Siostra Kim Dzong Una rośnie w siłę. Zastąpi swojego brata?

Kim Dzong Un, który do tej pory nikomu przecież nie ufał i bez mrugnięcia okiem pozbywał się nawet najbliższych współpracowników wreszcie znalazł sobie prawą rękę. Wszystko wskazuje na to, że jego siostra przejęła pewną część jego obowiązków. Czy przywódca Korei Północnej aż tak jej ufa? 

Kim Jo Dzong jest jednym z najwyższych urzędników w państwie. Już od dawna zajmuje ważne miejsce przy swoim bracie, ale jak się okazuje jej uprawnienia cały czas rosną. Kobieta przejęła część obowiązków Kim Dzong Una, a nawet zaczęła wydawać rozkazy bezpośrednio w koreańskiej komunistycznej partii! To najlepiej świadczy o jej wysokiej pozycji. Jak dalej będzie się rozwijała jej kariera?

 

Kim Jo Dzong nie tylko jest cieniem swojego brata, ale też coraz częściej zastępuje Kim Dzong Una gdy ten znajduje się na wyjazdach. Południowokoreańska gazeta „Chosun Ilbo”, która często porusza tematy północnokoreańskie twierdzi, że nieoficjalnie Kim Jo Dzong ma uprawnienia i kompetencje do kierowania wszystkimi aspektami północnokoreańskiej polityki, poza sprawami wojskowymi. 

 

ZOBACZ TEŻ: Nowy śmiertelny wirus w Chinach. Zmarła pierwsza osoba

 

Przede wszystkim jednak siostra Kim Dzong Una zajmuje się sprawami wewnątrzpartyjnymi. Innymi słowy – pilnuje towarzyszy, gdy jej brat zajmuje się czymś innym. Ostatnio jednak pokazała się też publicznie wygłaszając bardzo mocne przemówienie. Zupełnie jak jej brat!

 

Oficjalnie Kim Jo Dzong nosi tytuł „pierwszego zastępcy dyrektora Komitetu Centralnego”. Dotąd pełniła ważną rolę w wydziale zajmującym się propagandą i agitacją. Teraz jednak awansowała i zajmuje główne stanowisko w Wydziale Organizacji i Przewodnictwa, który często nazywany jest też „partią w partii”. Nie dziwi więc, że w takim miejscu Kim Dzong Un chce mieć członka swojej rodziny.

 

Jaki będzie dalszy los Kim Jo Dzong? Na razie chyba może być spokojna swojej wysokiej pozycji. Ale czy jeśli w którymś momencie zacznie przyćmiewać Kima ten nie zdecyduje się na jej usunięcie?

 



Komentarze