Joanna Senyszyn sporządziła testament. Cały majątek przekazała na …

Senyszyn

Joanna Senyszyn to jedna z czołowych polskich lewicowych parlamentarzystów. Prócz profesury jest znana z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi. Jako człowiek lewicy i Sojuszu Lewicy Demokratycznej walczy ze wszystkich sił o małżeństwa jednopłciowe, równość kobiety i mężczyzny. Walka z Kościołem katolickim od kilkunastu lat tworzy jej program wyborczy pod osłoną „rozdziału państwa od Kościoła”.

 

W mediach często zabiera głos głównie w kwestiach ideologicznych oraz światopoglądowych. Gdy w telewizji debatuje się nad obecnością krzyża w miejscach publicznych to wiadomo, że jedynym z zaproszonych gości będzie właśnie Joanna Senyszyn. Przez wiele lat budowała wokół swój obraz kobiety niezależnej, wyzwolonej, wolnej. Przez wielu poza Kazimierą Szczuką była uznawana za feministkę numer jeden w naszym kraju. Więc co z jej majątkiem po śmierci?

 

Wielu myślało, że skoro Joanna Senyszyn spisała już swój testament, to musi być z nią bardzo źle i że kostucha już na nią czeka. Lecz jednak pani profesor Senyszyn woli się ubezpieczyć na wszelki wypadek. Okazało się, że cały majątek, czołowa polska feministka przekazała …. swojemu mężowi. Środowiska lewicowe i feministyczne chyba nie będą zadowolone z tego faktu. Skoro tak ideologicznie wspiera środowiska LGBT to choć trochę powinna im przekazać. A tu „nawet guzika nie!”

 

A majątek pani profesor jest całkiem spory. Może się pochwalić niezłymi sumami. Ma pół miliona oszczędności w polskiej walucie, 532 tys. euro, a także papiery wartościowe o wartości 371 tys. złotych. Posłanka SLD ma też kilka nieruchomości (mieszkanie w Warszawie oszacowane na niemal 300 tys. złotych oraz dom 130 mkw. o wartości pół miliona złotych).

 

ZOBACZ: Mateusz Morawiecki wydał oświadczenie ws. rocznicy smoleńskiej

 

Jak sama powiedziała, woli być przygotowana na chwilę odejścia. Sama wyznała, że: „W życiu miałam wiele przeżyć. W 2014 roku miałam zawał, miałam zatrzymanie krążenia. Dawano mi 5 proc. szans na przeżycie. Byłam prawie w zaświatach. Ale po tamtej stronie nic nie ma… Nie ma Boga…”

 

Tak czy siak, mąż Senyszyn będzie nieźle zabezpieczony.

 

Źródło: nczas.com

 



Komentarze