Mógł umrzeć pod oknami Policji! Śmierć czaiła się…

Starszy mężczyzna szedł ulicą i nagle upadł na jezdnię. Nie było wiadomo, co mu się stało. W pewnej chwili na ulicy pojawiła się też… Co ciekawe, wszystko działo się pod nosem Policji!

Mieszkanka powiatu strzyżowskiego przechodziła w okolicy skrzyżowania ul. Łukasiewicza z ulicą Andersa, czyli obok wejścia do komendy. Tam zauważyła mężczyznę, który upadł na jezdnię.

– Sytuacja była poważna. Kobieta, wezwała służby ratunkowe, wbiegła do budynku strzyżowskiej komendy i poinformowała o zdarzeniu dyżurnego. W tym czasie, obok pomieszczenia dyżurnego przebywał policjant, który na co dzień zajmuje się postępowaniami w sprawach o wykroczenia. Słysząc relację kobiety, wyszedł z budynku, aby pomóc rannemu mężczyźnie. Razem z nim ruszyła pracownica z Zespołu do spraw Ochrony Informacji Niejawnych – informują funkcjonariusze.

Fot. Pixabay

68-latek upadł w bardzo niefortunny sposób, raniąc się w głowę. Policjanci wstrzymali ruch na ulicy.

Mundurowi ułożyli mężczyznę bezpiecznie na plecach i rozpoczęli resuscytację.

Senior odzyskał przytomność. Został odwieziony do szpitala.

To kolejny przykład wzorowej postawy policjantów. Na ul. Puławskiej w Lublinie utworzył się korek. W jednym z aut siedział mężczyzna, który palił marihuanę! Będący na urlopie dzielnicowy, mając uchyloną szybę w samochodzie, poczuł charakterystyczny zapach narkotyku.

Spostrzegł, że ze stojącego bezpośrednio przed nim samochodu marki Mini Cooper przez uchyloną szybę wydobywa się dym, a kierujący wytrzepuje przez okno coś ze szklanej lufki. Dzielnicowy mając podejrzenie, że kierujący może być pod wpływem środków odurzających, natychmiast uniemożliwił mu jazdę.

Zobacz także: Ma 100 lat i nadal TO robi! Jego towarzyszka…

Fot. Pixabay



Komentarze