Koleżanka powiedziała mu, że nie ma czasu na związek. Wściekł się i zrobił jej coś przerażającego!

17-letni Thomas Griffiths z powodu odrzuconej miłości dopuścił się przerażającej zbrodni. Nastolatek zakochał się w swojej rówieśnicy Ellie Gould, z racji tego, że koleżanka wpadła mu w oko za wszelką cenę chciał spędzać z nią jak najwięcej czasu. Znajomość z czasem przerodziła się w przyjaźń, jednak Thomas chciał znacznie więcej, więc pewnego wieczoru poprosił Ellie by została jego dziewczyną.

Koleżanka grzecznie odmówiła argumentując swoją decyzję tym, że póki co chce skupić się na nauce i nie ma czasu na związek. Odmowa bardzo zabolała 17-latka. Thomas wyjął nóż, który miał w kieszeni i zadał Ellie kilka ciosów, które okazały się śmiertelne. Młodemu mężczyźnie nie wystarczało to, że dziewczyna zapewniła go, że będą się codziennie widywać w szkole.

 

 

 

 

Zbrodnia jakiej dokonał 17-latek wstrząsnęła lokalną społecznością. Griffiths wszystko dokładnie zaplanował o czym opowiedział podczas rozprawy. Ellie zginęła we własnym domu w momencie gdy nie było w nim rodziców, ani nikogo z rodzeństwa. Nastolatek trafił w ręce policji jeszcze tego samego dnia, w którym zabił swoją przyjaciółkę. Od początku typowano go jako sprawcę morderstwa. Psychiatrzy stwierdzili, że mężczyzna cierpiał na depresję, którą wywołała choroba nowotworowa ojca.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 



Komentarze