Gdy wybrzmiał ostatni gwizdek, a biało-czerwona część trybun PGE Narodowego wpadła w euforię, prezydent Karol Nawrocki nie zamierzał poprzestać na oklaskach z loży VIP. Głowa państwa ruszyła prosto do serca stadionu, by w szatni przejąć rolę wodzireja zwycięskiej drużyny.
Prezydent Karol Nawrocki pojawił się na czwartkowym meczu Polska – Albania, realizując swoje wcześniejsze zapowiedzi. Spotkanie o wysoką stawkę oglądał w towarzystwie syna Antoniego. Obaj zasiedli w loży honorowej, gdzie towarzystwa dotrzymywał im między innymi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza.
Co ciekawe, obecność głowy państwa na obiekcie była początkowo wyjątkowo dyskretna. Spiker nie wyczytał nazwiska gościa przed pierwszym gwizdkiem, a z trybun nie niosły się żadne polityczne okrzyki ani transparenty. Spokój skończył się jednak wraz z końcowym wynikiem 2:1, który otworzył prezydentowi drogę na murawę.
Spotkanie na murawie i uściski z liderami
Tuż po zakończeniu starcia Karol Nawrocki zszedł na płytę boiska. Media społecznościowe obiegły już zdjęcia, na których widać prezydenta w swobodnej rozmowie z Mattym Cashem oraz gratulującego Robertowi Lewandowskiemu. Kapitan reprezentacji, który otworzył wynik meczu z Albanią, jako jeden z pierwszych przywitał się z gościem.
Dla prezydenta wizyta w szatni po wygranym meczu staje się powoli tradycją, podobny scenariusz oglądaliśmy po wrześniowym starciu z Finlandią.
„Kto wygrał mecz?!” – prezydencki ryk w szatni
Prawdziwa feta zaczęła się jednak za zamkniętymi drzwiami szatni zespołu prowadzonego przez Jana Urbana. Na nagraniach udostępnionych przez portal „Łączy nas piłka” widać energię, jaka udzieliła się politykowi. Prezydent nie ograniczył się do kurtuazyjnych uścisków dłoni.
– Kto wygrał mecz?! – ryknął Karol Nawrocki, wchodząc do środka.
– Polska! – odpowiedzieli mu chórem piłkarze i sztab szkoleniowy, świętując ważny triumf.
Sam prezydent skwitował wieczór krótkim wpisem w swoich kanałach społecznościowych, publikując galerię zdjęć z Narodowego.
Gramy dalej! Brawo Polacy
– napisał, podkreślając wagę zwycięstwa w barażowym boju.
Co dalej z kadrą Jana Urbana?
Wygrana z Albanią 2:1 to nie tylko powód do dumy dla kibiców i okazja do wspólnej fety z prezydentem, ale przede wszystkim kluczowy krok w walce o turniejowe cele. Dobra atmosfera w zespole, którą widać na nagraniach z szatni, może być fundamentem przed kolejnymi wyzwaniami. Po wizycie głowy państwa i wspólnym świętowaniu, piłkarze wracają do treningów, by utrzymać zwycięską passę w nadchodzących spotkaniach.
Wiktoria Sikorska
