To była sobota, w której emocje zaczęły się jeszcze przed południem – i nie opadły aż do wieczora. Najpierw miliony widzów zobaczyły ich w telewizji, a kilka godzin później najmłodsi adepci weszli na matę, gdzie pot, łzy i odwaga mieszały się z dziecięcą radością. Tego dnia Kielecki Klub Karate Kyokushin Chikara pokazał, że sport może być czymś znacznie więcej niż tylko walką.
Najpierw telewizja — duma dla miasta
W sobotni poranek kamery ogólnopolskiej telewizji skierowały się na Kielce. Widzowie w całym kraju zobaczyli młodych karateków w białych kimonach, ich skupione twarze i spokój, którego często brakuje dorosłym.
Trenerzy mówili nie o medalach, lecz o wychowaniu.
– Karate to nie sport dla agresywnych dzieci. To sport dla tych, którzy chcą nauczyć się panować nad sobą – podkreślali.
Materiał błyskawicznie obiegł internet. W komentarzach powtarzały się te same słowa:
szacunek, dyscyplina, kultura.
Ale prawdziwy test miał dopiero nadejść.
Trenerzy Tomasz Puzon oraz Ernest Miszczyk wraz z grupą kilkunastu podopiecznych gościli w programie „Pytanie na Śniadanie”. Pod czujnym okiem Marzeny Rogalskiej i Łukasza Kadziewicza reprezentanci „Chikary” pokazali, że karate to nie tylko sport, ale przede wszystkim elitarna szkoła życia.
Karate uczy dyscypliny i koordynacji, ale też zasad poszanowania starszych stopniem i wiekiem. Chcemy, aby dzieci traktowały to jako zabawę, uczyły się nowych technik, ale i umiejętności walki. To droga, którą można rozpocząć w każdym wieku
– podkreślał na antenie Sensei Tomasz Puzon, czytamy na portalkielecki.pl.
WIĘCEJ: https://portalkielecki.pl/karatecy-z-kielc-podbijaja-polske-sobota-nalezala-do-chikary/
Zobacz program:
Jedną z gwiazd porannego programu była zaledwie 7-letnia Janeczka Szczecińska, która z dziecięcą szczerością i rozbrajającym uśmiechem wyznała przed kamerami:
Każdy trening to zabawa. Ale najbardziej podobają mi się uderzenia!
I jak tu nie podziwiać dziecięcych szczerości!
Po programie na matę
Po występie telewizyjnym, ekipa „Chikary” ruszyła do Masłowa. Tam odbył się wielki Turniej Klubu Karate Kyokushin Chikara, który zgromadził reprezentantów aż 22 klubów. Turniej pokazał prawdziwą rywalizację, ale i łzy, ból i szczęście na twarzach dziecięcych. To piękny widok, kiedy w czasie turnieju obok zabawy, pokazuje się duch rywalizacji i przyjaźni związany z pomocniczością.
Przykładem niech będzie wcześniej wspomniana Janeczka, która wygrała zawody w kategorii do 22 kilogramów, zostając najmłodszą triumfatorką turnieju. To właśnie takie historie budują legendę kieleckiego klubu.
Źródło: portalkielce.pl
