PRZEŁOM W LECZENIU RAKA. Nowa metoda uratowała życie pacjentce

Nowa metoda leczenia raka uratowała życie pacjentce z Gliwic. Polega ona na wykorzystaniu komórek, które…

62-letnia pacjentka Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach, jest pierwszą kobietą, u której w Polsce zastosowano terapię CAR-T, czyli immunoterapię polegającą na wykorzystaniu zmodyfikowanych genetycznie komórek odpornościowych pacjenta.

 

U Pani Jadwigi zdiagnozowano chłoniaka, a lekarze od początku przypuszczali, że może on być odporny na chemioterapię. Pacjentka otrzymała 9 cykli chemioterapii, jednak nie przyniosły one rezultatu.

 

Wtedy nadzieją stała się nowa metoda wykorzystania komórek własnego układu odpornościowego do walki z nowotworem.

 

„To najbardziej zaawansowana forma immunoterapii komórkowej, czyli wykorzystania komórek naszego własnego układu odpornościowego do walki z nowotworem. Terapia, która stwarza wielkie nadzieje dla pacjentów, również oczekiwania u lekarzy, ale która wiąże się z szeregiem trudności, a co za tym idzie – dostęp do niej jest póki co bardzo ograniczony”powiedział prof. Sebastian Giebel z oddziału Narodowego Instytutu Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie.

 

Pacjentka z Gliwic czuje się dobrze i wciąż pozostaje pod opieką lekarzy, ponieważ czekają ją kolejne badania.

 

Kto może liczyć na leczenie za pomocą trapii CAR-T ?

 

Jest ona zarejestrowana w dwóch wskazaniach:

-opornym na chemioterapię chłoniaku rozlanym z dużych komórek B

– u chorych do 25 roku życia cierpiących na ostrą białaczkę limfoblastyczną.

 

W Polsce istnieją obecnie 3 ośrodki, które posiadają certyfikaty uprawniające do stosowania tej metody. Są to: gliwicki, poznański oraz dziecięcy we Wrocławiu.

 

ZOBACZ TEŻ:TO JEDZENIE POWODUJE RAKA! Lekarze nie mają wątpliwości…

 

Trudności tej metody opierają się wciąż na wysokich kosztach leczenia, możliwych skutkach ubocznych, a także trudnościach produkcyjnych, ponieważ terapia jest spersonalizowana, a więc przygotowywana indywidualnie dla każdego pacjenta.

 

 

 

Źródło:radiozetzdrowie/pixabay



Komentarze