Pamiętacie Jolę RUTOWICZ? Dziś nie poznalibyście jej za żadne skarby!

Jola Rutowicz była swego czasu gwiazdą polskiego showbiznesu. Specyficznie ubrana i umalowana kobieta, która na pierwszy rzut oka inteligencją nie grzeszyła, stała się pewnym symbolem celebryckiego świata. Później wyjechała z Polski do Stanów i zupełnie zmieniła swój wizerunek. 

Jola Rutowicz była niekwestionowaną gwiazdą 4. edycji show Big Brother. Miała wówczas czarne włosy i kolorowe pasemka, specyficzny sposób mówienia, wielkie tipsy, przesadny, karykaturalny wręcz makijaż. W 2009 roku jednak jej historia z polskim showbiznesem praktycznie się zakończyła – kobieta wyjechała do Stanów Zjednoczonych i zerwała z dawnym wizerunkiem.

 

ZOBACZ TEŻ:Znów gorąco na linii Iran-USA. Donald Trump zagroził: „zniszczymy wszystkie irańskie…”

 

Ta odmiana nie może dziwić – Jola Rutowicz zgarniała laury we wszystkich plebiscytach na najbardziej denerwującą, irytującą, infantylną celebrytkę w kraju. Wyjazd do USA dobrze jej zrobił – kobieta przefarbowała się na blond, zrezygnowała z makijażu w dawnym wydaniu i zupełnie odmieniła swój wizerunek.

 

Jola Rutowicz mieszka obecnie na Florydzie i oddaje się głównie pozowaniu do zdjęć w skąpych strojach kąpielowych na pięknych plażach. Ostatnio pochwaliła się na swoim Facebooku oszałamiającymi efektami operacji nosa. 

 

 

Obecnie Jola Rutowicz prowadzi wspólnie z narzeczonym biznes. Ponieważ ich firma także ucierpiała z powodu pandemii koronawirusa, to oboje postanowili zrobić sobie na razie dłuższe wakacje. Co ciekawe, Rutowicz jest pod wrażeniem tego, jak Polska radzi sobie z epidemią.

 

 

Przyznam, że jesteśmy silnym narodem. Źródło tej siły leży w naszej wierze! Wspólnie z Bogiem oraz naszą modlitwą zdziałamy cuda! Kościoły zamknięte, a miliony ludzi w Polsce gromadzą się przed monitorami i biorą czynny udział w nabożeństwach. Niesamowite! Tego nie ma tutaj w Ameryce

– skomentowała w wywiadzie dla wp.pl



Komentarze