Jachira

Jachira ZAATAKOWANA w pociągu! „Jesteś zwykłą k**wą!”

Klaudia Jachira nie ma łatwo. Jej kontrowersyjne zachowania wzbudzają wiele emocji. A teraz nawet atak w pociągu!

 

 

Posłanka Jachira, kiedy podróżowała pociągiem relacji Wrocław-Warszawa została publicznie zaatakowana! W stronę kobiety posypała się wiązanka wulgarnych słów. Jak do tej sytuacji w ogóle doszło?

 

Posłanka wybierała się na pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji. Gdy poszła napić się kawy do Warsu, zaczepił ją młody mężczyzna. Zapytał: –Ty jesteś Klaudia Jachira?. Posłanka potwierdziła swoją tożsamość. W odpowiedzi dostała niezłą wiązankę wulgarnych sformułowań. „Wyp***laj stąd! Jesteś zwykłą ku*wą!” Na to Jachira: „Jak już coś to ku*wą z immunitetem„. Na jej prośbę, by mężczyzna się uspokoił w ogóle ten nie reagował. Co więcej: było coraz gorzej!

 

ZOBACZ TEŻ: Koszmar Willa Smitha. Miał być śmieszny film u lekarza, a diagnoza ZWALIŁA GO Z NÓG!

 

W sprawę zaangażowali się pracownicy pociągu oraz konduktorzy. Zagrozili, że jeśli nie przeprosi posłanki skład zostanie zatrzymany i przyjedzie na miejsce policja! Agresor: „Nigdy nie przeproszę tej ku*wy!” Lecz po chwili przyszedł i zdarzyła się całkiem nietypowa sytuacja. Mężczyzna chyba się przestraszył, bo zaczynał przepraszać Jachirę za swoje zachowanie!

 

 

Przepraszam, nie powinienem tak się zachowywać. Muszę się nauczyć, że każdy może mieć inne poglądy, pani także. To było bardzo inteligentne, że Pani poszła do Sejmu. Chciałbym, żeby tam zrobiła pani coś dobrego. – mówił mężczyzna, który zaatakował Jachirę

 

 

Musiało to naprawdę dziwnie wyglądać. Szczególnie wyjątkowy był widok tego agresywnego mężczyzny z wielkim łańcuchem na szyi, który głaskał dłoń młodej posłanki.

 

Przez cały czas podajemy sobie dłoń. Uścisk trwa z 2 minuty. Nie wiem dlaczego, ale czuję, że on naprawdę zrozumiał to co zrobił i przeprasza szczerze, a nie dlatego, że zagrozili mu policją czy wysiadką. To jest właśnie nauka tolerancji.- pisze na swoim Facebooku Jachira

 

 

Na koniec ironicznie nazywa to zajście „cudem pod Jasną Górą„. No tak, a może Klaudia Jachira przypomniała sobie ekscesy, kiedy to w nagraniach śmiała się z ofiar katastrofy smoleńskiej. Albo parodię napisu  z „Bóg – Honor – Ojczyzna” na „Bób – Humus – Włoszczyzna”. Jednak internauci stworzyli alternatywne „cudowne” zakończenie: „A potem wszyscy wstali, bili brawo i wspólnie czytali konstytucję„.

 

Źródło: facebook.pl

 

 

Komentarze