Polskie kluby sportowe na krawędzi finansowej przepaści? Nowe przepisy uderzające w branżę alkoholową mogą zakręcić kurek z pieniędzmi, który od lat utrzymuje naszą piłkę, żużel i siatkówkę przy życiu. Głos w sprawie zabrał Robert Dowhan, poseł Koalicji Obywatelskiej, ale przede wszystkim człowiek, który o sporcie wie wszystko.
Jego diagnoza i wnioski są porażające, bo według Dowhana, nowa ustawa – zamiast walki z nałogami, dobije ostatecznie kluby sportowe.
Zakaz wszystkiego, czyli parasole pod lupą
Lewica i Polska 2050 chcą iść na wojnę z procentami, ale rykoszetem dostaną stadiony. Proponowane zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości to prawdziwy bubel prawny. Jeśli wejdą w życie, z naszych aren mogą zniknąć nie tylko logotypy browarów na koszulkach, ale nawet… parasole, kufle i nalewaki w strefach gastronomicznych. Wszystko to ma zostać uznane za „niedozwoloną promocję”.
Robert Dowhan, który przez lata budował potęgę żużlowego Falubazu Zielona Góra, nie gryzie się w język. Jako były prezes klubu wie doskonale, że bez wsparcia wielkich browarów polski sport po prostu nie istnieje.
Ustawa, jeżeli wejdzie w życie w tym kształcie, na pewno się odbije na kondycji klubów. Przez wiele lat prowadziłem klub sportowy finansowany przez browary. Na całym świecie alkohol jest dopuszczony, wszystko trzeba robić z głową. Nie wiem, dlaczego w Polsce ciągle jesteśmy w sferze absurdu, nakazów, zakazów i ograniczeń
– grzmi Robert Dowhan.
Miliardy na szali. Kto zapłaci za szkolenie młodzieży!
Rynek sponsoringu sportowego w Polsce jest wart już 1,46 miliarda złotych. Firmy z sektora FMCG, w tym producenci piwa, to jeden z kluczowych filarów tego budżetu. UEFA nie pozostawia złudzeń: sponsoring to obok praw medialnych główny tlen dla klubów. Wycięcie logotypów z band reklamowych i koszulek to wyrwa, której nikt nie zasypie z dnia na dzień.
Szczególnie zagrożone są mniejsze kluby. One nie mają milionów z telewizji, żyją z lokalnych partnerów i wsparcia branży, która teraz trafia na celownik polityków.
Wpływ tej ustawy będzie taki, że uderzy zarówno w dużych, jak i w małych, ale ten mały ma ograniczone pole manewru
– punktuje Dowhan.
Samotna wyspa na mapie Europy
Podczas gdy Liga Mistrzów bez przeszkód korzysta z pieniędzy browarów, Polska chce wprowadzić rygory, które zrobią z nas skansen. Poseł KO zauważa, że w dobie internetu i globalnych transmisji, takie zakazy są po prostu nieskuteczne i śmieszne. Zamiast edukacji, politycy wybierają zakazy, mimo że spożycie alkoholu w Europie i tak spada.
Jestem za tym, aby prowadzić zdrowy tryb życia, ale bardziej nastawiłbym się na to, aby edukować, rozmawiać, pokazywać. Myślę, że to da efekty. Sprowadzamy czasami proste rzeczy do absurdu i mam nadzieję, że ta ustawa w tym kształcie nie przejdzie
– podsumowuje poseł.
Marta Grasegger
