kurczaka

Czy kupujesz TAKIEGO kurczaka? Oto jak wygląda MIĘSO, które pochodzi z hodowli chorych zwierząt!

Oto jak wygląda mięso, które pochodzi z hodowli chorych zwierząt! Posiada ono kilka charakterystycznych cech, nad którymi warto się zastanowić.

Przy wyborze mięsa niewątpliwie należy kierować się sprawdzonym źródłem, by w efekcie nie zawierało ono szkodliwych bakterii, które mogą zagrażać zdrowiu, a nawet życiu.

 

W Polsce największą popularnością cieszy się mięso z kurczaka, ponieważ jest on najszybszy do przygotowania i ma szeroką gamę swojego zastosowania w różnych potrawach.

Świeże i zdrowe drobiowe mięso powinno być koloru jasno różowego bez jakichkolwiek nalotów, plam, bądź prążków. Mięso nie może mieć podejrzanego zapachu ani co najgorsze rozlatywać się rękach. Są to raczej oczywiste zasady. Natomiast w momencie wyboru kurczaka w sklepach nie wszyscy zwracają uwagę na inne szczegóły.

Jeżeli na kurczaku zauważymy sporo białych lub pasków tłuszczu, a strukturę mięsa będziemy w stanie zdefiniować jako „marmurkowatą”, może to oznaczać, że takie mięso raczej nie nadaje się do spożycia.

Według organizacji Compassion In World Farming białe błony i prążki mogą świadczyć o tym, że na sklepowe półki trafiło mięso zwierząt, które cierpiały na poważne choroby mięśni.

 

Jak wynika z badań, których wyniki opublikowano na łamach naukowych czasopism „Poultry Science oraz Italian Journal od Animal Science” obecność białawych prążków oznacza, że mięso, na którym się one znajdują, pochodzi z hodowli stosujących metody sztucznego napędzania oraz najszybszego wzrostu drobiu.

 

ZOBACZ TEŻ:Makabryczne znalezisko na działkach w Warszawie! W REKLAMÓWCE znajdował się…

 

Choć Gospodarcza Krajowej Rady Drobiarstwa uważa, że białe prążki na kurzym mięsie nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia, zawsze warto mieć na uwadze jak wygląda mięso, które wybieramy.

 

Najbezpieczniejsze są produkty pozyskiwane ze zwierząt hodowanych na farmach z wolnym wybiegiem i karmione w sposób naturalny, wolny od GMO.

 

Źródło:zdrowepasje/pixabay

Komentarze