Jackowski ostrzegł Polaków! Sprawy wymkną się spod kontroli!

Jasnowidz Krzysztof Jackowski ostrzega polaków. Według jego wizji sprawy na świecie wymkną się spod kontroli.

Krzysztof Jackowski jest jasnowidzem z Człuchowa. Regularnie prowadzi na swoim kanale na platformie Youtube relację ze swoich wizji. Internauci mogą zadawać pytania a jasnowidz na nie odpowiada. Tym razem w ostatniej relacji na żywo Krzysztof Jackowski ostrzega Polaków przed innym „wirusem” niż SARS-CoV-2019. Później dokonał wizji, widzowie wstrzymali oddech.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tak ZROBISZ NAJPROSTSZĄ MASECZKĘ na świecie! Nie potrzebujesz nawet igły i nici!

 

Tuż na początku relacji Jackowski przyznał, że pozostanie w domach przyniesie pozytywne skutki w przyszłości. W poźniejszej części materiału zaczął przytaczać statystyki Narodowego Instytutu Higieny dotyczące śmiertelności nowego koronawirusa. Zdaniem jasnowidza, COVID-19 jest dużo ostrzejszą wersją standardowej grypy, a media napędzają „wirusa paniki”.

 

– W międzyczasie zamiast sczytywać tylko i wyłącznie informacje, jaki to armagedon czai się za każdym drzewem i naprawdę zacnziemy popadać w nerwicę, lęk. W nerwicę można popadać, bo gospodarka siada […] Myślę, że mimo powagi sytuacji, popadliśmy w historię. Europa, świat popadł w histerię koronawirusa. […] „ skomentował Jackowski

 

Jasnowidz przeszedł następnie do wizji długo oczekiwanej przez widzów. Jackowski stwierdził, że za jakiś czas możemy spodziewać się spadku zachorowań. Jednak sprawy wymkną się spod kontroli i nie będzie to niestety koniec. Czekają nas jeszcze dwa duże skoki umieralności i zachorowań.

 

– To nie koniec we Włoszech czy Hiszpanii, potem raptem dwa ostre wzrosty, we Włoszech i jeszcze jednym państwie, a po tym drugim spadku radykalne spadki. […] W Polsce mi się dziwna rzecz kojarzy… awantura z politykiem, kto wie, czy nie będzie tu sytuacji związanej z panem prezydentem i o wszystkie wybory. Stworzy się poważny problem, duża awantura i ona się zacznie jeszcze w trakcie koronawirusa – zapowiedział Krzysztof Jackowski.

źródło: youtube

Fot. youtube


Komentarze