Nie wiedział, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Surfer wpłynął w (…)!

O tym jak niebezpieczne może być surfowanie na desce surfingowej przekonał się 33-letni Jeremy Johnston. Mężczyzna pływał w okolicach New Smyrna Beach na Florydzie. Pogoda była fantastyczna, a warunki sprzyjały. W pewnym momencie surfer wpłynął w stado rekinów z czego w ogóle nie zdawał sobie sprawy.

Do tego szokującego zdarzenia doszło w piątek w pobliżu plaży New Smyrna Beach na Florydzie, Jest to miejsce często odwiedzane przez miłośników windsurfingu, które mogą się wyszaleć na dużych falach, które zazwyczaj tam występują. Z okazji postanowił skorzystać również 33-letni Jeremy Johnston. Mężczyzna dobrze się bawił i w ogóle nie zdawał sobie sprawy z niebezpieczeństwa jakie czyhało na niego w głębinach. Surfer wpłynął wprost…

w stado rekinów! 33-latek zauważył to dopiero później kiedy po wyjściu z wody obejrzał film z drona śledzącego jego zabawę.

 

ZOBACZ:Hiszpania. Polak URATOWAŁ DWIE DZIEWCZYNY! Przepłacił za to WŁASNYM ŻYCIEM

 

W wywiadzie dla telewizji CNN Amerykanin powiedział, że był przerażony kiedy obejrzał nagranie, ponieważ w ogóle nie zdawał sobie sprawy z niebezpieczeństwa w jakim się znalazł. Na filmie widać jak wokół niego żerowało pełno rekinów. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby popełnił błąd podczas pływania na desce i wpadł do wody. Jeremy ostrzegał później inne osoby przebywające w wodzie, że w pobliżu żeruje stado rekinów. O tym żeby wyszły z wody przekonało ich nagranie, które im pokazał. Wszystko na to wskazuje, że rekiny zwabili rybacy, którzy rozrzucili tam pełno ryb służących jako przynęta dla drapieżników.

ZOBACZ TAKŻE:WPADŁ, bo WYPRZEDAŁ na PODWÓJNEJ CIĄGŁEJ. Dzięki temu WYSZŁO NA JAW co PRZEWOZIŁ w AUCIE

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com

 

 

 



Komentarze