Liczba ofiar koronawirusa rośnie w zastraszającym tempie. Wśród nich Amerykanin.

W ciągu ostatnich 24h liczba ofiar śmiertelnych w wyniku zarażenia się koronawiursem wzrosła do 725. Wśród nich znalazł się także obywatel Ameryki.

Liczba ofiar śmiertelnych w wyniku zakażenia koronawirusem w całych Chinach w ciągu ostatnich 24 godzin wzrosła do 722 osób. To najnowsze informacje opublikowane przez chińską Narodową Komisją Zdrowia. W prowincji Hubei, gdzie zaczęła się epidemia zmarło kolejnych 81 osób, w stolicy prowincji, mieście Wuhan – 67. Amerykańska ambasada USA poinformowała, że zmarł tam także pierwszy obywatel Stanów Zjednoczonych.

 

ZOBACZ TAKŻE: ATAK zimy! Przygotujcie się na -16 stopni!

 

Koronawirus zabił już w Chinach kontynentalnych i w Hongkongu więcej osób niż wirus SARS podczas epidemii w latach 2002-2003. Wtedy liczba ofiar śmiertelnych wynosiła 650. W całych Chinach kontynentalnych wykryto prawie 4 tysiące nowych przypadków zakażenia koronawirusem co oznacza, że łączna liczba zakażonych wzrosła do 34.963 osób. Dająca się zauważyć w ciągu 2 ostatnich dni tendencja spadkowa liczby nowych zachorowań i ofiar śmiertelnych została zahamowana i ponownie nastąpił wzrost.

 

Walka z w wirusem na terenie Chin weszła właśnie w drugą fazę. 14 chińskich miast i prowincji znajdujących się poza pierwotnym ogniskiem choroby, zacieśniło kontrolę. Wszystko ze względów bezpieczeństwa. Wzmożone kontrole przeprowadza się m.in. w prowincjach Liaoning, Guangdong i Szantung oraz miastach Wenzhou, Ningbo, Nankin i Hangzhou. W niektórych z aglomeracji znacznie władze Chińskie ograniczyły mieszkańcom możliwość wychodzenia z domu.

 

Przypadki zarażenia koronawirusem odnotowano w 30 krajach na całym świecie, w tym na kilka europejskich, m.in. Niemcy, Francję, Włochy, Finlandię i USA. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano do tej pory dwa przypadki śmiertelne – na Filipinach i w Hongkongu.

fot. pexels


Komentarze