Pierwszy sondaż uwzględniający nową inicjatywę Mateusza Morawieckiego – Stowarzyszenie „Rozwój Plus”, rzuca zupełnie nowe światło na polską scenę polityczną. Choć były premier oficjalnie nie wychodzi z PiS, wyniki badania United Survey dla Wirtualnej Polski pokazują, że jego samodzielny start mógłby wywołać polityczne tsunami.
Prawo i Sprawiedliwość weszło w fazę wewnętrznych sporów, a powołane przez Mateusza Morawieckiego organizacja została ujęta w sondażu z którego wynika, że balansuje na progu wyborczym. Nie zmienia to faktu, że gdyby go przekroczyła, mogłaby być języczkiem u wagi.
Nowy układ sił: KO na czele, PiS w defensywie
Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, Koalicja Obywatelska umocniłaby swoją pozycję lidera, osiągając 32,1 proc. poparcia (195 mandatów). Jednak największą sensacją jest spadek notowań Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego, osłabiona wewnętrznymi tarciami i widmem powstania nowej siły, notuje zaledwie 20,3 proc. – to bolesny zjazd o 3,4 pkt proc.
W tym samym czasie inicjatywa Mateusza Morawieckiego, Stowarzyszenie „Rozwój Plus”, wchodzi do gry z wynikiem 5,1 proc. To poparcie tuż nad progiem, które jednak gwarantuje wprowadzenie do Sejmu 14 posłów. Choć liczba wydaje się niewielka, w nowym układzie sił to właśnie ci ludzie decydowaliby o tym, kto sformuje rząd.
Kalkulacja władzy: Bez Morawieckiego ani rusz
Sondaż pokazuje patową sytuację obecnej koalicji rządzącej. KO i Lewica (łącznie 227 mandatów) tracą bezpieczną większość do magicznej liczby 231 brakuje im zaledwie 4 głosów. Z drugiej strony, tradycyjna „zjednoczona prawica” (PiS wraz z dwiema Konfederacjami) również nie jest w stanie rządzić samodzielnie, dysponując 219 szablami.
Matematyka sejmowa jest bezlitosna. Dopiero 14 głosów od grupy Morawieckiego daje prawicy upragnioną większość 233 mandatów. To stawia byłego premiera w niezwykle silnej pozycji negocjacyjnej. Mateusz Morawiecki, który wczoraj spotkał się w cztery oczy z Jarosławem Kaczyńskim, ma w ręku twarde dowody na to, że bez jego frakcji (skupiającej blisko 50 parlamentarzystów) powrót PiS do władzy jest matematycznie niemożliwy.
Wielcy przegrani: Trzecia Droga poza Sejmem?
Sondażowa rewolucja uderza najmocniej w mniejszych graczy. Według badania, poza parlamentem znalazłyby się partie tworzące dotąd Trzecią Drogę: PSL (3,1 proc.) oraz Polska 2050 (zaledwie 0,5 proc.). To sygnał, że polaryzacja i nowe inicjatywy na prawicy wycinają polityczne centrum.
W grze pozostaje Konfederacja z13,2 proc. (68 mandatów), Konfederacja Korony Polskiej (Grzegorz Braun) z 8,5 proc. (36 mandatów) i Lewica z 7,8 proc. (32 mandaty).
Magdalena Kwiatkowska
