Monika Olejnik na wakacjach: Zbigniew Ziobro to człowiek-awaria!

Monika Olejnik rozpoczęła swój urlop, ale to nie przeszkadza jej w komentowaniu bieżących wydarzeń.

Jeszcze wczoraj Olejnik bawiła się ze swoimi fanami w „złotą rybkę” (zobacz TUTAJ), dziś już całkiem serio zamieściła felieton dotyczący Zbigniewa Ziobro.

Jest to nawiązanie do pomysłu wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej, czyli konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej:

 

Konwencja uznaje strukturalny charakter przemocy wobec kobiet za przemoc ze względu na płeć, oraz fakt, że przemoc wobec kobiet stanowi jeden z podstawowych mechanizmów społecznych, za pomocą którego kobiety są spychane na podległą wobec mężczyzn pozycję. Ma być zastosowana do wszelkich form przemocy wobec kobiet, w tym przemocy domowej. Konwencja uznaje, że kobiety i dziewczęta są narażone na przemoc ze względu na płeć bardziej niż mężczyźni i chłopcy, ale ma być zastosowana do wszystkich ofiar przemocy domowej, niezależnie od płci.*

 

Dokument ma zatem chronić ofiary przemocy, a także zapobiegać stosowaniu przemocy. Tymczasem, jak podaje Onet:

 

Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało w poniedziałek do resortu rodziny wniosek o podjęcie prac nad wypowiedzeniem konwencji stambulskiej – poinformował szef tego resortu Zbigniew Ziobro.

 

Pomysł szefa resortu sprawiedliwości na wypowiedzenie Konwencji, Monika Olejnik uznaje za pokaz siły Ministra:

 

Kiedyś był delfinem, a potem, jak stwierdził Jacek Kurski kilka lat temu, „stał się nawet nie leszczem, a leszczykiem o charyzmie trzęsącej się galarety”.
Prokurator generalny chce pokazać Jarosławowi Kaczyńskiemu i Mateuszowi Morawieckiemu, kto rządzi w Zjednoczonej Prawicy.

 

https://www.instagram.com/monikaolejnik_official/

 

Dziennikarka TVN uważa, że zachowanie Zbigniewa Ziobro to działanie pozorne, bo wszystko czego dotknie się Minister, to psuje:

 

Prokurator generalny z kolei walczy przy pomocy konwencji stambulskiej. Żąda wypowiedzenia tejże konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy w rodzinie. A może pan Ziobro zainteresowałby się, co się dzieje w prokuraturze, co się dzieje w policji, jak jest respektowana Niebieska Karta? Czy należy walczyć o „swoje prawa”, wykorzystując ofiary przemocy?
Zbigniewa Ziobrę można nazwać człowiekiem awarią, czegokolwiek się dotknie – nie wychodzi.

 

Swój felieton Monika opatrzyła zdjęciem z biegania w pięknych okolicznościach. Czy to o Zbigniewie Ziobro myśli Olejnik podczas treningu?

 

View this post on Instagram

#FelietonMoniki Zbigniew Ziobro postanowił się otrząsnąć i pokazać, co potrafi! Kiedyś był delfinem, a potem, jak stwierdził Jacek Kurski kilka lat temu, "stał się nawet nie leszczem, a leszczykiem o charyzmie trzęsącej się galarety". Prokurator generalny chce pokazać Jarosławowi Kaczyńskiemu i Mateuszowi Morawieckiemu, kto rządzi w Zjednoczonej Prawicy. Nie chce pozwolić, żeby Solidarna Polska rozmyła się w tej formacji. Jego przyboczni mówią językiem najtwardszym ze wszystkich polityków PiS. Żądają zmian, bo przecież do najbliższych wyborów są jeszcze trzy lata i można pozwolić sobie na radykalną retorykę. Patryk Jaki znalazł nawet przyczynę niechęci części Polaków do obozu prawicy. To „wroga socjalizacja społeczeństwa polskiego w miastach zatruwa Polaków, głównie młodych”. Prokurator generalny z kolei walczy przy pomocy konwencji stambulskiej. Żąda wypowiedzenia tejże konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy w rodzinie. A może pan Ziobro zainteresowałby się, co się dzieje w prokuraturze, co się dzieje w policji, jak jest respektowana Niebieska Karta? Czy należy walczyć o „swoje prawa”, wykorzystując ofiary przemocy? Zbigniewa Ziobrę można nazwać człowiekiem awarią, czegokolwiek się dotknie – nie wychodzi. Reforma sądownictwa, która miała przyspieszać procesy, spowolniła, nie mówiąc o szkodach, które wywołała w wymiarze sprawiedliwości. To, co robi Ziobro, zawsze odbija się szerokim echem na świecie. Warto przypomnieć nowelizację ustawy o IPN, która miała zakazywać mówienia o winie Polaków w Holocauście, co doprowadziło do burzy na całym świecie. A sprawę – jak informowały media – załatwiono w siedzibie Mosadu w Wiedniu. Ale tego nie przypomni telewizja rządowa, bo przecież im tylko „klika” się PO. W swojej skarbnicy mają wypowiedzi polityków PiS, ale ich nie używają. Używane są tylko cytaty z PO, z restauracji Sowa i Przyjaciele, wszystko im pasuje niczym w puzzlach. Ta tuba nie przypomni wypowiedzi Jacka Kurskiego, który ponownie ma zostać prezesem TVP, kiedy krytykował Jarosława Kaczyńskiego, mówiąc, że „jest jak dyrygent, który zamiast batuty trzyma bicz”, a pobyt w PiS nazywał… cd na moim profilu na FB #monikaolejnik #zapraszam #wolnemedia

A post shared by Monika Olejnik (@monikaolejnik_official) on

*wikipedia



Komentarze