Dlaczego koronawirus ma tak wysoką śmiertelność we Włoszech? Oto przyczyny kryzysu

Włoska służba zdrowia, uznawana niegdyś za jedną z lepszych w Europie zupełnie przestała sobie radzić z falą zachorowań na COVID-19. Miniona doba była wyjątkowo tragiczna – w 24 godziny zmarło aż 368 osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2. Dlaczego ten kraj zaczyna przodować w czarnych statystykach i dlaczego śmiertelność we Włoszech przewyższa znacząco wszystkie inne? 

Śmiertelność na koronawirusa SARS-CoV-2 we Włoszech wynosi aż 5,7%. To potężny współczynnik, bowiem w innych krajach oscyluje on między 1-3%. Tymczasem poza północną częścią kraju rozwijają się nowe ogniska epidemii, w których szybko przybywa chorych. Zdaniem ekspertów nie można się też spodziewać, że wprowadzone ostre kroki dadzą nagłe efekty. Trzeba będzie na nie poczekać, a tymczasem we Włoszech umiera coraz więcej osób. Dlaczego tak jest?

 

Z Włoskich statystyk wynika, że już ponad 24 tysiące osób zachorowało na COVID-19. Spośród nich zmarło ponad 1800. Zaś wśród ofiar śmiertelnych tylko 11 osób było w wieku poniżej 50 lat. Najmłodsza ofiara koronawirusa miała 38 lat, ale był to mężczyzna cierpiący również na inne dolegliwości.

 

ZOBACZ TEŻ: Postrzelił żonę z KUSZY. Wszystko przez KWIATY

 

Podobnie jest w wypadku innych grup wiekowych. Spośród nich wielu pacjentów również obciążonych jest dodatkowo innymi schorzeniami.

 

Ta infekcja jest bardziej niebezpieczna dla osób starszych i pacjentów ze współistniejącymi chorobami. Nasz instytut już zebrał sto kart pacjentów, by w pełni przeanalizować przyczyny śmierci

– powiedział epidemiolog Paolo d’Ancona z Instytutu Zdrowia.

 

Wygląda więc na to, że bardzo luźne podejście Włochów do kwarantanny doprowadziło do tego, że dziesiątki, lub być może nawet setki tysięcy osób stały się nosicielami SARS-CoV-2. Następnie osoby te zaczęły zarażać swoich bliskich. Ci w zaawansowanym wieku lub chorzy okazali się po prostu najmniej odporni.

 

Jakby tego było mało już ponad 1500 lekarzy i pielęgniarek także choruje na COVID-19. Tu, jak wskazuje d’Ancona również wpływ na to miało nieco lekceważące podejście służby zdrowia w pierwszych dniach i tygodniach epidemii. Teraz dbałość o stosowanie środków ochronnych jest na najwyższym poziomie.

 

Poza tym włoskie społeczeństwo jest, uśredniając, znacznie starsze od np. polskiego. Średnia wieku pacjentów z COVID-19, którzy zmarli we Włoszech przekracza 80 lat i jest o 15 lat wyższa od średniej wieku wszystkich zarażonych.

 

Podsumowując, na wysoką śmiertelność wśród Włochów złożyło się kilka czynników – wyższa średnia życia, zaniedbania w pierwszych tygodniach epidemii oraz specyfika samego wirusa i choroby, który „upodobał sobie” organizmy osłabione i starsze. Przykład włoski powinien nam więc dobitnie pokazać jak ważna jest profilaktyka i jak bardzo powinniśmy uważać na swoich starszych bliskich i znajomych.

 



Komentarze