Mroczne wideo z Chin: setki skrępowanych osób pilnowanych przez policję. Nikt nie wie, co się z nimi stało

Sprawa jest poważna z kilku powodów. Przede wszystkim to Chiny – kraj, w którym śmierć miliona to statystyka, a zarazem kraj, w którym prawa człowieka są raczej średnio przestrzegane. Chińskie władze brutalnie i stanowczo rozprawiają się z niepokornymi mniejszościami etnicznymi i prawdopodobnie to właśnie widać na nagraniu. 

Nagranie w sieci zamieścił anonimowy internauta i nie wiemy nawet dokładnie, gdzie ono powstało. Prawdopodobnie przedstawia więźniów z mniejszości etnicznej Ujgurów – muzułmańskich mieszkańców Chin, których władza trzyma bardzo krótko, oficjalnie z obawy przed islamskim fundamentalizmem i terroryzmem.

 

ZOBACZ TEŻ: Zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę w Szczecinku. Każdego dnia w więzieniu przeżywa PIEKŁO

 

Setki mężczyzn widocznych na nagraniu mają skrępowane nogi, ręce i zasłonięte oczy. Prawdopodobnie powstało ono na dworcu kolejowym, w trakcie transportu więźniów specjalnymi pociągami.

 

 

Analitycy, którzy zajęli się nagraniem twierdzą, że mogło ono powstać w sierpniu 2018 roku w prowincji Sinciang w zachodnich Chinach, a konkretnie na stacji kolejowej Korla. Być może więźniów przewieziono tam z Kaszgaru – miejsca, gdzie chińskie represje są szczególnie dotkliwe.

 

Ujgurzy nie mogą liczyć na ulgowe traktowanie. Dla przykładu, choć Sinciang zamieszkuje zaledwie 2% populacji państwa, to w 2017 roku miało tam miejsce 21% wszystkich aresztowań. 

 

o2.pl/ foto: screenshot 

 



Komentarze