owady na mundialu

Nietypowy PROBLEM na Mundialu. Krwiożercze owady atakują piłkarzy i kibiców! Polacy też się z nimi zetkną!

Potężne pieniądze, jakie Rosja zainwestowała w przygotowanie Mundialu 2018 nie poszły na marne. Ładne stadiony, dobra atmosfera i stosunkowo wysoki poziom bezpieczeństwa. Jednak są rzeczy, których organizatorom nie udało się przeskoczyć, a są nimi m.in. … roje meszek! Owady dosłownie zjadają piłkarzy i kibiców!

 

Owady szczególnie mocno dały się we znaki piłkarzom grającym w Wołgogradzie. Wczorajszy mecz Tunezji z Anglią upływał w dużej mierze właśnie pod znakiem walki z natrętnymi meszkami!

 

Meszki przeszkadzały nie tylko piłkarzom na boisku, ale i kibicom na trybunach. Walczyli też z nimi dziennikarze relacjonujący przebieg mundialu.

 

 

 

Rosyjskie władze przeprowadziły opryski wokół stadionu, ale nie przyniosły one spodziewanych rezultatów. Wołga to naturalne miejsce rozwoju meszek, nie dziwota więc, że jest ich tak wiele.

 

Co gorsza, ostatni mecz fazy grupowej, który nasza Reprezentacja zagra z Japonią odbędzie się właśnie w Wołgogradzie. Najprawdopodobniej więc nasi piłkarze też będą musieli się z nimi zmierzyć. Być może do stroju warto więc dołączyć kapelusz z moskitierą?

 

 

wprost/twitter/foto: twitter