Zamknięcie kraju na sezon narciarski? Stanie się tak, jeśli…

Po bardzo kiepskiej zimie 2019/2020 i wiosennym lockdown’ie hotelarze, właściciele obiektów narciarskich, a przede wszystkim sami narciarze liczą na ten sezon zimowy.

Wiele osób liczy na to, że choć teraz są ograniczenia w korzystaniu z hoteli, to zimą będzie można wybrać się na narty. Hotelarze także liczą na odbicie po znacznych stratach finansowych, jakie ponieśli.

Niestety wieści płynące ze strony rządu nie dają wielkich szans na normalne działanie w czasie sesonu. Jak podaje RMF pomimo nadziei branży i narciarzy:

 

… stanowisko rządu jest jasne. Jeśli sytuacja związana z zakażeniami Covid-19 będzie taka jak teraz, nie ma mowy, żeby Polacy zimą stanęli w kolejkach do wyciągów narciarskich. (…)

Jeżeli liczba zakażeń koronawirusem nie spadnie poniżej 10 tysięcy przypadków dziennie, to rząd może zablokować start sezonu narciarskiego w Polsce.

 

>>>Test Tymbarka. Popularny sok „ma” Covid! (VIDEO)

 

Zamknięcie kraju na sezon narciarski może więc mieć miejsce, jeśli poziom zachorowań nie spadnie poniżej 10 tysięcy dziennie.

 

Czekając na rozwój sytuacji, turyści robią także niewiele rezerwacji. Trzeba zatem obserwować postęp pandemii i mieć nadzieję, że jednak uda się wrócić do normalności.

 

>>>Marcelina Zawadzka jako panterka na plaży! (DUŻO ZDJĘĆ)

 

pixabay


Komentarze