Czy ojciec Kacperka utopił go w rzece? Krzysztof Rutkowski o logowaniach jego komórki

W sobotę dowiedzieliśmy się o tragicznym finale poszukiwań małego Kacperka – jego ciało znalazł jeden z nurków w rzece. W sprawie było wiele tropów, a jeden z nich zakładał, że ojciec Kacperka mógł przyczynić się do zaginięcia dziecka. O teorii tej i wynikach śledztwa opowiedział Krzysztof Rutkowski. 

Jak powiedział detektyw, niektóre z miejsc przy Kwisie były przeszukiwane właśnie dlatego, że logowania telefonu Rafała B., ojca dziecka wskazywały, że mógł on się tam przemieścić. Pojawiało się też wiele oskarżeń i fantastycznych wręcz teorii uderzających w całą rodzinę Kacperka:

 

Informacje, które my dostawaliśmy do biura były zupełnie irracjonalne, nierealne. Tego rodzaju przypadek pokazał kolejny raz wysoko rozsądkowe podejście do tematu, koncentrowanie się na poszukiwaniach w miejscach tych, które w jakikolwiek sposób powinny być prawidłowe. I tutaj dzięki płetwonurkowi, z którym również mieliśmy kontakt, upór jego doprowadził do odnalezienia ciała w miejscu, gdzie faktycznie się znajdowało, a nie na zasadzie wskazywania miejsc, bo może ojciec utopił dziecko. Te poszukiwania, w tamtym rejonie, wynikały przede wszystkim z logowania się telefonu komórkowego Rafała, gdzie podejrzewano, że on to dziecko tam utopił

– tłumaczył Rutkowski.

 

Innymi słowy logowania telefonu Rafała B. o niczym nie świadczyły, bo nie wskazywały precyzyjnie, że telefon na pewno znajdował się nad rzeką. Poza tym ani śledczy, ani Krzysztof Rutkowski nie wierzyli w jego winę. Sam detektyw zapewnia, że otoczył opieką psychologiczną mamę chłopca.

 

Kacperek zaginął 27 kwietnia, kiedy to przebywał wraz z ojcem na działce niedaleko rzeki Kwisy. Mężczyzna został zatrzymany przez policję, bowiem był pod wpływem alkoholu a dodatkowo okazało się, że jest poszukiwany do odbycia kary za poprzednie przestępstwa. Nic jednak nie wskazuje na to, by przyczynił się do śmierci Kacperka.



Komentarze