Mieszkaniec Trójmiasta nie zapłacił za prąd. Reakcja operatora wprawia w osłupienie!

Pan Władysław* z Trójmiasta przeżył bardzo pozytywne zaskoczenie.

Mieszkaniec Trójmiasta nie zapłacił rachunku za prąd. Zgubił bieżący rachunek, nie było go też w domu, gdy odczytywano liczniki. W którymś momencie zaczął się denerwować, że zostanie mu odcięty prąd. Wiadomo, że wtedy nie tylko trzeba uregulować wszystkie płatności, ale też ponieść opłatę za ponowne podłączenie.

Zadzwonił więc do swojego operatora, by dowiedzieć się, jaką ma zaległość. Dostał informację na temat stanu swoich spraw i zobowiązał się wszystko zapłacić. Zapytał też o ewentualne odłączenie prądu, bo chciał wiedzieć, jak dużo ma czasu na uregulowanie zaległości.

Odpowiedź operatora wprawiła pana Władysława w osłupienie!

 

Dowiedziałem się, że mogę być spokojny. Że w czasie pandemii nie od razu są podejmowane takie działania.

 

Jak się okazuje, operator energii (Energa) uznał, że w tym okresie wiele osób np. starszych czy chorych może mieć kłopoty w opłaceniu rachunku czy też obawy przed wpuszczeniem pracownika do odczytu licznika. Tym samym takie radykalne kroki jak odcięcie prądu na razie nie są realizowane.

 

Zobacz też: Pracownikom oferowali pieniądze za głosowanie na TEGO kandydata!

 

fot. pixabay

 

*imię zmienione



Komentarze