Poszukiwana Paulina znaleziona martwa. Morderca rozrzucił jej szczątki w promieniu KILOMETRA

23-letnia Paulina P. była poszukiwana od 8 marca. Informowaliśmy o tym zaledwie dwa tygodnie temu, kiedy to jej mama zaczęła informować o sprawie fundacje i większe media. Dziewczyna wyszła z wynajmowanego mieszkania w Warszawie i udała się do swojego byłego chłopaka mieszkającego w Nowym Dworze Gdańskim. Tam spotkał ją makabryczny los z jego ręki. 

Paulina 7 marca spakowała się i powiedziała współlokatorce, że jedzie do swojego byłego chłopaka do Nowego Dworu Gdańskiego w województwie pomorskim. Dotarła tam następnego dnia i wówczas widziano ją po raz ostatni. Wtedy także wysłała ostatniego smsa do swojej mamy.

 

 „Mieszkanie mamy na teraz, potrzebuje czasu dla siebie, by żyć na własny rachunek. To może potrwać dwa miesiące. Blokuje was wszystkich, jak coś ja teraz się odezwę”

 

ZOBACZ TEŻ: Zaginęła Paulina P. Tuż przed zniknięciem wysłała tajemniczego SMS-a

 

Kobieta od razu wyczuła, że coś jest nie tak. Rozpoczęły się poszukiwania, które 30 kwietnia miały tragiczny finał. Patryk D., 20-letni były partner Pauliny, do którego ta pojechała został zatrzymany i wskazał miejsce ukrycia zwłok. 

 

Wiemy, że Patryk przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył szerokie wyjaśnienia. Przy tym prokuratura nie ujawnia zbyt wielu szczegółów i nawet nie potwierdzono jak dotąd tożsamości zwłok odkrytych przez policjantów.

 

 Te wyjaśnienia będą też poddawane analizie, wszystko, co powiedział jest sprawdzane, to wymaga czasu i w związku z tym nie jestem uprawniony do podawania jakichkolwiek szczegółów na temat tego, co wyjaśnił. Podczas sekcji potwierdzono, że te części ciała to są rozkawałkowane zwłoki kobiety, natomiast nie potwierdzamy jeszcze żadnej tożsamości, gdyż wymaga to dodatkowych badań DNA. Oczywiście mamy swoje wersje, kto to może być, ale na razie nie możemy tego potwierdzić

– powiedział prokurator Mariusz Duszyński.

 

Zwłoki znaleziono niedaleko miejscowości Piotrowo na Żuławach. Patryk D. zamordował kobietę, a następnie poćwiartował jej zwłoki. Żeby trudniej było je odnaleźć rozrzucił szczątki ofiary na przestrzeni jednego kilometra. Policjanci przez wiele godzin poszukiwali kolejnych części ciała kobiety…

 

 

Ludzie, którzy znali Patryka D. uważają, że był to człowiek chorobliwie zazdrosny o swoją partnerkę, cichy i izolujący się od innych. Wśród określeń, które przytacza portal fakt24.p o Patryku D. są nawet ostrzejsze, takie jak „skryty psychopata”.

 

 



Komentarze