Pędził autem 174 km/h! Kiedy policjanci zorientowali się kto siedzi za kierownicą zamarli!

Niemały szok przeżyli policjanci ze stanu Waszyngton, którzy ścigali „kierowcę” pędzącego autostradą 170 km/h . Kilkadziesiąt kilometrów dalej jego auto uderzyło w dwa samochody i zatrzymało się na chodniku. Kiedy policjanci dostrzegli kto siedzi za kierownicą zamarli.

Do tej niecodziennej sytuacji doszło w minioną niedzielę w stanie Waszyngton. Uwagę policjantów patrolujących autostradę przykuło auto poruszające się z nadmierną prędkością. Auto pędziło 170 km/h i jechało bardzo niebezpiecznie. Kierowca zatrzymał się dopiero po kolizji, do której doprowadził. Jego samochód staranował dwa inne pojazdy i zatrzymał się na chodniku. Kiedy policjanci zorientowali się kto siedzi za kierownicą zamarli i przeżyli niemały szok. Okazało się, że samochód marki Buick prowadził pies rasy pitbull.

 

ZOBACZ:Zamordował ciężarną partnerkę. Od tygodnia szuka go policja – rozpoznajesz go?

 

Obok psa siedzącego za kierownicą na fotelu pasażera siedział mężczyzna, który sterował autem! Pościg za samochodem zakończył się po rozłożeniu na drodze blokady z kolczatką. Mężczyzna został aresztowany, policjantom tłumaczył, że „chciał nauczyć swojego psa jazdy samochodem”. Mundurowi byli przerażeni pomysłem mężczyzny i nigdy wcześniej nie spotkali się z podobną historią. Dla doświadczonych mundurowych był to pierwszy tego typu przypadek w karierze. Beztroski właściciel pitbulla już usłyszał pierwsze zarzuty. Został oskarżony za jazdę pod wpływem narkotyków, stworzenia niebezpieczeństwa na drodze i ucieczki przed policjantami, którzy dawali mu jawne sygnały do zatrzymania. Mężczyzna najbliższe kilka lat może spędzić w więzieniu. Właściciel stracił również swojego psa, pitbull trafił do schroniska dla zwierząt.

 

ZOBACZ TAKŻE:Chciał zjeść marihuanę na drugie śniadanie. Przeszkodziła mu policja

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com



Komentarze