzymał 38-letniego mieszkańca Gdańska. Jest on podejrzewany o zniszczenie samochodu oraz pobicie kierowcy taksówki. Znaleziono też kobietę, która brała udział w pobiciu taksówkarza. 36-letnia mieszkanka Gdańska take została zatrzymana.

Fot. Pixabay


Podejrzani trafili do policyjnego aresztu, Mieli około 2 promile alkoholu. Będą odpowiadać za pobicie i ziszczenie mienia. Za pierwsze z tych przestępstw grozi im do ośmiu, a za drugie do pięciu lat pozbawienia wolności.

Warto wspomnieć o podobnym zdarzeniu. 24 sierpnia do VIII Komisariatu Policji w Łodzi przyszedł taksówkarz. Zgłosił, że dzień wcześniej, około godziny piątej rano otrzymał zlecenie kursu z jednej z restauracji na ulicy Kolumny. To, co zdarzyło się później, przeraża!

Do taksówki wsiadło trzech mężczyzn. Już po chwili zaczęli zachowywać się wulgarnie. Byli agresywni. Jeden z napastników bił i dusił kierowcę, zmuszając go do przejazdu przez skrzyżowanie bez zwalniania prędkości.

Pozostali bandyci wlewali mu alkohol do ust! Pasażer, który usiadł obok kierującego, zabrał mu ze schowka 350 złotych. Później wyrwał i wyrzucił przez okno wyposażenie taksówki. Po zatrzymaniu się auta, bandyci niszczyli jego karoserię.

Zobacz także: Nowe ustalenia w sprawie śmierci dziennikarki. Jest przełom w śledztwie?

Fot. Pixabay



Komentarze