Europejski przemysł z rosnącą niecierpliwością czeka na zapowiadany przez Komisja Europejska Industrial Accelerator Act (IAA), który ma stać się jednym z kluczowych narzędzi odbudowy konkurencyjności unijnej gospodarki. Jak pisze piątkowy „Puls Biznesu”, prace nad regulacją przeciągają się, a firmy – w tym z Polski – coraz głośniej apelują o konkretne i szybkie działania.
IAA ma być odpowiedzią na pogłębiające się różnice konkurencyjne między Europą a Stanami Zjednoczonymi i Azją. Przedsiębiorcy liczą przede wszystkim na uproszczenie procedur administracyjnych, łatwiejszy dostęp do finansowania oraz system zachęt inwestycyjnych, które pozwolą utrzymać i rozwijać produkcję w krajach UE. Tymczasem proces legislacyjny w Brukseli wyhamował, a szczegóły projektu wciąż nie są znane.
Co ciekawe: Według „PB”, losy IAA dobrze pokazują zmianę nastrojów w europejskich gospodarkach. Jeszcze w zeszłym roku dokument nosił nazwę Industrial Decarbonisation Accelerator Act i jego priorytetem miało być przyspieszenie cięcia przez przemysł emisji CO2. „W drugiej połowie 2025 r. słowo dekarbonizacja z nazwy jednak wypadło, a dziś – jak słyszymy – dekarbonizacja może nawet przestać być priorytetem” – stwierdza gazeta.
Przedstawiciele przemysłu zwracają uwagę, że europejskie firmy działają dziś w znacznie trudniejszych warunkach niż ich globalni konkurenci. Wysokie koszty energii, rosnące obciążenia regulacyjne oraz ambitne cele klimatyczne powodują, że inwestycje coraz częściej lokowane są poza Europą. W efekcie rośnie ryzyko dalszej deindustrializacji.
Polskie przedsiębiorstwa podkreślają, że bez wyraźnych zachęt – takich jak ulgi podatkowe, granty inwestycyjne czy preferencyjne finansowanie – trudno będzie utrzymać produkcję w kraju i konkurować z podmiotami korzystającymi z szerokiego wsparcia publicznego w USA czy Chinach. Równie istotna jest dla nich ochrona unijnego rynku przed nieuczciwą konkurencją, w tym przed napływem tańszych produktów spoza UE, wytwarzanych w mniej restrykcyjnych warunkach środowiskowych.
Eksperci podkreślają, że czas działa na niekorzyść Europy. Każde opóźnienie w przyjęciu IAA oznacza wstrzymywanie decyzji inwestycyjnych i zwiększa niepewność wśród przedsiębiorców. Firmy oczekują, że Komisja Europejska przyspieszy prace i przedstawi spójny pakiet rozwiązań, który realnie poprawi warunki prowadzenia działalności przemysłowej w UE.
Stawką jest nie tylko konkurencyjność, ale także miejsca pracy, bezpieczeństwo łańcuchów dostaw oraz pozycja Europy w globalnej gospodarce. Bez szybkich i zdecydowanych działań – alarmują przedsiębiorcy – utrzymanie silnej bazy produkcyjnej na kontynencie może okazać się coraz trudniejsze.
Źródło: Puls Biznesu
