To koniec przymykania oka na żywność drugiej kategorii. Unia Europejska właśnie odpaliła dobrą decyzję dla rolników, który zmiecie brazylijskie mięso z naszych półek. Od 3 września 2026 roku gigant z Ameryki Południowej traci prawo do eksportu wołowiny, drobiu, a nawet miodu na teren Wspólnoty. Powodem są porażające raporty o skażeniu mięsa hormonami wzrostu i pestycydami. „Koniec z podwójnymi standardami!” – grzmi polski minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Estradiol i Pestycydy na talerzu
Afera, która wstrząsnęła europejskimi konsumentami, nabrała tempa po wykryciu w brazylijskiej wołowinie estradiolu 17β – silnego hormonu wzrostu, który w UE jest surowo zakazany.
Skażone mięso, liczone w dziesiątkach tysięcy kilogramów, przeniknęło na rynki m.in. Niemiec i Irlandii przez holenderskie porty. Audyty przeprowadzone w ostatnich dwóch latach nie pozostawiły złudzeń: Brazylia nie jest w stanie zagwarantować, że jej produkty są bezpieczne dla Europejczyków.
Choć Polska na ten moment wydaje się bezpieczna, minister Stefan Krajewski nie zamierza czekać na tragedię. Resort rolnictwa we współpracy z Ministerstwem Zdrowia już uszczelnił granice. Zwiększono finansowanie inspekcji weterynaryjnej, a w portach pojawili się dodatkowi kontrolerzy, których zadaniem jest wyłapanie każdej partii mięsa budzącej najmniejsze wątpliwości.
Argentyna i Urugwaj na celowniku
Jakby problemów z Brazylią było mało, unijny system wczesnego ostrzegania RASFF wydał kolejny alarm, tym razem dotyczący wołowiny z Argentyny i Urugwaju. W mięsie sprowadzonym przez Holandię wykryto progesteron. Choć eksperci uspokajają, że ten hormon występuje u zwierząt naturalnie, to sam fakt wszczęcia procedur pokazuje, pod jak ogromną lupą znajduje się obecnie żywność z krajów Mercosuru.
Polska kontroluje każdą partię, która mogła trafić na nasz rynek, ale ministerstwo ostrzega przed „kreatywnością” pośredników. Do września 2026 roku, kiedy zakaz wejdzie w życie w pełnej mocy, próby obchodzenia przepisów i przemycania skażonego mięsa pod innymi szyldami mogą się nasilić.
Najlepszym wyborem polska wołowina
Minister Stefan Krajewski wprost zaapelował do Polaków o patriotyzm konsumencki, który w tym przypadku jest po prostu dbaniem o własne zdrowie. Nasza krajowa wołowina nie tylko nie figuruje w żadnym z unijnych alertów, ale podlega jednemu z najbardziej rygorystycznych systemów nadzoru na świecie.
Najważniejsze, by wybierali polskie produkty. Od 3 września 2026 roku brazylijska wołowina oficjalnie zniknie z europejskiego rynku, jednak do tego czasu mogą być podejmowane próby obejścia przepisów przez pośredników
– ostrzega minister Stefan Krajewski na antenie Radia ZET.
Nina Makowska
