Julia Wróblewska na SORze! Po 19 godzinach w szpitalu okazało się, że…

Młoda aktorka miała silny ból brzucha, więc zgłosiła się do szpitala. Julia Wróblewska na instagramie relacjonowała, co się z nią dzieje.

Wiele osób, które miały wątpliwą przyjemność przyjechać na Szpitalny Oddział Ratunkowy, wie że spędza się tam długie godziny. Dodatkowo personel zazwyczaj jest nieprzyjazny.

Julia miała więcej szczęścia. Przynajmniej tak się wydawało na początku. Najpierw poinformowała, że przyjęto ją już po godzinie oczekiwania, więc bardzo „szybko”.

 

https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

 

Dalej nie było już tak różowo. Aktorka dostała coś przeciwbólowego, ale jak twierdzi, brzuch nadal ją boli. Udała się na salę obserwacyjną, tam ją zbadano. Jednak po wielu badaniach wyszło… nic.

 

https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

 

Przez kolejne godziny oczekiwania Julia Wróblewska zaczęła się zastanawiać, czy to nie problemy trawienne. Z tym, że silniejsze niż zwykle.

 

https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

 

Po kolejnych badaniach i mijających godzinach na SORze nic się nie wyjaśniło. Aktorka nie otrzymała żadnej konkretnej diagnozy i nie wiadomo, co jej dolegało.

Na koniec Julia stwierdza, że najbardziej martwi się o swoje fretki. W szpitalu spędziła bowiem, aż 19 godzin!

 

https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

 

Relacja Julii pokazuje to, co odkryć mogło wielu innych Polaków. Po wizycie na SORze, zaczynają się zastanawiać, czy na zdrowie nie wyszłoby im pozostanie w domu.

Zobacz też: Aleksandra Kwaśniewska szuka eksperta dla swojego psa. Chodzi o jego nos!



Komentarze