Menadżerowie restauracji perfidnie oszukiwali klientów. Horrendalny wyrok sądu

Dwaj menadżerowie z bardzo popularnej restauracji serwującej owoce morza w Bangkoku, stolicy Tajlandii zostali skazani na 1446 lat więzienia za oszustwa, których się dopuścili. Skąd taka przerażająco wysoka kara? 

Restauracja Laemgate Seafood w Bangkoku miała dwóch menagerów: Apicharta Bowornbancharaka i Prapassorna Bowornbancha. W ubiegłym roku wymyślili sobie, że zorganizują akcję sprzedaży voucherów na posiłki w swojej restauracji, w promocyjnych cenach.

 

ZOBACZ TEŻ: 7 lat temu zginął na wraku Wilhelma Gustloffa. Wokół sprawy panuje zmowa milczenia

 

Promocja odbywała się w internecie i i zainteresowani klienci mogli składać zamówienia na vouchery i płacić poprzez sieć. W ten sposób kilka tysięcy osób wykupiło vouchery o łącznej wartości 50 milionów batów tajlandzkich, czyli równowartość 6 milionów złotych.  

 

Krótki czas później władze restauracji stwierdziły, że nie są w stanie sprostać tak wielkiej ilości zamówień i… lokal po prostu został zamknięty! Policja otrzymała kilkaset skarg od rozgoryczonych klientów, którzy oczekiwali na zwrot pieniędzy.

 

Menadżerowie restauracji zostali zaaresztowani. Obaj przyznali się do winy i zostali skazani za 723 przestępstwa oszustwa, toteż każdy z nich otrzymał po 723 lata odsiadki! Razem w więzieniu spędzą 1446 lat. Ale czy na pewno?

 

Stety, lub niestety, taka kara ma wymiar czysto symboliczny, bowiem zgodnie z kodeksem karnym Tajlandii za oszustwo można w więzieniu spędzić maksymalnie 20 lat. To jednak i tak dużo, biorąc pod uwagę, że w wielu krajach, w tym Polsce, kary za oszusta są czasem czysto symboliczne.

 

Poza tym mężczyźni muszą wypłacić równowartość 220 tysięcy złotych grzywny, a restauracja ponad 310 tys. złotych odszkodowań.

 

 

 



Komentarze