Napisała, że nienawidzi tego „wielkogłowego faceta”. Filip Chajzer rzucił jej 15-minutowe wyzwanie!

Hejt w Internecie jest bardzo powszechny, o czym doskonale wie Filip Chajzer. To nie pierwszy raz, gdy spotyka się z bardzo niszczącymi komentarzami i wpisami.

Jak jednak pisze Filip Chajzer, w poście pani Mai padło o jedno słowo za dużo. Prowadzący „Dzień Dobry TVN” jest gotów przyjąć krytykę, czy brak aprobaty dla tego, jak on wygląda. Są jednak pewne granice!

 

https://www.instagram.com/filip_chajzer/

 

Kobieta napisała:

 

„Niecierpię widoku tego wielkoglowego faceta z twarzą dziecka (to o mnie) próbującego na sile być śmiesznym. Nienawidzę.”

 

A ten post „polubiło” aż 61 osób. Tymczasem Filip Chajzer tak odnosi się do sprawy:

 

twarzy nie zmienię, jest jaka jest. Tak mnie mama urodziła, ale rozumiem, że nie jest to Pani kanon piękna. Też wniósłbym pare poprawek, ale będę z tym żyć ☺️ Co do poczucia humoru – rozumiem. Nie wszystkie żarty mi w życiu wyszły. Jak każdemu. Biorę na klatę. A jednak ostatnie słowo jest już czymś czego nie dźwigam. Nie dlatego, że chodzi o mnie. Dlatego, że tak łatwo przychodzi nam nienawidzić drugiego człowieka. Bo ma taką, a nie inną twarz. Bo żart nie zabawny.

 

Sprawdź: Filip Chajzer podpadł inetrnautom! Zobacz, co zrobił w sklepie!

 

Prezenter postanowił zwyciężyć hejt i wyszedł do pani Mai z odważną propozycją. Zaprosił ją na kawę, by prosto w twarz wypowiedziała mu słowa nienawiści:

 

Pani Maju. Jeśli znajdzie Pani czas – zapraszam na kawę. Będzie mogła mi to Pani powiedzieć w twarz. Ciekawe czy będzie tak samo easy jak w necie.

 

Ale w tej propozycji jest pewien haczyk!

 

Tylko jeden warunek. Po 15 minutach rozmowy. Wydaje mi się, że to bardzo ciekawy eksperyment społeczny. Nienawiść jest niebezpieczna, ale może da się ją leczyć. Zobaczymy ❤️

 

Jesteśmy naprawdę ciekawi, czy hejterka podejmie wyzwanie Chajzera!



Komentarze