Kolejna PANDEMIA czeka na nas pod lodem. Uczeni ostrzegają przed topniejącymi lodowcami

Naukowcy, którzy badają obszary Arktyki i Antarktyki dostrzegli, że panująca pandemia koronawirusa jest dobrą okazją do tego by przypomnieć o swojej pracy i zagrożeniach kryjących się pod lodem. W czasach poprzedzających pandemię wyniki ich badań były co najwyżej ciekawostką dla lubiących naukę, teraz zaś z pewnością będą wzięte pod uwagę jako realne zagrożenie – bo świat zobaczył, co to znaczy paraliż przez nieznany patogen. 

1/4 półkuli północnej jest skuta lodami. Pokłady tego materiału często mają dziesiątki lub nawet setki tysięcy lat. W lodach o grubości nawet kilku kilometrów skrywają się zagrożenia, z którymi ludzkość nie zetknęła się od dziesiątek tysięcy lat. Tym samym wraz z topnieniem lodu mogą znów nam zagrozić. Wśród nich są np. nieznane dzisiaj wirusy, bakterie i mikroby.

 

ZOBACZ TEŻ: Sara wyszła z 1,5-rocznym synkiem i zniknęła. Policja prosi o pomoc w poszukiwaniach – co się stało?

 

Najstarsze pokłady lodu na ziemi mają prawdopodobnie nawet dwa miliony lat. W pokładach lodu znajduje się całkiem sporo węgla, metanu, ale też znacznie mniejszych i groźniejszych cząstek. Uczeni szacują, że w jednym gramie lodu może być ukrytych nawet tysiąc milionów bakterii i wirusów. Liczba wręcz niewyobrażalna.

 

Wśród nich mogą znajdować się takie, których nie znamy w ogóle oraz takie, które dziesiątkowały ludzkość przed wiekami, lub dziś są stosunkowo rzadkie – np. te wywołujące wąglik lub ospę prawdziwą.

 

Doktor Dennis Carroll zajmujący się tego typu badaniami nad lodem i lodowcami Arktyki postanowił wykorzystać zainteresowanie wirusami i chorobami zakaźnymi i ostrzec czym może się skończyć topnienie lodowców:

 

Świat stoi przed bardzo realną perspektywą, że starożytne wirusy i bakterie, które od dawna leżą uśpione pod zamarzliną, otrzymają nowe życie dzięki zmianom klimatu i rozmrożeniu Arktyki. Ryzyko, jakie te „odmrożone” mikroby mogą stanowić dla ludzkości nie jest znane, ale COVID-19 jest przypomnieniem, że powinniśmy być bardzo ostrożni

– powiedział w rozmowie z Mail Online.

 

Naukowiec wygłosił też bardzo kontrowersyjną opinię, że przy obecnym poziomie zaludnienia niektóre ze środków ostrożności powinny zostać z nami już na zawsze.

 

Według szacunków badaczy Ocean Arktyczny zostanie uwolniony z lodu już do 2050 roku. Wówczas okaże się, czy faktycznie to, co skrywał lód będzie dla nas faktycznie aż tak groźne.



Komentarze