policjanci, telefon, wezwanie

Policjanci otrzymali dramatyczne wezwanie. Gdy przybyli na miejsce pokładali się ze śmiechu!

Trudno o bardziej nieprzyjemną interwencję dla policjanta, niż wyjazd na wezwanie o przemocy domowej. Szczególnie, jeśli w tle słychać opętańcze wrzaski dorosłego i straszliwy płacz dziecka. Jednak tym razem funkcjonariusze stali się świadkami bardzo komicznej sytuacji!

Dzwoniący na policję świadek rzekomej przemocy przekonywał, że sytuacja jest bardzo poważna. Krzyki i wrzaski słychać było aż na ulicy przed jednym z domów w Perth w Australii. Mężczyzna wewnątrz miał krzyczeć m.in. „dlaczego nie chcesz umrzeć?”, a towarzyszył temu straszny płacz dziecka.

 

Policjanci niezwłocznie udali się pod wskazany adres i to sporą grupą – na miejsce przybyło kilka radiowozów! Gdy weszli do wskazanego domu szybko opadły im szczęki.

 

Okazało się, że powodem krzyków, wrzasków i lamentów był… pająk! Pan domu, cierpiący na arachnofobię, musiał zmierzyć się z paskudnym stworem. Aby pokonać swoje lęki krzyczał, przeklinał i wydawał inne nieprzyjazne dźwięki.

 

Rodzina mężczyzny była bezpieczna i nic jej nie groziło. Jak poinformowali rozbawieni policjanci – poza pająkiem nie odnotowano żadnych innych ofiar!

 

To nie pierwszy taki przypadek w Australii – w 2015 roku podobne wezwanie odebrała policja w Sydney. Wtedy okazało się, że jeden z domowników walczy z pająkiem rzucając w niego meblami. Wiedząc jak wyglądają tamtejsze pająki, wcale nas to nie dziwi…

 

ZOBACZ: Przerażające skutki powodzi: KROKODYLE i WIELKIE PAJĄKI w miastach! [FOTO]