Rząd tnie koszty. Zwolnienia w ministerstwach

Szykują się duże zwolnienia w ministerstwach. Cały proces potrwa do lutego – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”. Skąd te zmiany?

W najbliższym czasie liczba etatów w ministerstwach zmniejszy się o 1150. Zwolnienia ruszą już w tym tygodniu.

‒ Do tej pory słyszeliśmy, że ich nie będzie. Teraz po rekonstrukcji doszły nam dwa duże, skomplikowane działy, czyli turystyka i mieszkaniówka, którymi ktoś musi się przecież zająć. Są ministerstwa, w których pracuje dużo osób w wieku emerytalnym, niektórych z nich od dawna nikt nie widział na oczy i pewnie to tam będzie najwięcej zwolnień – mówią informatorzy „Dziennika Gazety Prawnej”.

Zamiany mają związek z covidem, ale też z rekonstrukcją rządu. Cały proces przeciągnie się w czasie ze względu na nowelizację ustawy o działach.

‒ Nagle się okazało, że do wykonania tej samej pracy wystarczy mniej ludzi. Od razu widać także było, kto jest efektywny. Jeśli ktoś zajmujący się obsługą przychodzących pism idzie na pracę zdalną i pism jest tyle samo, ale zaczynają mu narastać zaległości, to widać, że zajmuje się czymś innym ‒ mówi urzędnik KPRM, cytowany przez „Dziennik Gazetę Prawną”.

Fot. Pixabay

Nie wiadomo, czy cały proces przebiegnie tak gładko. Związki zawodowe krytycznie wypowiadały się o cięciach w zatrudnieniu urzędników.

‒ Będziemy robić wszystko, by żaden członek Solidarności nie został zwolniony, co do innych pracowników to często był ich wybór, by nie zapisać się do związku i nie mieć takiej ochrony w takiej sytuacji ‒ powiedział rzecznik prasowy Solidarności Marek Lewandowski, cytowany przez „Dziennik Gazetę Prawną”.

Opozycja krytykuje rząd. Twierdzi, że zwolnienia ludzi powinny być ostatecznością.

‒ Rekonstrukcja jest słabym argumentem do cięć. Celem miało być zmniejszenie liczby ministrów i resortów, a w praktyce to się nie stało. Moment na zwolnienia też nie jest dobry, bo urzędnicy, którzy odejdą, mogą mieć problem z odnalezieniem się na rynku pracy w dobie pandemii. Jeśli takie decyzje zapadną, będziemy domagali się przedstawienia kryteriów i zasad zwolnień oraz uzasadnienia, dlaczego tych ludzi nie można przesunąć na inne odcinki ‒ stwierdził Tomasz Siemoniak z PO dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

Proces redukcji zatrudnienia ma zakończyć się w lutym 2021 roku.

Zobacz także: WAŻNE ostrzeżenie! TEN produkt z Żabki jest niezwykle niebezpieczny!

Fot. Pixabay

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”



Komentarze