Koronawirus rozprzestrzenia się w Europie. Naukowcy przerażeni tempem rozwoju choroby

koronawirus 2019-nCoV SARS-CoV-2

Koronawirus 2019-nCoV zbiera straszne żniwo przede wszystkim w Chinach, gdzie już ponad 40 tysięcy osób zdiagnozowano jako chore, ale tu w Europie wcale nie możemy się czuć w stu procentach bezpieczni. Naukowcy odkryli, że wystarczy jedna osoba, aby roznieść chorobę po niemal całym kontynencie. 

W Wielkiej Brytanii zdiagnozowano czwarty przypadek zachorowania na koronawirus 2019-nCoV. Badacze zajmujący się tematem tej strasznej epidemii postanowili dokładnie prześledzić skąd Brytyjczyk mógł złapać wirusa. Tropy, które sprawdzili doprowadziły ich do przekonania, że wszystko zaczęło się od jednej osoby, która chorobę rozniosła na kilku kolejnych Europejczyków, którzy roznieśli ją już w swoich krajach… Oto jak wyglądał prawdopodobny przebieg zakażeń.

 

Poprzednim chorym na koronawirusa był Brytyjczyk w średnim wieku, który pod koniec ubiegłego miesiąca przebywał w Singapurze. Zdaniem uczonych to on zaraził czwartego chorego Brytyjczyka, gdy obaj znajdowali się na terenie Francji.

 

Z dzisiejszego raportu wynika, że nowy przypadek możemy łączyć z zarażonymi z francuskiego kurortu narciarskiego, który z kolei wiążemy z chorym z Brighton. Łączymy je także z obywatelem Wielkiej Brytanii, który powrócił z Singapuru

– tłumaczył mediom  Paul Hunter, profesor medycyny z Uniwersytetu Wschodniej Anglii.

 

ZOBACZ TEŻ: Chińczycy BEZWZGLĘDNIE zwalczają koronawirus 2019-nCoV. To wideo wzbudziło SZOK na świecie

 

Przy tym badacze cały czas uspokajają, że nie istnieje duże zagrożenie dla dużej społeczności:

 

Choć obecnie nie znamy wielu szczegółów na temat tego, jak ten nowy przypadek został powiązany, jego identyfikacja na tym etapie nie wskazuje na szersze rozpowszechnienie w społeczności brytyjskiej

– powiedział Hunter.

 

Wielka Brytania, podobnie jak wiele innych państw, postanowiła sprowadzić swoich obywateli do domu. W związku z tym przeprowadziła dwa specjalne transporty z Chin do Wielkiej Brytanii. Osoby, które tą drogą wróciły do Wielkiej Brytanii zostały odizolowane i poddane dwutygodniowej kwarantannie.

 

Podobne środki bezpieczeństwa zastosowała Polska, która 30 swoich obywateli umieściła w szpitalu zakaźnym we Wrocławiu. Podwójne badania testami na obecność koronawirusa dały negatywny wynik, co wskazuje na to, że najpewniej żaden z Polaków nie zachorował na groźną chorobę.

 

Tymczasem po dwóch miesiącach epidemii liczba chorych przekroczyła 40 tysięcy, zaś zgony niebezpiecznie zbliżają się do granicy 1000 osób.

Komentarze