Lekkoatletka zadeklarowała, że chce zostać DZIEWICĄ aż do ślubu. Teraz ŻAŁUJE, bo…

dziewicą

Lolo Jones swego czasu ogłosiła bardzo jasną i mocną w znaczeniu deklarację. Przyznała, że chciałaby pozostać dziewicą i z seksem poczekać aż do ślubu. Reakcje ludzi były różne, ale to nie o nich chodzi w tym wypadku. Minęło kilka lat, Lolo wciąż jest panną i zaczyna żałować tej decyzji – dlaczego? 

Lolo chciała zachować czystość dla „tego jedynego”. Postawa szczytna i godna uznania, jednak nie wszystko poszło tak, jakby sportsmenka sobie wyobrażała. Minęło kilka lat i lekkoatletka i bobsleistka powoli zbliża się do 40stki. Wciąż jest dziewicą i zaczyna winić za to swoją deklarację sprzed lat – oto jak jej życie toczyło się po jej ogłoszeniu…

Świat deklarację Lolo przyjął z niedowierzaniem, kpiną, żartami, czy wręcz krytyką. Ale co gorsza, również mężczyźni nie stanęli na wysokości zadania. A przynajmniej tak twierdzi sportsmenka, która za swoje niepowodzenia obwinia odważną deklarację:

 

To „zabiło” wszystkie moje randki. Nie dostałam nawet szansy, żeby kogoś poznać. Wcześniej, zanim powiedziałam o mojej decyzji ws. dziewictwa, miałem przynajmniej szansę na małżeństwo. To był błąd

– wyznaje po latach.

 

https://www.instagram.com/p/B7bf4xWBMxs/

 

Lolo jest zadeklarowaną i co najważniejsze praktykującą chrześcijanką. Z tego powodu decyzja o zachowaniu dziewictwa do ślubu była dla niej dość naturalna. Teraz jednak narzeka nie tylko na aspekty duchowe, ale też czysto sportowe – seks pomaga kobietom sportowcom, bowiem pozwala na produkcję odpowiednich hormonów, których brakuje Lolo.

 

ZOBACZ TEŻ: Kiedy TŁUSTY CZWARTEK 2020? Jaka jest jego historia – oto WSZYSTKO co powinieneś wiedzieć!

 

Moje jasne stanowisko w sprawie życia seksualnego w przeszłości zakończyło wiele moich relacji z mężczyznami

– wyznaje kobieta.

 

 

Lolo Jones dwukrotnie reprezentowała USA na igrzyskach olimpijskich jako lekkoatletka i raz jako bobsleistka. Dwukrotnie zdobyła też tytuł halowego mistrza świata w biegu na 60 metrów. Na tegorocznych igrzyskach w Tokio zamierza pożegnać się ze sportem na tym poziomie.

To aż zadziwiające, że przez lata Lolo Jones nie trafiła na żadnego mężczyznę, który miałby podobne do niej patrzenie na te sprawy. Rozumiemy, że to ogromne wyrzeczenie dla obu stron, ale czy za oceanem naprawdę aż tak trudno o kogoś żyjącego zgodnie z moralnością chrześcijańską? A może problemem nie jest sama deklaracja, tylko całokształt tego, jakim człowiekiem jest Lolo Jones? To nie nam oceniać.



Komentarze