Kuba Wojewódzki wspomina zmarłą koleżankę. Padły niezwykle wzruszające słowa

Kuba Wojewódzki słynie z ciętego języka. Czasem jednak pokazuje bardziej ludzką twarz. Tak było tym razem. Dziennikarz opublikował na Instagramie bardzo wzruszający wpis. Wspomina w nim swoją zmarłą koleżankę.

Chodzi o Annę Przybylską, która zmarła 6 lat temu. Kuba poznał się z nią przy okazji kręcenia serialu „Złotopolscy”.

– Poznaliśmy się dawno dawno temu, gdy grała w serialu „Złotopolscy”. Uwodziła wszystkich tym, że nie uwodziła nikogo. Przewracała oczami, a nam przewracały się serca… – napisał.

Anna Przybylska w 2013 roku przeszła operację usunięcia guza trzustki. Później trafiła do Szwajcarii, gdzie kontynuowała leczenie. Zmarła 5 października 2014 roku w swoim rodzinnym domu w Gdyni Orłowie.

Tą śmiercią żyła cała Polska. Ania była niezwykle lubianą aktorką. Popularność zdobyła dzięki rolom Marylki w „Złotopolskich” oraz doktor Karinki w „Daleko od noszy”.

Fani Kuby też wspominali aktorkę.

Chyba żadna śmierć w ostatnich latach nie odcisnęła takiego poczucia bezsilności jak ta bezsensowna śmierć Ani 😥 Ten u góry traci od tamtego dnia na wartości z każdym dniem.

Pamiętam jakieś 10 lat temu pracowałem na lotnisku w PLL LOT, podeszła wykupić nadbagaż nie mogłem uwierzyć w tą aurę, która roztaczała nie robiąc tak naprawdę nic. Była w dresie i bez makijażu zadała jedno pytanie, rzuciła jeden uśmiech, zero zadęcia, niespotykany magnetyzm i ciepło. Pamiętam że zrobiła na mnie absolutnie piorunujące wrażenie, jeśli istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia, takie irracjonalne uderzenie pioruna to była uosobieniem tego

„Uwodziła wszystkich tym, że nie uwodziła nikogo”  Aniu, tęsknimy

Lata mijają, ale pamięć o Ani nie… pięknie to napisałeś Kuba ! ❤️🙏

Też mi się przypomina jedna z nią osobista historyjka. W 2011 Stałem sobie na dworcu centralnym w wawce czekając na pociąg do Szczecina i ona stanęła obok mnie żując gumę. Czekaliśmy tak dłuższy czas i nasze spojrzenia kilka razy się spotkały. Jakoś rok później wracałem w nocy do rodzinnego Wolina. To małe miasteczko na zachodzie Polski nieopodal Międzyzdrojów i Świnoujścia. Była jakoś 2ga godzina więc strasznie późno. Miałem jechać prosto do domu ale coś mnie tknęło bo zobaczyłem w oddali łunę światła. Okazało się ze w nocy kręcili w Wolinie sceny do filmu Jacka Bromskiego „Bilet na księżyc”. Wysiadłem tam z auta, żeby zobaczyć pracę ekipy. Po ujęciu była przerwa i ze starego budynku w którym rozgrywała się akcja wyszła przebrana w szlafrok Ania. Stanęła obok mnie dokładnie identycznie jak wtedy na dworcu centralnym, zapaliła papierosa i spojrzeliśmy na siebie. A ja sobie tylko pomyślałem. Ciekawe czy wiesz, że obok Ciebie stoi koleś którego już kiedyś mijałaś w zupełnie innym miejscu i czasie. Niebawem okazało się, że „Bilet na księżyc” był jej ostatnim filmem.

Fot. TVN

Anna Przybylska urodziła się 26 grudnia 1978 roku. Jako dziecko występowała w zespole wokalno-tanecznym Jantarki. Ukończyła IX Liceum Ogólnokształcące im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Gdyni. Była studentką pedagogiki obronnej na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Studia przerwała. Później został aktorką, debiutując w w 1998 roku w filmie „Ciemna strona Wenus”.

Zobacz także: To zdjęcie chwyta za serce! Paulina Sykut-Jeżyna pokazała…

Fot. TVN



Komentarze