Maja BOHOSIEWICZ przyznała się! Sekretem jej FIGURY jest…

Maja Bohosiewicz – Kwaśniewska to polska aktorka i influencerka.

Ostatnio raczej to drugie, bo rzadziej oglądamy Bohosiewicz w filmie, a częściej na instagramie.

Kariera Mai

Maję (29 l.) mogliśmy oglądać w produkcjach telewizyjnych. W latach 2010–2011 grał w M jak miłość jako Ewelina. Od 2013 do 2014 w Na dobre i na złe jako Paulina Olech, w 2018–2019 zagrała w serialu Za marzenia jako Zosia Morawiec.
W 2018 r. Bohosiewicz – Kwaśniewska założyła własną markę odzieżową „Le Collet”.

Maja jednak przede wszystkim jest wpływową influencerką. Na instagramie ma już ponad 400 tysięcy obserwujących >>> ZOBACZ ile obserwujących ma Edyta HERBUŚ i jak uczciła ten fakt! (FOTO)

Sekret figury

Maja Bohosiewicz ma wiele wiernych fanek, które chętnie komentują i wygląd i zachowanie aktorki. Ponieważ Maja jest mamą dwójki dzieci zyskała także miano instamatki. Inne kobiety podziwiają też jej figurę po dwóch porodach, którą chętnie prezentuje często pozując w kostiumach kąpielowych.

Zapewne z tego względu Bohosiewicz była wiele razy pytana o sekret swojej figury. W końcu postanowiła przerwać milczenie.

„Maja, jak schudłaś 15 kg?”

Jaki jest sekret figury Mai Bohosiewicz? Aktorka zaczyna tajemniczo:

„Napisze wam o SEKRECIE szczupłej sylwetki. Ale tylko i wyłącznie dlatego, że co trzecia wiadomość to pytanie: „Maja, jak schudłaś 15kg??” „

Następnie w bardzo obszernym poście Maja wyjaśnia:

„Chudnięcie jest jak matematyka, żeby zrozumieć całki trzeba ogarniać dodawanie i odejmowanie. Tak więc podstawą odchudzania i formy jest BILANS KALORYCZNY. A dokładniej ujemny bilans kaloryczny.”

Zobacz też: Kompromitacja! Sprawę ujawniły Ambasadorki Ewy Chodakowskiej!

Prosta matematyka

Maja wyjaśnia, że nie ma cudów – żeby schudnąć trzeba jeść mniej, niż wynosi nasze zapotrzebowanie energetyczne

„Wyszukujesz w internecie kalkulator żeby obliczyć twoje dziennie zapotrzebowanie kaloryczne względem twojego wzrostu wagi i trybu życia. Czyli tyle kcal potrzebujesz aby PRZEŻYĆ dziennie. Następnie sprawdzasz ile kcal dziennie potrzebujesz jeść aby zrobić redukcje. A potem już tylko liczysz. Możesz jeść nawet cały dzień jeden wedlowski torcik (1000kcal) i nic poza tym i … pewnie schudniesz.
Tego akurat nie polecam, ale chce ci tylko powiedzieć, prosta matematyka doprowadzi cię do sukcesu. 80% to dieta, 20% to ćwiczenia. Możesz wylewać siódme poty na siłowni lecz jeśli potem zjesz ZA DUŻO Kaszy, humusu, awokado, ciemnego pieczywa, no NIE SCHUDNIESZ.”

Odkrycie Mai Bohosiewicz

Jak więc widać, Maja Bohosiewicz w swoim poście „odkryła Amerykę”, czyli de facto nie dodała nic nowego. Żadnych cudownych środków, czy sposobów. Dieta i ćwiczenia – bez tego nie będzie super figury 🙂

View this post on Instagram

Uwaga, uwaga, ostrzegam was, zanim ktoś napisze „a co ty o tym możesz wiedzieć, nie znasz się, zostaw to specjalistom”! Napisze wam o SEKRECIE szczupłej sylwetki. Ale tylko i wyłącznie dlatego, że co trzecia wiadomość to pytanie: „Maja, jak schudłaś 15kg??” Na temat żywienia, diet, ćwiczeń powstało chyba MILION artykułów, profili i specjalistów i chyba dla każdego normalnego człowieka oczywistym jest co trzeba zrobić żeby schudnąć. Chudnięcie jest jak matematyka, żeby zrozumieć całki trzeba ogarniać dodawanie i odejmowanie. Tak więc podstawą odchudzania i formy jest BILANS KALORYCZNY. A dokładniej ujemny bilans kaloryczny. „ jem zdrowo, serio i ciągle tyje”. Stara, cudów nie ma. Możesz jeść zdrowo i tyć bo na talerzu ze zdjęcia jest jakieś 400-500 kcal. Dwie duże kromki pełnoziarnistego pieczywa, jedno duże awokado, 1/4kostki sera feta, kilka warzyw. Cudowna, zdrowa porcja obiadu, ale to nie jest NISKOKALORYCZNE danie. A wiec tak, wracając do meritum. Wyszukujesz w internecie kalkulator żeby obliczyć twoje dziennie zapotrzebowanie kaloryczne względem twojego wzrostu wagi i trybu życia. Czyli tyle kcal potrzebujesz aby PRZEŻYĆ dziennie. Następnie sprawdzasz ile kcal dziennie potrzebujesz jeść aby zrobić redukcje. A potem już tylko liczysz. Możesz jeść nawet cały dzień jeden wedlowski torcik (1000kcal) i nic poza tym i … pewnie schudniesz. Tego akurat nie polecam, ale chce ci tylko powiedzieć, prosta matematyka doprowadzi cię do sukcesu. 80% to dieta, 20% to ćwiczenia. Możesz wylewać siódme poty na siłowni lecz jeśli potem zjesz ZA DUŻO Kaszy, humusu, awokado, ciemnego pieczywa, no NIE SCHUDNIESZ. Jak ogarniesz dodawanie i odejmowanie zrozumiesz, że w puli kcal które masz dziennie do wykorzystania możesz spokojnie zjeść kawałek pizzy. Następnie zrozumiesz które rzeczy cię sycą i dają energię, a po których znowu jesteś głodna. Potem dochodzą mikro i makro ale to jest wyższa szkoła jazdy, która oczywiście ZROZUMIESZ jak tylko będziesz chciała. Ja powinnam dziennie zjadać 2.200 kcal aby utrzymać swoją wagę, mogę zjeść pizzę, ukochane mentosy, napić się mohito no sugar, bo wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba LICZYĆ. Polecam wam apkę YAZIO na której —->

A post shared by Maja Bohosiewicz – Kwaśniewska (@majabohosiewicz) on

 

https://www.instagram.com/majabohosiewicz/

 

 

 



Komentarze