„Historyk” Jan Grabowski krytykuje niemieckich naukowców, którzy nie stanęli w obronie atakowanego badacza Grzegorza Rossolińskiego-Liebe, który twierdzi, że Polacy również odpowiadają za zabijanie Żydów w czasie II wojny światowej. Grabowski wzywa aby nie uznawać Niemców za jedynych winnych Holokaustu. Takiej bezczelności i nienawiści do Polski Grabowskiego dawno nie widzieliśmy.
Grabowski pisze wprost:
„Twierdzenie, że wyłącznie Niemcy są odpowiedzialni za Holokaust (…), jest nie tylko krótkowzroczne i nieodpowiedzialne, ale także historycznie błędne i niebezpieczne politycznie, ponieważ argumentacja ta legitymizuje poglądy skrajnie prawicowych fanatyków i nacjonalistów w całej Europie Wschodniej, którzy od lat twierdzą dokładnie to samo. To Niemcy i tylko Niemcy, nasz naród nie miał nic wspólnego z tą smutną historią – twierdzili wówczas i twierdzą tak do dziś polscy i inni nacjonaliści”.
To są skandaliczne słowa, na które powinna od razy zareagować polska ambasada i polski MSZ. Ale nie zareaguje, bo Grabowski w obecnej polskiej władzy ma wsparcie. To widać.
Dziś w Polsce zezwala się na promowanie takiego typu insynuacji na temat Polaków w okresie II wojny światowej. Chce się pokazać światu – niestety – najgorsze oblicze Polaków, którzy mieli również dopuszczać się na równie z Niemcami zbrodni na Żydach, Holocaustu i innych najgorszych, niemieckich zbrodni. Ta powtarzana jak mantra w kółko nieprawda, kłamstwo ma uwrażliwiać, zwłaszcza młodych Europejczyków, na to, że Polacy nie są wcale tacy fajni. I przynosi to efekt. Wystarczy spojrzeć na niemieckie społeczeństwo i zapytać się ich, o rolę Polski w Holocauście. Grono z nich powie, że byli na równie odpowiedzialni co naziści (nie żadne Niemcy).
Ogólnie Grabowski powinien być persona non grata w Polsce. Dałoby to na pewno dużo dobrego dla obrony polskiej racji stanu.
Źródło: dw.com
